Trzaskowski o sytuacji w warszawskich szpitalach: Stajemy na uszach, a po stronie rządowej wielka improwizacja

Rafał Trzaskowski oczekuje od rządu jasnej i konkretnej strategii walki z pandemią. - My stajemy na uszach, a po rządowej stronie wszystko to jedna wielka improwizacja, żeby nie powiedzieć chaos - mówił w TOK FM prezydent Warszawy.
Zobacz wideo

Rafał Trzaskowski podkreślał, że miasto dowiaduje się z "dnia na dzień" o posunięciach administracji rządowej. Często na wykonania złożonych poleceń wojewody ma tylko kilka dni. - Mało który prezydent czy burmistrz miasta w Polsce jest odpowiedzialny za aż 11 szpitali. My musimy planować normalnie funkcjonowanie służby zdrowia w mieście. Nie możemy założyć, że nie będzie żadnych operacji i żadnej pomocy dla tych, którzy nie chcą chorzy na COVID-19 - wyjaśniał w TOK FM prezydent stolicy.

Apelował też do rządu o przedstawienie strategii, zgodnie z którą będzie można efektywnie działać oraz przewidywać i planować kolejne kroki. Według Rafała Trzaskowskiego dzięki temu można byłoby uniknąć tego, co dzieje się w Szpitalu Praskim.

Placówka, która została zmieniona - decyzją rządzących - w szpital covidowy, ma poważne kłopoty z obsługą instalacji tlenowej, od której zależy życie pacjentów. Jak ustalił reporter TOK FM Szymon Kępka instalacja od miesiąca działa na granicy wydolności, jej zewnętrzną część codziennie musi chłodzić straż pożarna.

Z tlenu w szpitalu korzysta około 180 chorych, a urządzenia są gotowe zaopatrywać nie więcej niż 120. Wcześniej podobny problem miał nowy Szpital Południowy, bo z powodu fali ciężko chorych, tlenem leczono w nim jednocześnie około 300 pacjentów.

- Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, że minister zdrowia chce przekształcić jeden szpital w koronawirusowy, to nie dochodziłoby do takich sytuacji, moglibyśmy się do tego lepiej przygotować. Teraz nic się nie dzieje z jasnymi wytycznymi - mówił Trzaskowski.

Podkreślił, że przez Polskę przechodzi już czwarta fala pandemii i można było rządową strategię przygotować i ogłosić. W warszawskich szpitalach praktycznie nie ma w tej chwili wolnych miejsc dla chorych z COVID-19. Opornie idzie też odciążanie miejskiego systemu przez rządowy Szpital Narodowy. - Nie wiem, w jakim tempie i kiedy administracja rządowa ma zamiar zwiększać liczbę łóżek w tym szpitalu - ubolewał prezydent stolicy. Jak dodał, koordynacja działań znacznie ułatwiłaby pracę miejskiej ochrony zdrowia.

Dalej nie można sprawdzić, czy pracownik jest zaszczepiony

Władze Warszawy oczekują też na przepisy, które pozwoliłyby sprawdzać na przykład to, który spośród urzędników miejskich czy zatrudnionych przez miasto lekarzy jest zaszczepiony, a który nie. Choć rząd obiecywał od miesięcy wprowadzenie stosownych rozwiązań, cały czas przepisów nie ma.

Trzaskowski podkreślał, że nie chodzi o przymus szczepienia, ale przede wszystkim o wiedzę, która zwiększy bezpieczeństwo. - Chcielibyśmy mieć przepisy, które pozwolą odsunąć osoby niezaszczepione od kontaktów z warszawiakami. Na całym świecie da się to robić (...), dlaczego tutaj się nie da? - pytał prezydent Warszawy. W jego opinii kierownik placówki medycznej powinien mieć prawo przesunąć niezaszczepionego pracownika ochrony zdrowia od kontaktu "np. z ciężko chorymi pacjentami onkologicznymi, na przykład do szpitalnego magazynu".

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM