Dzieci czekają na pomoc w długich kolejkach. Nawet siedem godzin do pediatry na SOR

Nawet siedem godzin oczekiwania na lekarza pediatrę. Tak jest na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w placówce przy ul. Księcia Trojdena w Warszawie. Medycy mają pełne ręce roboty, bo liczba różnych infekcji wśród dzieci wyraźnie rośnie.
Zobacz wideo

Ten wzrost liczby zachorowań widać dokładnie w czasie oczekiwania na dostanie się do specjalisty. Rodzice, którzy przyprowadzają dzieci, mówią, że przygotowują się nawet na kilkugodzinne oczekiwanie i potwierdzają to ci, którzy dostali się do lekarza. - Tutaj to poradni sporo. Są bardzo duże kolejki, zatory - relacjonują rodzice małych pacjentów. 

Przyjście na SOR jest jedyną możliwością dla tych, którzy nie dostali się np. na teleporadę. - Czekałam tydzień. Nie mogę dostać się do lekarza, a córka ma biegunkę, wymioty - mówiła reporterowi TOK FM matka kilkuletniej dziewczynki.

Eksperci zwracają uwagę na szczególny wzrost liczby zachorowań wśród dzieci na wirusa RSV. To wirus, który wywołuje stan zapalny w układzie oddechowym. Najciężej przechodzą go małe dzieci, szczególnie do pierwszego roku życia. Szczepień przeciwko tej chorobie nie ma. Do tego wcześniej niż zazwyczaj zaczął się sezon grypowy i przeziębieniowy. Podobne sytuacje są w wielu miejscach w kraju. W szybkim tempie zapełniają się też odziały dziecięce w szpitalach. 

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM