Ile nowych przypadków COVID-19? Jest środowy raport Ministerstwa Zdrowia [10 listopada]

W środę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 18 550 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 269 osób. To najwyższe wskaźniki w IV fali pandemii.
Zobacz wideo

Najwięcej nowych zachorowań odnotowano na Mazowszu (3872). Na drugim miejscu znalazła się Lubelszczyzna (1913), a na trzecim Śląsk (1704).

Pozostałe dane dotyczą województw:  łódzkiego (1291), dolnośląskiego (1208), wielkopolskiego (1152), małopolskiego (1124), podlaskiego (1056), pomorskiego (1006), zachodniopomorskiego (931), podkarpackiego (795), kujawsko-pomorskiego (705), warmińsko-mazurskiego (697), opolskiego (364), świętokrzyskiego (307), lubuskiego (271).

Ponadto 154 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Jeśli chodzi o liczbę zgonów, resort zdrowia podał w środę, że z powodu COVID-19 zmarło ostatniej doby 76 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 193 osoby. Łącznie to 269 pacjentów.

Te dane już wcześnie podał w Radiu ZET wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Koronawirus w Polsce. Bilans zakażeń

We wtorek liczba nowych zakażeń koronawirusem wyniosła 13 644. Najwięcej na Mazowszu - ponad 3 tysiące. Zgonów tego dnia było 220. 

Dzień wcześniej - w poniedziałek (8 listopada) - resort zdrowia informował o 7 316 nowych zakażeniach oraz o śmierci trzech osób. Trzeba pamiętać, że w poniedziałki (pierwszy dzień po weekendzie) zawsze dane są niższe. 

W niedzielę (7 listopada) ministerstwo w swoim raporcie informowało o 12 493 zakażonych  koronawirusem oraz o śmierci  24 osób. W minioną sobotę (6 listopada) przekazało, że stwierdzono 15 190 nowych zakażeń, a zmarło 186 osób.

Rekord liczby nowych zakażeń koronawirusem w czasie czwartej fali epidemii padł w piątek (5 listopada). MZ poinformowało wtedy o 15 904 nowych zachorowaniach na COVID-19 oraz o śmierci 152 pacjentów.

IV fala koronawirusa. Trudna sytuacja w szpitalach

Szybki wzrost liczby chorych od kilku tygodni widać w szpitalach. Najgorzej jest w rejonach, gdzie zakażeń jest najwięcej. A to przede wszystkim Mazowsze, Lubelszczyzna, województwo podlaskie.

- Karetki stoją sznurkiem pod izbami przyjęć. SOR-y nie 'przerabiają' pacjentów. Pacjent w oddziale ratunkowym leży 2-3 doby, a powinien leżeć 24 godziny! Potem powinno się gdzieś go potem umieszczać, ale... w tej chwili nie ma gdzie umieszczać chorych - mówiła w TOK FM dr n. med. Grażyna Cholewińska-Szymańska z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie. Jak podkreśliła, "sytuacja w szpitalach wygląda źle, a miejsc dla chorych brakuje"

Koronawirus w Polsce. Rząd zapowiada, że lockdownu nie będzie

Mimo rosnącej liczny zakażeń i chorych, którzy potrzebują hospitalizacji, rząd nie zdecydował się na zaostrzenie obostrzeń. - Rozważamy różnego rodzaju mechanizmy, które mogą zmniejszyć natężenie transmisji wirusa, ale nie rozważamy lockdownu - zadeklarował premier Mateusz Morawiecki, podczas wizyty w szpitalu tymczasowym we Wrocławiu.

Tego samego dnia szef MZ mówił, że "jeżeli będziemy mieli do czynienia z najgorszym scenariuszem, to w perspektywie dwóch tygodni szpital covidowy na Stadionie Narodowym zostanie uruchomiony". 

Jak wynika z sondażu IBRiS dla dla "Rzeczpospolitej", zaledwie 1,5 proc. Polaków popiera wprowadzenie lockdownu w całym kraju. Znacznie większa grupa jest w stanie zaakceptować na obostrzenia w regionach, gdzie jest najwięcej zakażeń koronawirusem. Takie regulacje popiera 42,1 proc. ankietowanych.

DOSTĘP PREMIUM