Kiedy omikron da się we znaki w Polsce? Ekspert o "gwałtownym wzroście zakażeń, odbiciu w górę"

Nowy wariant koronawirusa o nazwie omikron został już zdiagnozowany w Polsce. Jak mówił w TOK FM ekspert z grupy MOCOS - już niedługo groźna mutacja może spowodować "gwałtowny wzrost liczby zakażeń".
Zobacz wideo

Resort zdrowia potwierdził pierwszy przypadek wariantu omikron w Polsce. Nowa mutacja koronawirusa jest prawdopodobnie bardziej zakaźna niż dotychczasowe.

Kiedy nowy wariant może mieć realny wpływ na poziom zakażeń w naszym kraju? Jak mówił w TOK FM Marcin Bodych z Politechniki Wrocławskiej i grupy MOCOS, omikron nie wpłynie w widoczny sposób na przebieg obecnej IV fali pandemii w naszym kraju. - Najnowsze symulacje wskazują, że będzie on zauważalny najprawdopodobniej w drugiej połowie stycznia, kiedy obecna fala już zostanie zredukowana do poziomu mniej więcej 5 000 zdiagnozowanych zakażeń dziennie - poinformował.

Czy wtedy mogłoby nastąpić takie gwałtowne "odbicie", jakie obserwujemy teraz na Wyspach Brytyjskich? - pytał swojego gościa Adam Ozga. W Wielkiej Brytanii praktycznie każdego dnia znacząco wzrasta liczba nowych zakażeń.

- Nasze symulacje, które bazują na danych, które zbieramy z literatury i na danych empirycznych, wskazują na możliwość, że to będzie gwałtowny wzrost liczby przypadków. że to będzie mocne odbicie do góry - powiedział członek grupy MOCOS, która zajmuje się modelowaniem rozwoju pandemii.

Omikron. Im starsza populacja, tym większe niebezpieczeństwo?

Na razie nadal do końca nie wiadomo, jak groźny jest nowy wariant. Eksperci powtarzają, że na pewno jest bardziej zaraźliwy niż obecnie dominująca delta. - Brakuje nam ciągle chociażby informacji co do tego, jak duże są ryzyka w związku z hospitalizacją i ciężkim przebiegiem choroby. W wariancie podstawowym, który zakładałby, że jest taka sama sytuacja jak w wariancie delta, prognozy dotyczące przebiegu kolejnej fali nie są optymistyczne - ocenił gość TOK FM.

Omikron pojawił się w Republice Południowej Afryki. Marcin Bodych zwrócił uwagę, że to kraj, którego populacja jest młodsza od polskiej. W krajach, których społeczeństwa są starsze, sytuacja może być bardziej groźna. - Demografia ma duże znaczenia dla liczby łóżek w szpitalach, które są potrzebne podczas fali - podkreślił. I przypomniał, że pojawiają się już publikacje, z których wynika, że trzecia dawka szczepionki przeciwko COVID-19 może znacząco zwiększyć ochronę przed rozwojem choroby w przypadku wariantu omikron.

- Bazując na danych z Wielkiej Brytanii, wyciągnięto wniosek, że bez dawki przypominającej ochrona przed symptomatycznym rozwojem choroby jest na bardzo niskim poziomie, jeśli chodzi o wariant omikron, to powiedzmy 30 proc. skuteczności. Natomiast po dawce przypominającej wzrasta do poziomu 70-75 proc. - podsumował ekspert z grupy MOCOS.

DOSTĘP PREMIUM