Ile nowych zakażeń koronawirusem? Są nowe dane. Minister zdrowia: Spadki na Lubelszczyźnie i Podlasiu [27 listopada]

Ministerstwo Zdrowia w sobotę (27 listopada) poinformowało o 26 182 nowych zakażeniach. W związku z COVID-19 zmarło 378 osób.
Zobacz wideo

Nowe dane:

Dokładnie tydzień temu w sobotę nowych zakażeń było 23 414. Zmarło 382 pacjentów, z czego 112 nie miało żadnych chorób współistniejących.

"W dzisiejszych statystykach nowych zakażeń obserwujemy dalsze spadki na Lubelszczyźnie i Podlasiu oraz wyhamowanie wzrostów na Mazowszu" - przekazał w sobotnim wpisie na Twitterze szef resortu zdrowia.

Dodał, że w województwie lubelskim i podlaskim od kilku dni obserwuje się też spadek hospitalizacji.

Jak przekazano, w województwie lubelskim liczba zakażonych to 8 tys. 561, co oznacza spadek tydzień do tygodnia o 18 proc.; w podlaskim - 4 tys. 362 (16-proc. spadek tydzień do tygodnia); a w mazowieckim - 29 tys. 492, co oznacza wzrost zakażonych o 3 proc. tydzień do tygodnia.

W szpitalach przebywa 19 707 pacjentów z COVID-19, w tym 1 752 chorych podłączonych do respiratorów – podało w sobotę Ministerstwo Zdrowia. Dla pacjentów z COVID-19 przygotowano 25 876 łóżek i 2 364 respiratory.

Jak przekazał w sobotę resort zdrowia, w szpitalach przebywa 19 707 pacjentów z COVID-19, w tym 1 752 chorych podłączonych do respiratorów. Dla pacjentów z COVID-19 przygotowano 25 876 łóżek i 2 364 respiratory. Ministerstwo przekazało, że na kwarantannie przebywa 744 912 osób. Resort podał też, że wyzdrowiało dotąd 2 978 108 zakażonych.

Koronawirus w Polsce. Bilans zachorowań

W piątek Ministerstwo Zdrowia informowało o 26 735 nowych zakażeniach koronawirusem w naszym kraju. Najwięcej nowych zakażeń jest na Mazowszu oraz w województwie śląskim i wielkopolskim. W związku z COVID-19 zmarło 421 osób.

W czwartek zaś Ministerstwo Zdrowia podało informację o 28 128 nowych zakażeniach. Zmarło tego dnia aż 497 osób - co stanowiło najwyższy do tej pory dobowy przyrost zgonów podczas czwartej fali pandemii. 

Dzień wcześniej - w środę (24 listopada) - nowych zachorowań było 28 380 (największy dzienny przyrost do tej pory), a zgonów 460. 

We wtorek (23 listopada) Ministerstwo Zdrowia informowało z kolei o 19 936 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 398 osób.

75 proc. zmarłych na COVID-19 to osoby niezaszczepione

Bardzo wysoka jest liczba osób, które umierają z powodu koronawirusa lub współistnienia COVID-19 z innymi chorobami. Niemal każdego dnia w tym tygodniu (nie licząc poniedziałku, kiedy dane zawsze są niższe) liczba zgonów oscylowała w granicach 400-500. W czwartek tych ofiar było aż 497, w piątek 421.

Z analizy zgonów z ostatniego tygodnia wynika, że ok. 75 proc. zmarłych z COVID-19 to osoby niezaszczepione. Tych zgonów być może dałoby się uniknąć, gdyby te osoby się zaszczepiły - powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia. 

Jeśli chodzi o pozostałe 25 proc., Wojciech Andrusiewicz wskazał, że 82 proc. osób z tego grona to pacjenci z wielochorobowością i upośledzoną odpornością. - Widzimy więc, że jeżeli ten najtragiczniejszy skutek COVIDu dotyka osobę w pełni zaszczepioną, to jest to osoba, która jest dotknięta przynajmniej dwoma innymi chorobami lub ma problemy z odpornością. Dlatego tak ważne jest szczepienie trzecią dawką, dodatkową - powiedział przedstawiciel MZ.

Koronawirus. Zbliżamy się do "apogeum" IV fali

Zdaniem ministra Adama Niedzielskiego zbliżamy się do "apogeum" czwartej fali epidemii. Jak ocenił,  wszystko wskazuje na to, nastąpi ono w przyszłym tygodniu.

Wcześniej szef resortu zdrowia mówił, że jeśli sytuacja epidemiczna po przewidywanym na przyszły tydzień apogeum - nie będzie się polepszać, na początku grudnia zostaną wprowadzone obostrzenia.  Według Niedzielskiego granica wydolności polskiego systemu ochrony zdrowia, to 40 tys. zachorowań dziennie.

Koronawirus. Co robić, gdy jeden z domowników zachoruje?

Wraz z rosnącą liczbą zakażeń, częściej dochodzi też do sytuacji, w której jeden z domowników ma pozytywny wynik testu, gdy pozostali są zaszczepieni. Przypomnijmy, że zgodnie z obecnymi zasadami osoby zaszczepione nie muszą być na kwarantannie. Co należy zrobić, by nie zostać zakażonym? Zastosować samoizolację? Czy da się w ogóle, mając chorego domownika, samemu nie zachorować?

Dr Paweł Grzesiowski w TOK FM posłużył się przykładem z własnego domu. Jak poinformował, kilka dni temu okazało się, że jego blisko 12-letni syn jest zarażony koronawirusem. W Polsce zaszczepione mogą być osoby, które ukończyły 12 lat.

- Zakaził się w szkole. Od soboty gorączkuje, ma bóle głowy. Ja jestem zaszczepiony trzema dawkami, moja żona także. Chodzimy w maseczkach po domu, cały czas działa takie urządzenie oczyszczajcie powietrze, dezynfekujemy ręce i codziennie robimy sobie testy - opowiadał dr Grzesiowski.

Przyznał, że wraz z żoną ograniczyli kontakty społecznego do minimum. - Żona przeszła na zdalny tryb pracy. Ja, jeśli tylko mogę, to też staram się nie wychodzić z domu. Wietrzymy wszystko i póki co jesteśmy ujemni. To już czwarta doba całej tej historii i to jest najlepszy dowód, że można się nie zakazić, mając domownika chorego, tylko trzeba stosować się do zasad - podkreślił rozmówca Macieja Głogowskiego.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM