"Oskarżam dziesięciu ostatnich ministrów zdrowia". Sześć pustych etatów, a chętnych brakuje od roku

- Braki kadrowe dotyczą nie jednej dziedziny czy dwóch, to by było pół biedy. Braki dotyczą wszystkich praktycznie dziedzin i większości specjalizacji lekarskich. Są braki w ratownictwie medycznym, w szeroko rozumianym pielęgniarstwie, brakuje nawet salowych, żeby posprzątać szpital - mówił w TOK FM prof. Dawid Murawa.
Zobacz wideo

Prof. Dawid Murawa, chirurg onkolog i członek zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, wyliczał w TOK FM, że w samej chirurgii ogólnej lekarzy w wieku 31-35 lat jest mniej niż 300 lekarzy, a tych, którzy skończyli 70 lat - ponad 1600. - Według moich obliczeń sytuacja będzie taka, że wiele szpitali i wiele mniejszych ośrodków nie będzie w stanie zapewnić kadr medycznych do sprawnego prowadzenia oddziałów, a to w drastyczny sposób będzie przekładać się na ryzyko powikłań i niezaopatrzenia zgłaszających się pacjentów - ostrzegał lekarz. 

Gość TOK FM przyznał, że jeżeli chodzi o specjalistów, to sytuacja w jego klinice jest "w miarę opanowana". - Ale to tylko dlatego, że mam sporą grupę lekarzy spoza województwa lubuskiego i spoza Zielonej Góry, czyli z Wielkopolski, z Dolnego Śląska. To ratuje sytuację - zaznaczył. - Ale mam sześć pustych etatów pielęgniarskich. Od ponad roku nie mam żadnych chętnych pielęgniarek. Etaty czekają na kogokolwiek - dodał. 

- Ta sytuacja będzie się pogłębiać, a w ostatnim czasie mam liczne telefony z różnych miast, z różnych szpitali z pytaniem, czy mógłbym pomóc w uzupełnieniu braków w kadrach medycznych - mówił. - Braki kadrowe dotyczą nie jednej dziedziny czy dwóch, to by było pół biedy, braki dotyczą wszystkich praktycznie dziedzin i większości specjalizacji lekarskich, są braki w ratownictwie medycznym, w szeroko rozumianym pielęgniarstwie, brakuje salowych, żeby posprzątać szpital - stwierdził. 

Lekarz ostrzegał, że najbardziej zagrożone są dziedziny zabiegowe, a to dla pacjentów ogromne ryzyko. Bo nawet, jeżeli ktoś przychodzi do szpitala z zapaleniem wyrostka robaczkowego, to jeżeli nie dostanie pomocy na czas, może dość do zapalenia otrzewnej, które jest zagrożeniem życia.

Prof. Murawa stwierdził, że nie oskarża obecnego albo poprzedniego ministra zdrowia, tylko dziesięciu poprzednich.  - To są zaniedbania wieloletnie. Polegają na tym, że cały system ochrony zdrowia, od początku procesu kształcenia poprzez umożliwianie dalszych działań, szczególnie młodym ludziom, od wielu lat jest zachwiany - oceniał. Jak dodał, 20 tys. lekarzy, którzy wyjechali za granicę, mogliby dzisiaj uzupełnić braki kadrowe. 

- Jeżeli chcemy naprawiać zepsutą sytuację, to należy zastanowić się nad bardzo konkretnymi ruchami. Radziłbym ministrowi Niedzielskiemu, żeby nie realizować tego poprzez felczeryzację służby zdrowia - podsumował. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM