Koronawirus a ciąża. "Co gorsze szczepionka czy naturalne zakażenie?". Lekarka apeluje

- Zdarza się, że mamy boją się szczepień ze względu na to, że preparat jest stosunkowo krótko stosowany. To błędne rozumowanie - przekonywała w TOK FM Karolina Pyziak-Kowalska z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie. Lekarka apelowała do kobiet w ciąży o szczepienie się. - Zakażenie w ciąży jest cięższe - ostrzegała.
Zobacz wideo

Szczepienie podczas ciąży chroni i matkę, i dziecko. - Dzięki szczepionce przeciwciała będą przez łożysko transportowane do malucha i urodzi się on już z gotową odpowiedzią immunologiczną przeciwko wirusowi SARS-CoV-2, która będzie się utrzymywać przez co najmniej kilka miesięcy - mówiła w TOK FM specjalistka chorób zakaźnych Karolina Pyziak-Kowalska.

Ekspertka z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie tłumaczyła też, dlaczego zakażenie w czasie ciąży jest dla kobiety bardzo niebezpieczne. - Sama ciąża powoduje, że powiększający się brzuch uciska pewne partie płuc, one czasem już z tego powodu są niedotlenione. I jeżeli dochodzi do dodatkowej infekcji, czy to będzie zakażenie koronawirusem, czy grypą, to za każdym razem jest podobnie: taka infekcja bardzo szybko może się rozszerzyć na dolne partie płuc. Wtedy dojdzie do zapalenia płuc, do niewydolności oddechowej. A to może grozić powikłaniami w rozwoju dziecka - ostrzegała rozmówczyni Przemysława Iwańczyka.

"To błędne rozumowanie"

Lekarka przyznała, że spotyka się z pacjentkami, które boją się szczepienia przeciwko koronawirusowi. Jak tłumaczą, ze względu na to, że preparat jest stosunkowo krótko stosowany. - To błędne rozumowanie z uwagi na to, że prawdopodobieństwo - gdy mamy tak dużo zakażonych - jest takie, że każdy może być narażony na ekspozycję na wirusa i zakażenie może się rozwinąć w sposób niekontrolowany. Więc jest pytanie, co jest gorsze: szczepionka czy naturalne zakażenie koronawirusem? - pytała gościni TOK FM.

Karolina Pyziak-Kowalska podkreśliła, że szczepionki przeciwko koronawirusowi są przebadane i bezpieczne. - Natomiast w przypadku naturalnego zakażenia często zdarza, że mama trafia pod respirator. Może się więc pojawić wiele niepokojących powikłań, jak np. zakrzepica, do której już sama ciąża predysponuje. Jest wiele niewiadomych, które się mogą pojawić. Dlatego szczepionka jest środkiem bezpieczniejszym niż naturalne zakażenie - podkreśliła.

Rozmówczyni Przemysława Iwańczyka przypomniała też, że szczepienia to także ochrona dla dzieci, które są zbyt małe, by podać im szczepionkę. A przecież wiele ciężarnych pań ma już dzieci.

- Apeluję więc, żeby kobiety w ciąży się szczepiły. W ten sposób zadbają o element ochrony dzieci i siebie - zaapelowała.

Lekarka przypomniała też, że wraz z kolejnymi pojawiającymi się falami koronawirusa rośnie odsetek dzieci zakażonych. Dotyczy to nie tylko Polski. - Jest np. praca (naukowców) z USA, która pokazuje, że w zeszłym roku dzieci stanowiły 3 proc. zachorowań, a obecnie 25 proc zachorowań jest właśnie wśród dzieci. Czyli w USA zachorowało ok. 6 mln dzieci - podsumowała ekspertka z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie

DOSTĘP PREMIUM