Ile nowych zakażeń koronawirusem? Rekord IV fali. Zbliżamy się do 30 tysięcy [24 listopada]

Ministerstwo Zdrowia w środę (24 listopada) poinformowało o 28 380 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 460 osób.
Zobacz wideo

Ostatni "rekord" zakażeń IV fali epidemii to 24 882 - dane z czwartku (18 listopada). Dziś - w środę, 24 listopada - liczba nowych zachorowań to 28 380. Zbliżamy się powoli do 30 tysięcy. 

Najwięcej nowych przypadków odnotowano na Mazowszu (5277). Na drugim miejscu znalazł się Śląsk (3588), a na trzecim Wielkopolska (2607). Pozostałe zachorowania dotyczą województw: dolnośląskiego (2178), małopolskiego (2176), łódzkiego (1886), pomorskiego (1505), lubelskiego (1503), kujawsko-pomorskiego (1380), zachodniopomorskiego (1355), podkarpackiego (1058), warmińsko-mazurskiego (980), podlaskiego (866), opolskiego (799), lubuskiego (506), świętokrzyskiego (503).

Ponadto 213 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Jeśli chodzi o liczbę zgonów - resort zdrowia przekazał, że z powodu COVID-19 zmarło ostatniej doby 118 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 342 osoby. Łącznie to 460 pacjentów. 

Już w środę rano - jeszcze przed oficjalnym wysłaniem raportu z MZ - wiceminister Waldemar Kraska informował, że dzisiejsze dane będą rekordowe. - To nie jest dobra wiadomość, ale mamy dzisiaj rekordową liczbę nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 - powiedział Interii. - Wzrosty tydzień do tygodnia wyhamowały. Z naszych obserwacji wynika, że dochodzimy do szczytu czwartej fali - dodał. 

Jak wskazał, ubiegłej doby wykonano rekordową liczbę testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 - 107 tys.

Od początku epidemii koronawirusa w Polsce mamy już 3 406 129 potwierdzonych przypadków koronawirusa i 81 688 zgonów. 

Koronawirus w Polsce. Bilans zachorowań

Resort zdrowia we wtorek (23 listopada) poinformowało o 19 936 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 398 osób.

Ministerstwo Zdrowia w poniedziałek (22 listopada) poinformowało o 12 334 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 8 osób.

W niedzielę 21 listopada - MZ podało, że stwierdzono 18 883 nowe zakażenia, a w związku z COVID-19 zmarło 41 osób. Tydzień wcześniej mieliśmy 14 442 nowych zakażeń, 15 listopada zmarło 46 osób.

Za późno na nowe obostrzenia?

Prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, ekspertka, która jest członkinią działającej przy premierze Rady Medycznej wskazywała w TOK FM, iż przeciążone są nie tylko szpitale, ale też przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej. Co zatem należy robić, aby było lepiej? Zdaniem lekarki trzeba przede wszystkim przestrzegać istniejących już rygorów sanitarnych i zachęcać do szczepień, także trzecią dawką szczepionki.

- Innych rozwiązań nie widzę. Jeśli jestem kierownikiem przychodni, do której wchodzą osoby i nie chcą założyć maseczki, to mam to odpuścić i po prostu puścić wszystko na żywioł? Czy jednak konsekwentnie egzekwować noszenie maseczek, nawet jeśli pacjenci później składają skargi i mają pretensje? No chyba to drugie, to dla mnie oczywiste - mówiła.

- To jest skala mikro, ale ta skala powinna mieć wersję makro: powinniśmy egzekwować zasady epidemiczne i nawoływać do szczepień. (...) Skupiamy się w dyskusji na obostrzeniach, natomiast trzeba mieć świadomość, że jesteśmy na szczycie fali i nawet jeśli teraz wprowadzimy obostrzenia, to one zauważalnego efektu w tej fali już nie przyniosą. Możemy się lepiej przygotować do przyszłych fal, ale nie łudźmy się, że to nam wpłynie na sytuację tu i teraz - uważa członkini Rady Medycznej.

Niedzielski: Możliwe, że od stycznia będzie lek przeciw COVID-19 do stosowania w domu

Mamy lek wczesnego zastosowania, który będzie możliwy do brania w domu. Jak dobrze pójdzie, to od stycznia będzie on również potencjalnie dostępny w Polsce, o ile oczywiście EMA go zatwierdzi i dostawy będą realizowane - powiedział w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski.

W poniedziałkowej rozmowie w Radiu Zet szef resortu zdrowia pytany był o leki na COVID-19. Niedzielski powiedział, że rynek leków na COVID-19 bardzo się rozwija. Przyznał, że "są leki obiecujące, które są do zastosowania na każdym etapie terapeutycznym". - W szpitalach mamy w tej chwili remdesiwir, ale także są propozycje nie mniej skuteczne, a może nawet bardziej skuteczne - wskazał minister zdrowia.

Przypomniał, że w ostatnim czasie Europejska Agencja Leków (EMA) wydała dwie decyzje.

Komitet ds. Leków dla Ludzi (CHMP) Europejskiej Agencji Leków wydał 11 listopada br. pozytywną ocenę dwóch leków przeciw Covid-19: Ronapreve i Regkirona. Agencja zaleciła dopuszczenie do obrotu w Europie obu preparatów. Oba leki zawierają przeciwciała monoklonalne. Z prób klinicznych wynika, że ich stosowanie we wczesnym stadium zakażenia SARS-CoV-2 znacząco obniża ryzyko hospitalizacji i ciężkiego przebiegu choroby.

Niedzielski powiedział, że jest też lek ambulatoryjny, który obecnie jest na ścieżce do dopuszczenia w Stanach Zjednoczonych. Jak zaznaczył, "mamy lek wczesnego zastosowania, który będzie możliwy do brania w domu". - Jak dobrze pójdzie, to od stycznia będzie on również potencjalnie dostępny w Polsce, o ile oczywiście EMA to zatwierdzi i dostawy będą realizowane - zapowiedział Niedzielski.

Wyjaśnił, że jest to "lek wczesnego zastosowania" albo "dla osób z grup ryzyka, który zmniejsza możliwość namnażania się wirusa w organizmie, o ile jest zastosowany jeszcze w bardzo wczesnej fazie". Zaznaczył, że będzie musiał być przepisany przez lekarza POZ.

DOSTĘP PREMIUM