Tak wysoka liczba zgonów na COVID-19 zaskoczyła nawet ekspertów. "Niedoszacowana skala fałszywych szczepień?"

Nawet ekspertów zaskoczyła tak duża liczba zgonów podczas czwartej fali - przynaje Piotr Szymański z Grupy MOCOS, która analizuje przebieg pandemii COVID-19. Chorują także zaszczepieni. Dlaczego tak się dzieje?
Zobacz wideo

Grupa MOCOS, która analizuje przebieg pandemii COVID-19, opublikowała nowe prognozy dotyczące czwartej fali w Polsce. Według ekspertów szczyt zakażeń będzie miał miejsce pierwszym tygodniu grudnia, a to oznacza, że najwięcej chorych przebywać będzie w szpitalach w Boże Narodzenie. 

Piotr Szymański przyznaje, że analityków zaskoczyła tak duża liczba zgonów, jaką mamy w Polsce w listopadzie. Zgony rosną znacznie szybciej niż przewidywano. Niestety zdaniem eksperta może się okazać, że najbardziej pesymistyczne przewidywania dotyczące liczby zgonów i hospitalizacji podczas czwartej fali epidemii w Polsce mogą być niedoszacowane.

Koronawirus. Dlaczego prognozy się nie sprawdziły?

"Nie mamy na to jeszcze wytłumaczenia. Może niedoszacowujemy spadku odporności po szczepionkach u osób zaszczepionych 7-9 miesięcy temu, a nie mają jeszcze boostera; albo skali fałszywych szczepień na wschodzie Polski" - przyznał na Twitterze ekspert z MOCOS.

Na to, że nawet osoby zaszczepione dwie dawkami też chorują na COVID-19, uwagę zwracał w TOK FM dr Paweł Grzesiowski. - Zdaję sobie sprawę z tego, że jest pewnego rodzaju frustracja wśród osób zaszczepionych, bo 8-9 miesięcy temu obiecywaliśmy im, że jeśli się zaszczepią, to nie zachorują. Ta sytuacja się zmieniła wraz z nastaniem wariantu delta - wyjaśnił prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń i ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw COVID-19. I przypomniał, że fala wiosenna wywołana została przez inny wariant koronawirusa - alfa, wobec którego szczepionki były skuteczniejsze nawet o kilkanaście procent.

Dlatego, jak podkreślał dr Grzesiowski warto zaszczepić się trzecią dawką.

Koronawirus w Polsce. Czwarta fala pandemii

W ostatnich dniach liczba zakażeń szybko rośnie. Wczoraj - 24 listopada - padł nowy rekord czwartej fali - 28 380 nowych przypadków. Także dziś liczba zakażeń utrzymuje się powyżej 28 000. Jeszcze gorzej wygląda liczba zgonów - z powodu COVID-19 zmarło aż 497 osób. To najwięcej w czasie czwartej fali epidemii. 

W szpitalach zajętych jest już ponad 19 tys. łóżek dla pacjentów z COVID-19, co stanowi ponad 76 proc. wszystkich przygotowanych a także 1657 respiratorów. Jeśli w najbliższym czasie rozwój pandemii się nie zatrzyma, zbliżymy się do granicy wydolności służby zdrowia.

DOSTĘP PREMIUM