"Las jest niemym świadkiem tego wszystkiego". Artyści włączają się w akcję pomagania migrantom

- W lasach wciąż są migranci, w tym całe rodziny, a zima tuż za progiem. Ten las jest niemym świadkiem tego wszystkiego - mówi piosenkarka jazzowa Lena Piękniewska-Bem. To ona stoi za piosenką w geście solidarności dla migrantów.
Zobacz wideo

Choć kryzys na granicy polsko-białoruskiej "zszedł" już z czołówek portali interentowych, to w podlaskich lasach nadal koczują migranci. - Dwa miesiące temu wiozłam kombinezony dla dzieci w lesie. Do dziś, jak o tym myślę, to jest to dla mnie jakiś niewyobrażalny poziom abstrakcji. Bo przecież na co dzień przekazujemy sobie dziecięce ubranka, dzielimy się nimi, ale tu była to pomoc dla dzieci w lesie - mówi piosenkarka jazzowa Lena Piękniewska-Bem.

- Doszłam do wniosku, że albo przepuszczę swoje myśli przez muzykę, przez to co robię, albo zwyczajnie zwariuję. Bo ta bezradność i niemoc, która jest w nas, nie dawała mi spokoju - dodaje.

Tak powstał utwór "Pieśń dla lasu" - słowa napisała Piękniewska-Bem, a w jego nagranie zaangażowali się m.in. Natalia Kukulska, Magdalena Cielecka, Magda Umer czy Maciej Stuhr. 

 

Kartki dla migrantów

Aktywiści są zgodni, że głos artystów w sprawie migrantów jest potrzebny. - Wszyscy mamy serca, więc czy człowiek jest znany, czy nieznany, reaguje tak samo. Dla mnie to nic dziwnego, że osoby znane zabierają głos w sprawie tego, co dzieje się na granicy. Wprost przeciwnie - w pewien sposób się tego od nich oczekuje - mówi Urszula Dragan, jedna z koordynatorek facebookowej grupy "Rodziny bez granic".

Grupa, która liczy ponad 13 tysięcy członków, organizowała marsze solidarności z uchodźcami i aktywistami, którzy im pomagają. Zachęcała do zapalania w domach zielonego światła jako symbolu gościnności i otwartości. Organizowała też wsparcie dla uchodźców. A dziś? Pojawił się pomysł wysyłania specjalnie przygotowanych bożonarodzeniowych kartek - można je wysyłać np. mailem. - Jednym z ostatnich pomysłów na naszej grupie są właśnie pocztówki, które teraz - w okresie przedświątecznym - mają być wysyłane politykom, ale też funkcjonariuszom służb publicznych - mówi aktywistka Urszula Dragan.

KartkaKartka AGZ

"Te święta będą inne"

Zdaniem obu pań, pomaganie innym jest istotą człowieczeństwa. To dlatego tak wielu z nas włącza się w akcję pomagania - w zbiórki finansowe i rzeczowe czy w gotowanie zup dla osób na granicy. - Człowieczeństwo to też bycie obok, pomaganie sobie w sytuacjach kryzysowych, wsparcie innych w cierpieniu. Idzie zima, warunki do przetrwania w lesie są coraz cięższe - dodaje Ula Dragan. 

- Pogoda się zmienia, jest coraz gorzej, a my stoimy w miejscu - mówi Lena Piękniewska-Bem. Nie widzi szans na zmianę obecnej sytuacji, bo - jak przekonuje - politykom nie jest to na rękę. - To, co dzieje się na granicy, spowodowało, że zobaczyliśmy siebie nawzajem, zobaczyliśmy w jak różnych miejscach jesteśmy. Zwłaszcza ten okres świąteczny sprzyja temu, by zobaczyć, gdzie się było, a gdzie się jest - dodaje pieśniarka.

Nasze rozmówczynie podkreślają, że święta nie będą w tym roku takie jak zawsze. Będą inne, smutne, emocjonalne. U pani Leny - bez prezentów. - Napisałam post na Facebooku o tym, że Pan Jezusek już przyszedł, po wielokroć. Przerzucaliśmy go przez płot, przez drut żyletkowy, zostawiliśmy w lesie. Nie po drodze nam z tym Jezusem w tym roku - podsumowuje Lena Piękniewska-Bem.

DOSTĘP PREMIUM