Objawy wariantu omikron są nieco inne. "Nie stracili węchu, nie mieli kaszlu, za to bardzo intensywne zmęczenie"

Osoby zakażone omikronem w RPA wykazują inne objawy niż osoby cierpiące na koronawirusa w wariancie delta. I to właśnie te niestandardowe dla COVID-19 objawy zwróciły uwagę lekarki z RPA, która potem zaalarmowała rządowych naukowców o możliwości pojawienia się nowego wariantu wirusa.
Zobacz wideo

- Pacjenci - jak się później okazało - z omikronem skarżyli się na zmęczenie, bóle głowy i mięśni oraz czasami ból gardła - powiedziała Angelique Coetzee, lekarka z PRA, która jest również przewodniczącą Południowoafrykańskiego Stowarzyszenia Medycznego.

Pacjenci, z którymi miała do czynienia, opisywali swoje samopoczucie jako niezwykle intensywne zmęczenie trwające więcej niż 24 godziny. Mówili o sobie, że są obolali, cierpieli na silny ból głowy, a dolegliwości górnych dróg oddechowych opisywali jako drapanie czy też łaskotanie w gardle. Nie stracili węchu ani smaku, nie doskwierał im katar czy kaszel.

Pierwszy z zainfekowanych po zleceniu szybkiego testu okazał się być zarażony COVID-19. Zlecono więc testowanie jego domowników. Wszyscy otrzymali wynik pozytywny, wszyscy mieli podobne łagodne objawy zakażenia. Gdy do gabinetu zaczęli się zgłaszać kolejni pacjenci z tymi samymi dolegliwościami, południowoafrykańska lekarka poinformowała o swoich wątpliwościach rządową Radę Doradczą ds. COVID-19.

- Wiedziałam, że obserwowane objawy nie mogą być deltą, są bardzo podobne do wersji beta lub musi to być nowa mutacja - powiedziała w poniedziałkowym wywiadzie dla BBC dr Angelique Coetzee. Po ogłoszeniu alarmu w ciągu tygodnia laboratoria w RPA zidentyfikowały nową wersję koronawirusa znaną dzisiaj jako omikron. Z dotychczasowych doświadczeń medycznych w RPA wynika, że zakażenie wariantem omikron odnotowano przede wszystkim wśród osób w wieku 40 lat lub młodszych. Prawie połowa leczonych przez dr Coetzee pacjentów z tą wersją COVID-19 nie była zaszczepiona.

Omikron należy obserwować, ale bez paniki

Zdaniem przewodniczącej Południowoafrykańskiego Stowarzyszenia Medycznego nie należy popadać w panikę, zanim nie okaże się, że zainfekowani nowym wariantem pacjenci trafiają do szpitali w ciężkim stanie. - Poczekajmy może dwa, może trzy tygodnie - mówiła w rozmowie z CNBC.

Światowa Organizacja Zdrowia analizuje nową mutację i ocenia, że jest za wcześnie, by stwierdzić, jak bardzo jest zakaźna i jak poważny przebieg choroby może powodować. WHO wzywa kraje do rozpoczęcia szeroko zakrojonych testów pod kątem mutacji COVID-19, uważając, że omikron może napędzać przyszłe fale pandemii.

DOSTĘP PREMIUM