Ile nowych przypadków COVID-19? Są już najnowsze dane z ministerstwa [19 listopada]

19 listopada Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 23 242 nowych zakażeniach koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarły 403 osoby.
Zobacz wideo

Najwięcej nowych zachorowań odnotowano na Mazowszu (4206). Na drugim miejscu znalazł się Śląsk (2501), a na trzecim Wielkopolska (1941). 

Pozostałe przypadki dotyczą województw: małopolskiego (1783), dolnośląskie (1727), lubelskiego (1508), łódzkiego (1399), pomorskiego (1337), kujawsko-pomorskiego (1282), zachodniopomorskiego (1152), podkarpackiego (996), warmińsko-mazurskiego (858), podlaskiego (814), opolskiego (626), świętokrzyskiego (500), lubuskiego (412). 

Ponadto 200 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Jeśli chodzi o liczbę zgonów, Ministerstwo Zdrowia przekazało, że z powodu COVID-19 zmarło ostatniej doby 118 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 285 osób. Łącznie to 403 pacjentów.

Od początku epidemii koronawirusa w Polsce odnotowano już 3 303 046 zakażeń. Zmarło natomiast 80 399 pacjentów. 

Ile przypadków COVID-19? Jak szybko przybywa chorych?

18 listopada resort zdrowia poinformował o 24 882 nowych zakażeniach koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarły 370 osoby.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w środę (17.11) o 24 239 nowych przypadkach zakażeń koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarły 463 osoby. Tak wielu zgonów nie odnotowano jeszcze w czasie IV fali koronawirusa.

We wtorek 16 listopada odnotowano 16 590 nowych przypadków zakażeń koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarły 282 osoby. 

Dlaczego nie ma obostrzeń? Rząd nie chce narazić wyborców?

Mimo bardzo wysokiej liczby nowych zachorowań i zgonów spowodowanych koronawirusem - rząd nie wprowadza doatkowych obostrzeń (np. dla zaszczepionych) i nie ma zamiaru tego robić, o czym mówił w piątek w TVP Waldemar Kraska. Wiceszef MZ odniósł się też do opinii, że rząd nie chce wprowadzać nowych restrykcji, ponieważ takiemu rozwiązaniu przeciwni są wyborcy Prawa i Sprawiedliwości.

- My zrobiliśmy sondaż, który pokazał, że i wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, i Platformy Obywatelskiej po równo są przeciwni pewnym restrykcjom, a największa grupa, która jest przeciwna, to są oczywiście osoby które najczęściej nie chodzą do wyborów i oczywiście zwolennicy Konfederacji - powiedział.

Koronawirus. Ekspert: potrzebne są ograniczenia dla niezaszczepionych

Zdaniem rektora Uczelni Medycznej im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie prof. Krzysztofa J. Filipiaka, rząd "kompletnie nie ma planu", by powstrzymać IV falę pandemii. - Widać, że zamknął oczy i pędzimy na ścianę, do katastrofy, która jest kolejnym przeciążeniem szpitali - ocenił gość TOK FM.

Ekspert stwierdził, że jedynym komunikatem rządzących, jaki najczęściej obecnie słyszymy, dotyczy tego, że zwiększana jest pula tzw. łóżek covidowych. - A to znaczy, że łóżka zabierane są pacjentom niecovidowym. Czyli będzie coraz więcej zgonów niezwiązanych z COVID-19 - ostrzegał rozmówca Piotra Maślaka.

Prof. Filipiak przypomniał, że od początku pandemii umarło już 150 tys. Polaków, z czego połowa z powodu COVID-19, a połowa z powodu niewydolności systemu ochrony zdrowia.

Gość TOK FM zwrócił uwagę na to, że przy poprzedniej fali pandemii rządzący znacznie bardziej zwracali uwagę na rekomendacje ekspertów Rady Medycznej. Teraz, choć zakażeń przybywa, politycy postulatów członków rady nie słuchają.

- Wydaje mi się też, że wcześniej było większe zainteresowanie (rządu) tym, co się dzieje podczas pandemii. A teraz inne informacje odwracają uwagę od tej tragedii, jaką jest liczba zgonów, którą mamy. Przypomnę, że wczoraj było ich aż 460. To tak, jakby jednego dnia pięć tupolewów się rozbiło, a zainteresowania tym rządzących nie ma - podkreślił.

Zdaniem prof. Filipiaka skoro rząd nie słucha krajowych ekspertów od epidemiologii, może powinien popatrzeć na rozwiązania, które wprowadzają inne kraje europejskie. A to metody, które przynoszą pozytywne rezultaty.  - W Polsce tylko 53 proc. osób jest zaszczepionych. W krajach, gdzie jest wysoki stopień wyszczepienia, nie ma takiej tragedii w zakresie liczby zgonów. Jestem przerażony tym, że Polska nie korzysta z przykładu Francji, Włoch czy Austrii (kraje te wprowadziły ograniczenia w dostępie do usług publicznych dla niezaszczepionych). Drastyczne ograniczanie kontaktów z osobami niezaszczepionymi jest teraz jedyną metodą na walkę z pandemią - ocenił. 

Koronawirus. Na horyzoncie jest V fala. Jak będzie wyglądać?

O tym, że przed nami kolejna fala pandemii koronawirusa mówił w TOK FM dr Franciszek Rakowski, który zajmuje się tworzeniem matematycznych modeli rozwoju epidemii.

- Tylko, że ona będzie wyglądała inaczej niż pierwsza, druga czy trzecia, kiedy całe społeczeństwo było podatne na wirus. Teraz obserwujemy falę mieszaną. Mamy jakieś 25 proc. społeczeństwa, czyli 10 milionów osób bez przeciwciał, oni najczęściej chorują. Do tego dochodzą zakażenia osób po szczepieniu lub tych, które przechorowały. Kolejna fala będzie zatem dotyczyły osób, które już jakiś kontakt z tym koronawirusem miały. Przez to najprawdopodobniej będzie miała mniejszy wpływ na najważniejsze współczynniki, takie jak liczba hospitalizacji i zgonów - wyjaśnił ekspert.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM