"Chcą z nas zrobić nadzorcę sanitarnego". Pracodawcy mówią "nie" sprawdzaniu testów na COVID-19

Rząd chce, by pracodawcy weryfikowali u swoich podwładnych wyniki testów na COVID-19. - Pracodawcy tego nie chcą, dlatego że nie są inspektorami sanitarnymi - mówił w TOK FM Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club, powołując się na badania przeprowadzone wśród przedsiębiorców.
Zobacz wideo

Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił we wtorek, że na finiszu są prace nad ustawą, która pozwoli na weryfikowanie przez pracodawców testów na COVID-19 wśród pracowników, a nie - jak to było wcześniej planowane - czy pracownik jest zaszczepiony. - Stawiamy jednak na testy, które w tym projekcie ustawy będą zagwarantowane za darmo obywatelom - mówił Niedzielski i dodał, że to pozwoli przedsiębiorcom "budować bezpieczne środowisko pracy".

Jednak Marek Goliszewski - prezes Business Centre Club - powiedział w TOK FM, że pracodawcy wcale takich zmian nie oczekiwali od rządu. - Wśród tysiąca członków BCC przeprowadziliśmy badania, w których zapytaliśmy, czy są za tym, żeby takie uprawnienia im przysługiwały. Odpowiedzieli: "Nie". Czyli pracodawcy nie chcą mieć takiego prawa, a de facto obowiązku, dlatego że nie są inspektorami sanitarnymi. Nie chcą brać na siebie dodatkowych obowiązków niezwiązanych z ich zawodem - wyjaśniał gość audycji TOK360.

Podkreślił, że egzekwowanie kar za łamanie restrykcji epidemicznych jest obowiązkiem państwa, a ono w tej sprawie "umywa ręce". - Rządzący nie chcą ponosić odpowiedzialności za swoje decyzje. Bo załóżmy, że pracodawcy znajdą pracowników niezaszczepionych i wyślą ich na inne stanowiska pracy albo każą im pracować zdalnie. Pracownicy wtedy skierują sprawę do sądu pracy, a ten będzie się kierował Kodeksem pracy i pracodawca zostanie ukarany. Więc jaki to jest interes dla niego? - stwierdził.

Prowadzący audycję TOK360 Adam Ozga zauważył, że być może - w intencji rządzących - mają to być przepisy, które pozwolą pracodawcom zabezpieczyć się przed paraliżem firmy. - Ale niech rząd się nie martwi o ciągłość pracy w firmach. Do tej pory obserwowaliśmy solidarność pracodawców i pracowników: "Jestem chory, to informuję szefa i podejmujemy określone działania wspólnie". Tak się dzieje też teraz. Tymczasem rząd chce zrobić z pracodawcy nadzorcę sanitarnego, co nie będzie sprzyjać solidarności, która jest potrzebna, głównie dlatego że musimy się odbić od dna gospodarczego - ocenił.

Jak dodał, ustawa o weryfikowaniu testów pracowników nie była konsultowana z organizacjami pracodawców ani ze związkami zawodowymi.

DOSTĘP PREMIUM