Koronawirus w Polsce. Ponad 530 nowych zachorowań [14 września]

Resort zdrowia poinformował, że ostatniej doby stwierdzono 537 nowych przypadków koronawirusa. W związku z COVID-19 zmarło osiem osób.
Zobacz wideo

Tydzień temu zachorowań było 406. Dziś resort podał informację o 537 zakażeniach. Najwięcej stwierdzono w województwie mazowieckim (87). Na drugim miejscu jest Lubelszczyzna (75), a na trzecim Małopolska (52). 

Pozostałe przypadki dotyczą województw: łódzkiego (43), dolnośląskiego (38), pomorskiego (33), podkarpackiego (32), zachodniopomorskiego (31), podlaskiego (30), wielkopolskiego (26), śląskiego (23), warmińsko-mazurskiego (22), kujawsko-pomorskiego (14), świętokrzyskiego (8), lubuskiego (6), opolskiego (4).

Ponadto 13 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Resort zdrowia poinformował także, że z powodu COVID-19 zmarła 1 osoba, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 7 osób. 

Liczba zakażonych koronawirusem w naszym kraju od początku epidemii wynosi 2 894 455. Zmarły 75 433 osoby.

Koronawirus w Polsce. Bilans zakażeń

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w poniedziałek 13 września, o wykryciu 269 nowych przypadków koronawirusa. W związku z COVID-19 nie zmarła żadna osoba.

W niedzielę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 476 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. Nie odnotowano żadnego zgonu związku z COVID-19.

W sobotę resort zdrowia informował o 530 nowych przypadkach COVID-19. Najwięcej na Lubelszczyźnie oraz na Mazowszu. W związku z koronawirusem zmarło tamtej doby 8 osób. 

Dzień wcześniej (w piątek, 10 września) nowych zakażeń było 528, a zgonów również 8. W czwartek (9 września) - odnotowano w Polsce 510 nowych przypadków zakażeniem koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło sześć osób.

Koronawirus w Polsce - szczepienia w szkołach. I ataki antyszczepionkowców

Liczba przypadków COVID-19 w szkołach rośnie. W ostatnich dniach na nauczanie zdalne musiała przejść w całości jedna ze szkół w Radomiu, do tego pojedyncze klasy w Warszawie i Poznaniu. Dyrekcje szkół zachęcają uczniów i rodziców do szczepień, które mają rozpocząć się w przyszłym tygodniu. Do szczepień próbują zniechęcać antyszczepionkowcy. Strasząc dyrektorów odpowiedzialnością karną.

W warszawskich szkołach do tej pory ponad 3 tys. uczniów zgłosiło chęć zaszczepienia. To niewiele, bo do tej pory w stolicy nie zaszczepiło się około 50 tys. uczniów. A i tak stolica wypada lepiej niż inne miasta.

Zachęcanie do zaszczepienia się w szkole napotyka na kłopoty, bo szybko uaktywnili się antyszczepionkowcy. Do niektórych dyrektorów placówek w Warszawie już trafiają maile od rodziców przeciwnych szczepieniom. - Przychodzą maile z informacjami, że szczepienia są nielegalne, przymusowe, że grozić będzie dyrektorom odpowiedzialność karna - poinformowała wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska.

Koronawirus w Polsce. Będzie coraz więcej zachorowań wśród dzieci?

Wskaźniki zachorowań na COVID-19 wśród nastolatków w USA gwałtownie rosną. Według Amerykańskiej Akademii Pedriatrycznej, na koronawirusa zachorowało blisko 5 mln dzieci, co daje prawie 15 proc. ogólnej liczby zachorowań. Pięciokrotnie wzrosła liczba hospitalizacja dzieci z powodu COVID-19.

Panuje przekonanie, że dzieci nie chorują, że są omijane przez koronawirusa, a to nie jest prawda. W naturze wirusa jest niewybieranie wieku. Dzieci do tej pory były oszczędzane, ale teraz - zwłaszcza w USA - jest wręcz wykładniczy wzrost ich zachorowań na COVID-19 - powiedziała w TOK FM prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

Czy powyższe dane dot. zachorowań wśród nastolatków i dzieci można zbagatelizować, bo dotyczą USA? - Biorąc pod uwagę to, że w Polsce są dosyć ubogie informacje na temat zachorowań w tej grupie wiekowej, a podobny jest poziom wyszczepienia w Stanach i w Polsce, możemy spodziewać się, że także u nas będzie istotny wzrost zachorowań wśród dzieci - odpowiedziała.

Jej zdaniem za wzrost zachorowań u dzieci odpowiada przede wszystkim wariant delta koronawirusa, który jest najbardziej zakaźny z dotychczasowych. Drugi powód to powrót uczniów do szkół i "zwiększenie liczby kontaktów międzyludzkich". - W Polsce nauka zaczęła się na początku września i już zamyka się szkoły ze względu na pojawienie się przypadków zachorowań na COVID-19 - zauważyła.

DOSTĘP PREMIUM