Odporność na antybiotyki jedną z głównych przyczyn zgonów ludzi. "Zwykłe zadrapanie różą może grozić śmiercią"

Według naukowców odporność na antybiotyki stała się jedną z głównych przyczyn śmierci ludzi na całym świecie. - Jak bakterie zaczną być odporne na wszystkie antybiotyki, to wtedy jesteśmy całkowicie bezradni - tłumaczył w TOK FM prof. Krzysztof Dołowy, biofizyk z Komitetu Biologii Molekularnej Komórki PAN. Dodał, że wtedy zwykłe zadrapanie może być przyczyną śmierci.
Zobacz wideo

Jak wynika z badania opublikowanego niedawno w piśmie naukowym "The Lancet", odporność na antybiotyki stała się jedną z głównych przyczyn śmierci ludzi na całym świecie. Naukowcy wskazują, że tylko w 2019 roku w wyniku antybiotykooporności zmarło aż 1,3 mln osób. Do tego 5 milionów ludzi zmarło w wyniku chorób, które mogły być z tym powiązane. Wobec tego autorzy badania apelują do rządzących o podjęcie pilnych działań.

- Od 20 lat mówi się o tym, że rośnie liczba przypadków, w których bakterie okazują się odporne na popularne antybiotyki - mówił w TOK FM prof. Krzysztof Dołowy, biofizyk z Komitetu Biologii Molekularnej Komórki PAN. W jego opinii do takiego stanu doprowadziło przede wszystkim nadużywanie antybiotykoterapii. - Na byle co w dawnych czasach przepisywano antybiotyk. Chociaż jeśli to była choroba wirusowa, to antybiotyk w ogóle nie mógł zadziałać. Natomiast nadmiar stosowanych antybiotyków i to, że ci, którym słusznie zalecono antybiotyk, nie brali do końca przepisanej ilości leków, spowodowało, że niektóre bakterie przeżywały i miały szansę nauczyć się zwalczania antybiotyków - tłumaczył.

Prof. Dołowy mówił, że trwa "wyścig zbrojeń pomiędzy nami i pojedynczymi bakteriami, które oczywiście nie zbroją się świadomie, tylko zgodnie z zasadami ewolucji". - Powiedzmy, że wpuszczamy jakąś specjalną truciznę na pewien rodzaj bakterii. Większość z nich ginie, ale jednej z nich udaje się wytworzyć mechanizm, który blokuje ten antybiotyk. Jeżeli w jakimś miejscu, a to się często zdarza w szpitalach, nie dobijemy absolutnie wszystkich bakterii, to ta, która pozostanie, ma szansę rozmnożyć się i przekazać innym - do tej pory łagodnym - bakteriom informację, jak bronić się przed antybiotykami - opisywał biofizyk.

Profesor podkreślił, że w związku z tym potrzebujemy stworzenia nowych preparatów. - Wielkie firmy farmaceutyczne gdzieś koło 1980 r. uznały, że to już się nie opłaca, bo bakterie zostały pokonane.  Ponieważ odkrywanie nowego antybiotyku może zająć 10 do 20 lat, to teraz mamy poważną lukę. Na szczęście jeszcze kombinacje różnych antybiotyków są skuteczne, ale jak bakterie zaczną być odporne na wszystkie antybiotyki, to wtedy jesteśmy całkowicie bezradni - powiedział.

Alarmował, że wówczas zwykłe zadrapanie może być przyczyną śmierci. - Jeżeli ktoś z nas np. podrapie się o krzak róży, a będą na niej bakterie odporne na antybiotyki, to może mu grozić śmierć. Dawniej to była standardowa przyczyna jednej szóstej śmierci. Nie powinniśmy wracać do tego stanu - ostrzegał prof. Krzysztof Dołowy.

DOSTĘP PREMIUM