"Dwóch pacjentów musi leżeć w jednym łóżeczku. Sytuacja w szpitalach jest dramatyczna". Wirus RSV atakuje dzieci

Gwałtownie rośnie liczba infekcji u dzieci wywołanych bardzo groźnych wirusem RSV. Sytuacja w szpitalach jest dramatyczna - mówiła w TOK FM dr Lidia Stopyra.
Zobacz wideo

Mamy nasiloną falę infekcji sezonowych, a jednym z takich wirusów, który przetacza się przez cały świat w niespotykanej wcześniej skali, jest wirus RSV – ostrzegają lekarze. RSV atakuje dzieci i zwłaszcza dla tych najmłodszych jest najbardziej groźny. W niektórych szpitalach zaczyna już brakować miejsc. – Sytuacja jest dramatyczna – przyznawała w TOK FM dr Lidia Stopyra, szefowa Oddziału Chorób Infekcyjnych i pediatrii Szpitala im. Żeromskiego.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Na dowód opowiedziała, jak w tej chwili wygląda jej oddział. – Normalnie mamy 30 łóżek, teraz dzieci jest 40. Musieliśmy zaadaptować część sąsiedniego oddziału. W tej chwili dzieci leżą w ciasnocie, zdarza się, że jest dwoje pacjentów w jednym łóżeczku. Rodzice też nie mają łatwo, ale podziwiam ich, bo współpracują i dzielnie to znoszą. Musimy to wytrzymać – mówiła dr Stopyra.

Jak wyjaśniała, epidemie RSV zdarzały się w przeszłości, jednak tegoroczna jest wyjątkowa. – Z racji lockdownu w ubiegłym roku zachorowań było mniej, a teraz wszystko zaczęło się wcześniej i ze zdwojoną siłą. To istna kumulacja zakażeń – wskazywała gościni TOK FM.

Lekarka tłumaczyła, że RSV jest najgroźniejszy szczególnie dla niemowląt. – I nieleczony, bez tlenoterapii i leków przeciwobrzękowych, może skończyć się śmiercią. Objawia się katarem, kaszlem i niską gorączką. Jeśli jednak dziecko ma trudności w oddychaniu, męczy się przy jedzeniu, to jest ten czas, kiedy trzeba jechać do szpitala – radziła ekspertka.

Dr Stoptyra uczulała też, że dzieci często zarażają się od siebie nawzajem. Szczególnie w rodzinach. Starsze przynoszą młodszym infekcje z przedszkola czy żłobka. - Dlatego jeśli mamy w domu malutkie dziecko, to rozsądniej byłoby przedszkolaka zostawić w domu i izolować od innych – mówiła gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM