"Nie jedźmy. To jedyne wyjście". Ekspert przestrzega przed ogromną falą feryjnych zakażeń

- Nie jedźmy na te ferie. Jeśli tego nie zrobimy, fala 100 tysięcy zakażeń dziennie potrwa nie tydzień, ale trzy tygodnie - apelował w TOK FM prof. Andrzej Fal - prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego.
Zobacz wideo

Piąta fala pandemii bije rekordy. W piątek wiceminister zdrowia ujawnił, że minionej doby zanotowano ponad 36 tysięcy nowych zakażeń - to największy dobowy przyrost od początku pandemii. Tymczasem w Polsce w najlepsze trwają ferie zimowe. 17 stycznia zaczęli je uczniowie z województw: lubuskiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, świętokrzyskiego i małopolskiego. Teraz dołączą do nich ich koledzy z Warmii i Mazur oraz z Podlasia. - Nie jedźmy na te ferie. To jedyne wyjście - apelował w TOK FM prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego. - Jeśli tego nie zrobimy, to fala 100 tysięcy zakażeń dziennie potrwa nie tydzień, ale przez trzy tygodnie - przestrzegał.

Piotr Maślak, prowadzący audycję, zwrócił uwagę, że brak turystów w ośrodkach narciarskich, może być jednoznaczny z bankructwem wielu firm. Profesor Fal odparł, że w tej chwili nie ma jednak innego wyjścia. - Jeżeli do tej pory nie przekonaliśmy albo nie zmusiliśmy ludzi do szczepień, to teraz nie ma innej możliwości odwrócenia tego, co się stanie. Znowu kilkoro zaszkodzi wszystkim - wskazał.

Płacenie za leczenie zachęci do szczepień?

Dodał także, że co do zasady uważa, że wystarczającym narzędziem w zapobieganiu rozwojowi pandemii jest certyfikat covidowy. Jednak jedynie wtedy, gdy jego egzekwowanie byłoby pewne.

Jego zdaniem wielu ludzi do szczepień mógłby skutecznie zmotywować obowiązek płacenia za leczenie i pobyt w szpitalu. - Nie zaszczepiłeś się, zachorowałeś, uprzejmie proszę, tu jest rachunek za leczenie choroby, która jak twierdziłeś nie istnieje - opisywał.

Dodał jednak, że nie spodziewa się, żeby było to możliwe w tej chwili do wprowadzenia w Polsce. - Trzeba więc szukać innych, mniej radykalnych rozwiązań, które są dużo gorsze, ale przynajmniej teoretycznie możliwe do zastosowania - ocenił prof. Andrzej Fal i przekonywał do rezygnacji z wyjazdów.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM