Ile nowych przypadków koronawirusa w Polsce? Ministerstwo Zdrowia podało oficjalne dane [10 grudnia]

W piątek 10 grudnia Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 24 991 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 571 osób.
Zobacz wideo

Nowe dane:

Ministerstwo Zdrowia podało w piątek, że mamy 24 991 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: śląskiego (3671), mazowieckiego (3530), wielkopolskiego (2470), małopolskiego (2352), dolnośląskiego (2261), pomorskiego (1579), kujawsko-pomorskiego (1393), łódzkiego (1347), zachodniopomorskiego (1128), warmińsko-mazurskiego (914), opolskiego (870), podkarpackiego (833), lubuskiego (825), lubelskiego (668), świętokrzyskiego (550), podlaskiego (422). 178 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu COVID-19 zmarło 148 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 423 osoby.

Koronawirus w Polsce. Dane z ostatnich dni

W czwartek 9 grudnia Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 27 458 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarły 562 osoby.

Dzień wcześniej, w środę 8 grudnia odnotowano 28 542 nowych zakażeń COVID-19. Wtedy też padł dotychczasowy rekord zgonów w IV fali pandemii - zmarły aż 592 osoby.

We wtorek 7 grudnia resort podał, że w naszym kraju wykryto 19 366 nowych zakażeń, zmarły zaś 504 osoby. Z kolei w poniedziałek 6 grudnia nowych przypadków było 13 250 a w związku z COVID-19 zmarło 25 chorych. 

Nowe obostrzenia na święta

We wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że w związku z nadchodzącymi świętami i nowym wariantem koronawirusa zostaną wprowadzone nowe epidemiczne obostrzenia. Od 15 grudnia obniżone zostaną limity do 30 proc. obłożenia w restauracjach, barach i hotelach, kinach, teatrach, obiektach sportowych i kościołach. - Zwiększenie limitów może być tylko dla osób zaszczepionych, zweryfikowanych - poinformowano. Ponadto w kinach będzie obowiązywał zakaz konsumpcji. 

Od 15 grudnia zostaną zamknięte dyskoteki, kluby i obiekty udostępniające miejsca do tańczenia. Obniżony zostanie też limit w transporcie zbiorowym do 75 procent. Będą też obowiązkowe testy dla współdomowników osób chorujących na COVID-19 bez względu na posiadany certyfikat covidowy. Z kolei wszystkie osoby przylatujące spoza strefy Schengen będą musiały mieć wykonany nie wcześniej niż 24 godziny przed przylotem test na COVID-19.

Ponadto 31 grudnia i 1 stycznia w lokalach zamkniętych będzie można przyjmować do 100 klientów, z wyłączeniem osób zaszczepionych. Od 20 grudnia do 9 stycznia wprowadzona zostanie nauka zdalna w szkołach podstawowych i szkołach średnich. Po tym terminie dzieci wracają do nauki w trybie stacjonarnej. 

Pracodawcy mówią "nie" sprawdzaniu testów na COVID-19

Minister zdrowia zapowiedział również, że na finiszu są prace nad ustawą, która pozwoli na weryfikowanie przez pracodawców wyników testów na COVID-19 swoich pracowników, a nie - jak było planowane wcześniej - tego, czy pracownik jest zaszczepiony. - Stawiamy jednak na testy, które w tym projekcie ustawy będą zagwarantowane za darmo obywatelom - mówił Niedzielski i dodał, że to pozwoli przedsiębiorcom "budować bezpieczne środowisko pracy".

Jednak Marek Goliszewski - prezes Business Centre Club - powiedział w TOK FM, że pracodawcy wcale takich zmian nie oczekiwali od rządu. - Wśród tysiąca członków BCC przeprowadziliśmy badania, w których zapytaliśmy, czy są za tym, żeby takie uprawnienia im przysługiwały. Odpowiedzieli: "Nie". Czyli pracodawcy nie chcą mieć takiego prawa, a de facto obowiązku, dlatego że nie są inspektorami sanitarnymi. Nie chcą brać na siebie dodatkowych obowiązków niezwiązanych z ich zawodem - wyjaśniał gość audycji TOK360. Podkreślił, że egzekwowanie kar za łamanie restrykcji epidemicznych jest obowiązkiem państwa, a ono w tej sprawie "umywa ręce".

O niezadowoleniu przedsiębiorców z wystąpienia Niedzielskiego mówiła w TOK FM także Henryka Bochniarz, Przewodnicząca Rady Głównej Konfederacji Lewiatan. Podkreśliła, że zapowiedzi te powodują dezorientację. - Może już lepiej, żeby nic nie mówili, bo my wiemy, że i tak sami musimy to wszystko sobie zorganizować - stwierdziła Henryka Bochniarz. 

Gościni TOK FM była oburzona zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia o tym, że sanepid będzie kontrolować przedsiębiorców. - Pan minister straszy kontrolami, ale to już nawet nie jest zabawne, przecież nikt nie ma żadnych instrumentów do sprawdzania paszportów covidowych, w tym sanepid - oceniła. - Władza tworzy świat kompletnie odległy od realnego. Udajemy, że wprowadzamy jakieś przepisy, które nie mają żadnego znaczenia - dodała. 

- To wszystko to zaprzeczenie profesjonalizmu i zasady zaufania do władzy. O ile w pierwszej czy drugiej fali pandemii, nie za bardzo wiedzieliśmy, jak się w tym wszystkim odnaleźć, o tyle teraz nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego chaosu, nieprzewidywalności i nieprzygotowania - mówiła Henryka Bochniarz.

DOSTĘP PREMIUM