Ile przypadków koronawirusa w Polsce? Resort zdrowia podał najnowsze dane [11 grudnia]

W sobotę 11 grudnia Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 23 764 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 486 osób.
Zobacz wideo

Nowe zakażenia dotyczą osób z województw: mazowieckiego (3339), śląskiego (3099), wielkopolskiego (2618), małopolskiego (2213), dolnośląskiego (2179), pomorskiego (1405), łódzkiego (1311), zachodniopomorskiego (1257), kujawsko-pomorskiego (1126), warmińsko-mazurskiego (886), podkarpackiego (882), opolskiego (861), lubuskiego (795), lubelskiego (781), świętokrzyskiego (559), podlaskiego (309). 

Koronawirus w Polsce. Dane z ostatniego tygodnia

W piątek 10 grudnia Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 24 991 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 571 osób.

Dzień wcześniej, w środę 9 grudnia resort podał dane mówiące o 27 458 nowych zakażeniach oraz 562 zgonach w związku z COVID-19.

W środę 8 grudnia padł rekord liczby zgonów w IV fali pandemii - zmarły aż 592 osoby. Odnotowano 28 542 nowych zakażeń.

We wtorek 7 grudnia w naszym kraju wykryto 19 366 nowych zakażeń, zmarły 504 osoby. W poniedziałek 6 grudnia nowych przypadków było 13 250 a w związku z COVID-19 zmarło 25 chorych. 

W ubiegłą niedzielę 5 grudnia Ministerstwo Zdrowia informowało o 22 389 nowych potwierdzonych przypadkach zakażenia koronowirusem, a w związku z COVID-19 zmarło 45 osób.

Dokładnie tydzień temu, w sobotę 4 grudnia potwierdzono 13 239 nowych zakażeń koronawirusem, a 531 zakażonych zmarło.

Koronawirus w Polsce. Nowe obostrzenia od 15 grudnia

We wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że w związku z nadchodzącymi świętami i nowym wariantem koronawirusa zostaną wprowadzone nowe epidemiczne obostrzenia. Od 15 grudnia obniżone zostaną limity do 30 proc. obłożenia w restauracjach, barach i hotelach, kinach, teatrach, obiektach sportowych i kościołach. - Zwiększenie limitów może być tylko dla osób zaszczepionych, zweryfikowanych - poinformowano. Ponadto w kinach będzie obowiązywał zakaz konsumpcji. 

Od 15 grudnia zostaną zamknięte dyskoteki, kluby i obiekty udostępniające miejsca do tańczenia. Obniżony zostanie też limit w transporcie zbiorowym do 75 procent. Będą też obowiązkowe testy dla współdomowników osób chorujących na COVID-19 bez względu na posiadany certyfikat covidowy. Z kolei wszystkie osoby przylatujące spoza strefy Schengen będą musiały mieć wykonany nie wcześniej niż 24 godziny przed przylotem test na COVID-19.

Ponadto 31 grudnia i 1 stycznia w lokalach zamkniętych będzie można przyjmować do 100 klientów, z wyłączeniem osób zaszczepionych. Od 20 grudnia do 9 stycznia wprowadzona zostanie nauka zdalna w szkołach podstawowych i szkołach średnich. Po tym terminie dzieci wracają do nauki w trybie stacjonarnej. Żłobki i przedszkola pozostaną cały czas otwarte.

System opieki medycznej na granicy wytrzymałości

Rządzący unikają wprowadzania obostrzeń dla niezaszczepionych, jak zrobiono już w wielu krajach europejskich. Politycy PiS powtarzają, że mimo to system ochrony zdrowia w Polsce jest zabezpieczony i nie grozi mu załamanie w związku z pandemią. Jednak zdaniem dr. Tomasza Karaudy z Oddziału Chorób Płuc Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Łodzi, to zupełnie błędne rozumowanie, bo system opieki medycznej zaczyna się załamywać już teraz.

Lekarz opowiedział o sytuacji w szpitalu "Na Stokach" w Łodzi, w którym też pełni dyżury.  - Mamy 120 łóżek, na których normalnie leczeni są ludzie z różnymi chorobami, a teraz cały szpital jest przekształcony na covidowy. To znaczy, że ktoś nie ma dostępu do tych 120 łóżek, tylko wszystko jest poświęcone pacjentom z COVID-19. Oczywiście jeśli ministerstwo mówi, że mamy w Polsce bardzo dużą bazę łóżek, to jest to prawda, tylko dajemy je ludziom, którzy się nie zaszczepili. To odbywa się kosztem ogromnej rzeszy ludzi, którzy się zaszczepili i którzy nie będą mogli dostać się do szpitala - podkreślił.

Zwrócił uwagę, że jeśli powiat liczący 100 tys. mieszkańców zostaje bez chirurgii, neurologii i ortopedii, to dochodzi do paradoksalnych i groźnych sytuacji. - Zdarza się, że na ginekologii muszę kłaść mężczyzn, bo na internie nie było gdzie ich położyć, nawet na korytarzu. Więc wszyscy płacimy cenę za źle rozumianą przez antyszczepionkowców wolność - przekonywał.

Obowiązkowe szczepienia dla niektórych grup zawodowych

Minister Adam Niedzielski zapowiedział we wtorek wprowadzenie obowiązkowych szczepień dla medyków, nauczycieli i służb mundurowych, ale dopiero od 1 marca 2022 roku.

O tę kwestię pytany był w TOK FM dr Paweł Grzesiowski. Jego zdaniem, wszystkie profesje, które mają wpisane w swoją naturę liczne kontakty międzyludzkie, powinny być objęte takim obowiązkiem. - Czy to nauczyciel, czy kierowca autobusu czy medyk albo strażak, wszystkie te zawody powinny podlegać szczepieniom - powiedział.

- Wystarczy jeden podpis ministra zdrowia, tego nawet nie powinniśmy dyskutować, to powinno być wdrożone w lutym, marcu kiedy tylko szczepienia się pojawiły - dodał gość audycji.

DOSTĘP PREMIUM