Ile nowych zakażeń koronawirusem? 421 osób nie żyje. Ponad 730 tys. osób na kwarantannie, to rekord [26 listopada]

Minsterstwo Zdrowia w piątek (26 listopada) poinformował o 26 735 nowych zakażeniach. W związku z COVID-19 zmarło 421 osób.
Zobacz wideo

Najwięcej nowych zakażeń jest na Mazowszu - 4363 oraz w województwach śląskim - 3262 i wielkopolskim - 2471. W sumie w ciągu doby przybyło w całym kraju 26 735 nowych zakażeń. Dokładnie tydzień temu w piątek nowych zakażeń było 23 242, a zgonów 403.

738 716 osób przebywa obecnie na kwarantannie - to rekord pandemii koronawirusa w Polsce. Wczoraj było to 660 180 osób, a tydzień temu 532 077.

Od początku pandemii w Polsce stwierdzono 3 461 066 zakażeń koronawirusem. W tym czasie w związku z COVID-19 zmarło 82 607 osób.

Koronawirus w Polsce. Bilans zachorowań

W czwartek Ministerstwo Zdrowia  informowało o 28 128 nowych zakażeniach koronawirusem w naszym kraju. Najwięcej na Mazowszu, Śląsku i w Małopolsce. Zmarło tego dnia aż 497 - co stanowiło najwyższy dobowy przyrost zgonów do tej pory w IV fali epidemii. 

Dzień wcześniej - w środę (24 listopada) - nowych zachorowań było 28 380 (największy dzienny przyrost do tej pory), a zgonów 460. 

We wtorek (23 listopada) z kolei Ministerstwo Zdrowia informowało o 19 936 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 398 osób. Dzień wcześniej - w poniedziałek - liczba chorych na COVID-19 w Polsce wzrosła o kolejne 12 334 osoby (dane poniedziałkowe zawsze są niższe, po weekendzie). Zgonów było natomiast osiem.

Koronawirus. Zbliżamy się do "apogeum" IV fali

W czwartek w RMF FM minister Adam Niedzielski przekonywał, że zbliżamy się do "apogeum" czwartej fali epidemii. Jak dodał, wszystko wskazuje na to, nastąpi ono w przyszłym tygodniu.

Dzień wcześniej szef resortu zdrowia mówił, że jeśli sytuacja epidemiczna po przewidywanym na przyszły tydzień apogeum - nie będzie się polepszać, na początku grudnia zostaną wprowadzone obostrzenia.  Według Niedzielskiego, granica wydolności polskiego systemu ochrony zdrowia, to 40 tys. zachorowań dziennie.

Trudna sytuacja jest m.in. w szpitalach w Warszawie. W czwartek w miejskich placówkach zostało 57 wolnych łóżek covidowych. To o 20 mniej niż dzień wcześniej. - Najwięcej pacjentów jest w stanie przyjąć Szpital Południowy. Tam zostaje jeszcze kilkadziesiąt miejsc. Ale i tych szybko ubywa - mówiła r rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth-Lutyk.

Koronawirus. Co robić, gdy jeden z domowników zachoruje?

Wraz z rosnącą liczbą zakażeń, częściej dochodzi też do sytuacji, w której jeden z domowników ma pozytywny wynik testu, gdy pozostali są zaszczepieni. Przypomnijmy, że zgodnie z obecnymi zasadami osoby zaszczepione nie muszą być na kwarantannie. Co należy zrobić, by nie zostać zakażonym? Zastosować samoizolację? Czy da się w ogóle, mając chorego domownika, samemu nie zachorować?

Dr Paweł Grzesiowski w TOK FM posłużył się przykładem z własnego domu. Jak poinformował, kilka dni temu okazało się, że jego blisko 12-letni syn jest zarażony koronawirusem. W Polsce zaszczepione mogą być osoby, które ukończyły 12 lat.

- Zakaził się w szkole. Od soboty gorączkuje, ma bóle głowy. Ja jestem zaszczepiony trzema dawkami, moja żona także. Chodzimy w maseczkach po domu, cały czas działa takie urządzenie oczyszczajcie powietrze, dezynfekujemy ręce i codziennie robimy sobie testy - opowiadał dr Grzesiowski.

Przyznał, że wraz z żoną ograniczyli kontakty społecznego do minimum. - Żona przeszła na zdalny tryb pracy. Ja, jeśli tylko mogę, to też staram się nie wychodzić z domu. Wietrzymy wszystko i póki co jesteśmy ujemni. To już czwarta doba całej tej historii i to jest najlepszy dowód, że można się nie zakazić, mając domownika chorego, tylko trzeba stosować się do zasad - podkreślił rozmówca Macieja Głogowskiego.

DOSTĘP PREMIUM