Grupa MOCOS przewiduje, co z rozwojem pandemii. "Weszliśmy w szczyt zgonów, rośnie wartość współczynnika R"

"Weszliśmy w szczyt zgonów i będziemy na nim oscylować do końca tygodnia" - napisał na Twitterze dr inż. Piotr Szymański z grupy MOCOS, czyli międzynarodowego interdyscyplinarnego zespołu naukowców zajmującego się modelowaniem epidemii COVID-19.
Zobacz wideo

W poniedziałek 29 listopada resort zdrowia informował o 13 115 nowych zakażeniach koronawirusem. Zmarło 18 osób. Dzień wcześniej, w niedzielę 28 listopada zanotowano 20 576 nowych, potwierdzonych zakażeń koronawirusem. Informowano wówczas, że w ciągu doby w związku z COVID-19 zmarło 51 pacjentów.

Nowe prognozy rozwoju pandemii, które regularnie publikuje grupa MOCOS (MOdelling COronavirus Spread), mówią o przesunięciu się szczytu liczby zakażeń na okolice 9-11 grudnia, czyli na przyszły tydzień. Wcześniej prognozowano, że będzie to 4 grudnia. 

- Krótkoterminowo weszliśmy w szczyt zgonów i będziemy na nim oscylować do końca tygodnia - napisał na Twitterze dr inż. Piotr Szymański, który wchodzi w skład grupy MOCOS. Dodał, że w fazie wzrostowej jest zarówno zapotrzebowanie na hospitalizację, jak i współczynnik R, obrazujący, jak szybko rozprzestrzenia się pandemia. W tej chwili wynosi on ok. 1,2, a wzrosty notowane są we wszystkich województwach poza lubelskim, gdzie - jak stwierdził naukowiec - nie wszystkie przypadki mogą być raportowane. 

Jeśli chodzi o prognozy długoterminowe, to zdaniem naukowców z grupy MOCOS przed nami szczyt zapotrzebowania na hospitalizację, który wypaść ma w tygodniu przedświątecznym i w święta. Co istotne, nie jest to prognoza mówiąca o tym, ilu ludzi trafi do szpitala, ponieważ przewidywania badaczy nie obejmują wydolności ochrony zdrowia i nie są w stanie przewidzieć, czy i kiedy szpitale przestaną przyjmować chorych. Stąd prognoza dotyczy "zapotrzebowania na hospitalizację".

Badacze prognozują również koniec IV fali pandemii, który zgodnie z ich przewidywaniami ma nastąpić na przełomie stycznia i lutego.

DOSTĘP PREMIUM