Ministerstwo zdrowia wprowadza "pakiet alertowy" obostrzeń. Ma działać przez 2,5 tygodnia

Ograniczenie limitów osób, które mogą przebywać w obiektach kultury, kościołach, w czasie zgromadzeń i imprez sportowych. Do tego ograniczenia dotyczące podróży poza granice strefy Schengen - to pakiet obostrzeń zapowiedzianych przez Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na pojawienie się nowej mutacji koronawirusa o nazwie omikron.
Zobacz wideo

- Jesteśmy gdzieś w apogeum IV fali, spodziewaliśmy się, że wzrosty wyhamują i będą utrzymywały się na tym poziomie, ale mamy też optymistyczny scenariusz, że ta liczba zakażeń będzie spadać - mówił minister Niedzielski. I dodał, że w tej sytuacji "w ostatnich dniach pojawił się nowy element, który może być game changerem, czyli nowa mutacja wirusa, którą nazwano omikron". 

Minister ogłosił również: "Przygotowaliśmy alertowy pakiet obostrzeń". Pierwszy element dotyczy uszczelnienia granic. - Wydajemy zakaz lotów do siedmiu krajów afrykańskich, w tym Botswany, RPA i Zimbabwe, które przez ICDC zostały uznane za kraje szczególnego ryzyka - ogłosił szef resortu zdrowia. Osoby wracające z tych krajów będą miały kwarantannę wydłużoną do 14 dni bez możliwości skrócenia jej po wykonaniu testów. 

Zmienią się również zasady dla osób podróżujących do i z krajów spoza strefy Schengen - kwarantanna ma zostać wydłużona do 14 dni, a test PCR będzie mógł z niej zwolnić dopiero ośmiu dniach. Co ważne, kwarantanna nie obowiązuje osób zaszczepionych. 

"Pakiet alertowy" zawiera również ograniczenia na poziomie krajowym. - Po pierwsze wszystkie obiekty, w których były limity zapełnienia 75 proc., zostaną zmniejszone do 50 proc. Dotyczy to kultury, gastronomii, kościołów, obiektów sportowych, przy czym w limitach nie będą uwzględnianie osoby zaszczepione - wskazywał minister.

Druga część to zgromadzenia i uroczystości, gdzie obecnie limity wynoszą 150 osób. - Zmieniamy ten limit na 100 osób - dodał. Trzeci element to wydarzenia sportowe poza obiektami sportowymi - z 500 spaść ma on do 250 osób. Poza tym zmienić się mają limity na siłowniach i w klubach fitness, gdzie do tej pory na 10 m2 mogła przypadać jedna osoba - teraz ma być to 15 m2. 

Na pytanie, jak sprawdzić, czy klient czy uczestnik jest zaszczepiony, minister Niedzielski odpowiadał, że regulaminy uczestnictwa powinny być konstruowane tak, by uwzględniały limity uczestnictwa i dodawały, że wejście poza limitem możliwe jest tylko dla osób zaszczepionych. - Jeżeli limit zostaje przekroczony, to domyślna jest zgoda osoby okazującej paszport covidowy, żeby wejść. Jeśli go nie pokaże, to nie wejdzie - tłumaczył minister, powołując się na rozporządzenie. 

Wszystkie te regulacje mają obowiązywać od 1 do 17 grudnia. 

Wariant omikron. Jaka reakcja?

Do tej pory rząd wzbraniał się przed wprowadzeniem dodatkowych obostrzeń epidemicznych. Przekonywano, że wystarczy ścisłe przestrzeganie tych już wprowadzonych, opartych na zasadzie "DDM", czyli dystans, dezynfekcja, maseczka. Mimo że eksperci od dawna apelowali o to, by zrobić użytek z paszportów covidowych i wprowadzić pewne restrykcje dla osób, którzy nie chcieli się zaszczepić. 

Podejście rządu zmieniło nieco pojawienie się nowego wariantu koronawirusa - omikron, który prawdopodobnie rozprzestrzenia się jeszcze szybciej niż mutacja delta. Omikron po raz pierwszy został odkryty 11 listopada w Botswanie. Trzy dni później zidentyfikowano go w RPA. Następnie szybko potwierdzano jego obecność w kolejnych krajach Europy, także sąsiadujących z Polską, jak Niemcy czy Czechy

Posiedzenie sztabu kryzysowego

Już w poniedziałek zebrał się specjalny sztab kryzysowy poświęcony właśnie nowej mutacji. Minister zdrowia Adam Niedzielski jeszcze przed jego rozpoczęciem powiedział, że możliwe jest wprowadzenie kwarantanny dla osób przyjeżdżających z państw, w których jest już omikron, a także nowe obostrzenia

Jeśli chodzi o liczbę zakażeń w Polsce - ona wciąż rośnie. W poniedziałek resort zdrowia przekazał informację o 13 115 nowych zachorowaniach oraz 18 zgonach. To mniej niż jeszcze w niedzielę, kiedy zakażeń było ponad 20 tysięcy, ale więcej niż w zeszły poniedziałek, kiedy było ich ponad 12 tysięcy. Poniedziałkowe dane - po weekendzie - zawsze są nieco niższe w porównaniu do pozostałych dni tygodnia. 

DOSTĘP PREMIUM