Pacjenci w przychodniach nie chcą robić testu na COVID-19. Lekarze: Tak z pandemią nie wygramy

W przychodniach dochodzi do awantur, bo lekarz zleca test, a pacjent jest niezadowolony, bo nie chce iść na kwarantannę. - Zdarzają się wyzwiska, ale trzeba być asertywnym. Jeśli są objawy, zlecamy test. Nie ma przeproś - mówią lekarze.
Zobacz wideo

Czwarta fala COVID-19 z Lubelszczyzny i Podlasia, gdzie uderzyła najwcześniej, przenosi się teraz na inne regiony Polski. Szpitale już są przepełnione, każdego dnia trzeba uruchamiać nowe łóżka covidowe, kosztem pacjentów cierpiących na inne schorzenia. Tymczasem część chorych - z objawami, które mogą wskazywać na COVID-19 - wciąż ten temat bagatelizuje. Nie chcą iść nawet na test.

- Nigdy nie wyjdziemy z tej pandemii, jeśli ludzie nie będą chcieli się badać i z pozytywnym wynikiem nie będą siedzieć w domach - mówi nam jeden z lekarzy z Lublina.

Dr Aleksandr Biesiada - lekarz rodzinny z Krakowa - przyznaje, że ta fala pandemii jest inna niż poprzednie. Wcześniej pacjenci często sami prosili o testy. Teraz nawet połowa chorych nie chce przyjmować skierowań na nie. - Czasami to są wręcz kuriozalne sytuacje. Zdarzyło się, że pacjent nam z gabinetu po prostu uciekł. Trzeba go było wzywać telefonicznie i informować, że niezależnie od tego, że z przychodni wyszedł, to i tak test został zlecony i trzeba go wykonać - mówi lekarz.  

Nie godzisz się na test? Kwarantanna

Lekarze podkreślają, że obecnie w przychodniach na porządku dziennym są kłótnie i awantury wszczynane przez tych pacjentów, którym lekarz chce dać skierowanie na test. - Jesteśmy wyzywani. Wmawia się nam, że teraz wszystko podpinamy pod COVID-19. A to zupełnie nie o to chodzi - cała rzecz w tym, by jak najszybciej stłumić ognisko zakażenia. A każdy chory z bólem gardła, gorączką czy kaszlem to potencjalna osoba z koronawirusem i może zakażać. Dlatego tak ważne są testy - mówią nasi rozmówcy.

- Zapisałem się na poradę online, bo chciałem dostać skierowanie na zdjęcie RTG. Lekarka o wszystko mnie wypytała. Jako, że kaszlę od ponad 10 dni, dała mi z automatu skierowanie na test. Nie pytała, czy chcę - po prostu wskazała mi numer skierowania. Musiałem pójść. Z jednej strony trochę mnie to zdenerwowało, ale z drugiej? Jeśli jest to sposób na pandemię, jestem "za" - mówi nam pacjent, pan Krzysztof, który okazał się ujemny.

Obecnie lekarze starają się kierować na testy pacjentów z takimi objawami przeziębienia jak choćby katar, gorączka, ogólne rozbicie, podwyższona temperatura. I nie jest ważne, czy pacjent zgadza się na wykonanie testu, czy też nie. Jeśli Kowalski czy Nowak testu nie zrobi, z urzędu ma kwarantannę i musi zostać w domu.

Osób, które chcą się zapisać do lekarza na wizytę jest obecnie tak wiele, że część prywatnych przychodni wprowadziła wizyty online nawet do godziny 24.00. - Byłem zdziwiony, jak zostałem zapisany na wizytę na godz. 23.20. Ale lepsze to niż gdybym miał czekać kilka dni - mówi pan Krzysztof.

Niestety, część pacjentów w ogóle nie zgłasza się do lekarzy, bojąc się skierowania na test. Kupują test w aptece i nawet gdy mają wynik pozytywny, niewiele sobie z tego robią. Polacy obecnie kupują w aptekach dziesiątki tysięcy testów dziennie

DOSTĘP PREMIUM