Nu - nowy wariant koronawirusa. "Musimy kupić sobie czas"

- Już teraz, jako Polska, powinniśmy podjąć bardzo dokładną merytoryczną dyskusję na temat działań, które mogłyby ograniczyć ryzyko wwiezienia wariantu do kraju, tak jak zrobiła to Wielka Brytania - w TOK FM mówił Bartosz Fiałek, lekarz.
Zobacz wideo

W Botswanie zidentyfikowano nowy wariant koronawirusa, który zdołał przedostać się do RPA i Hongkongu. Chodzi o wariant B.1.1529, który prawdopodobnie zostanie nazwany szczepem "nu". Mnogość jego kolców i potencjał do mutacji wywołują poważne zaniepokojenie naukowców. Nowy wariant koronawirusa B.1.1.529 - który pierwotnie wykryto na południu Afryki - jest już też w Europie. Pierwszy przypadek tej odmiany odnotowano w Belgii, o czym poinformował tamtejszy minister zdrowia.

Wariant może uciec spod odpowiedzi immunologicznej zarówno tych co przechorowali covid, ale też tych zaszczepionych.

- Nie należy panikować - uspokajał trochę Bartosz Fiałek, lekarz, specjalista w dziedzinie reumatologii w rozmowie w audycji "A teraz na poważnie". Miał jednak pewne propozycje.

- Już teraz jako Polska powinniśmy podjąć bardzo dokładną merytoryczną dyskusję na temat działań, które mogłyby ograniczyć ryzyko wwiezienia wariantu do Polska, tak jak zrobiła to Wielka Brytania, zamykając możliwość wlotu do kraju z południa Afryki, z RPA, Namibii, Botswany. Właśnie z uwagi na bardzo dużą zakaźność tego wariantu - mówił lekarz. 

Dziennikarz TOK FM zauważył, że prędzej czy później ten wariant dotrze do nas. Tutaj lekarz się z nim zgodził. - Patrząc na ewolucję tej pandemii, widzimy, że wariant brytyjski - fala, która miała miejsce wiosny, teraz mamy wariant indyjski delta wyparł alfę, faktycznie istnieje prawdopodobieństwo, że on może rozlać się i wyprzeć wariant delta - tłumaczył ekspert na antenie TOK FM. 

Nowy wariant może omijać odporność, bo ma aż 32 mutacje w różnych rejonach, czyli - jak tłumaczył lekarz - "tyle nagłych zmian w swoim materiale genetycznym, że szczepionki i formy leczenia mogą być nieskuteczne". - Nie jest dobrze, ale to nie jest czas żeby panikować, ale żeby podnieść nadzór epidemiologiczny - podkreślił jeszcze raz gość TOK FM. W ten sposób można by zyskać czas i dać szansę na wyprodukowanie nowych szczepionek zaktualizowanych.

Lekarz zaznaczył, że "nie wiemy na sto procent, czy wariant nie reaguje na szczepionkę", ale z punktu badań laboratoryjnych wynika duże prawdopodobieństwo, że tak będzie.

Tymczasem Bruksela proponuje wstrzymanie lotów z państw południowej Afryki - zapowiedziała szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. Zakaz przyjazdów z RPA, Lesoto, Botswany, Zimbabwe, Mozambiku, Namibii i Eswatini już ogłosiły włoskie i niemieckie władze. Szefowa KE przypomniała też, że umowy UE z producentami szczepionek mówią, że szczepionka musi być natychmiast dostosowywana do nowych wariantów, gdy tylko się pojawią.

DOSTĘP PREMIUM