Szczepionką w małpią ospę? Prof. Gut: Przyniosłoby gorsze skutki niż to, z czym miałoby walczyć

Wielka Brytania kupiła partię szczepionek przeciwko ospie wietrznej, która "ze względu na podobieństwo wirusów powodujących obie choroby, jest dość skuteczna w zapobieganiu małpiej ospie". - Ale ona nic nie daje przeciwko innym wirusom - komentuje w TOK FM prof. Włodzimierz Gut, ekspert Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny. Wskazuje, że na ospę małpią jest inna szczepionka, choć "dość ryzykowna".

Coraz więcej krajów notuje przypadki zachorowań na rzadką wśród ludzi małpią ospę. Jak do tej pory w Europie najwięcej wykryto ich w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, ale potwierdzono ją także m.in. w Portugalii, Francji, Belgii, Szwecji, Niemczech i we Włoszech. Poza Europą - także w USA i Australii. 

Jak zauważył prof. Włodzimierz Gut, wirus ospy małpiej jest łagodniejszą wersją wirusa ospy prawdziwej (wyeliminowano ją za pomocą szczepień w 1980 r.). Nie ma on jednak nic wspólnego z ospą wietrzną. Równie myląca może być sama nazwa. - Ona się nazywa małpia chyba przez złośliwość. W rzeczywistości jest to choroba występująca wśród gryzoni afrykańskich. Małpy są również ofiarami, tak jak i ludzie - mówił w "A Teraz na Poważnie" u Mikołaja Lizuta.

Ospa małpia, jak tłumaczył, "przenosi się drogą kontaktu bezpośredniego z osoby, która ma już zmiany skórne". - Zaletą jest to, że wirus zakaża po wystąpieniu objawów. Jak się szybko zorientujemy, to dość łatwo przerwać szerzenie - zastrzegł wirusolog z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny. 

Na ile groźna jest ospa małpia? - Może być chorobą śmiertelną - dodał. - O ile ospa prawdziwa miała ok. 30 proc zdolności zabójczych, tak tutaj mieści się to w granicach 10 proc. - doprecyzował. 

"Choroba najczęściej ma łagodny przebieg"

Małpia ospa występuje zwykle w środkowej i zachodniej Afryce. Teraz z niewiadomych powodów - zaczęła się rozprzestrzeniać w innych częściach świata. - Zakażenia ospą małpią występują co kilka lat. Były już w latach 70. jej epidemie czy np. 80. - skomentował prof. Włodzimierz Gut. - A jeżeli chodzi o ścisłość, to w 2003 r. w USA było 81 przypadków. Z tym, że były to zarażenia od zwierząt domowych, które zakaziły się od sprowadzonych egzotycznie gryzoni z Afryki - dodał. 

W jego opinii, nie ma powodów do paniki. - Choroba najczęściej ma łagodny przebieg -  zapewnił. Wśród  symptomów wymienił m.in. gorączkę, bóle głowy i wysypkę skórną, która zaczyna się na twarzy i rozprzestrzenia na resztę ciała.

"Szczepionka jest dość ryzykowna"

Minister zdrowia Wielkiej Brytanii Sajid Javid poinformował, że kupił partię szczepionek przeciwko ospie wietrznej, która "ze względu na podobieństwo wirusów powodujących obie choroby, jest dość skuteczna w zapobieganiu małpiej ospie". - Ale ona nic nie daje przeciwko innym wirusom. Każda szczepionka jest specyficzna dla swojego typu wirusa - zastrzegł jednak ekspert Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny. 

Dopytywany, jak daleko nauka jest w ogóle do szczepionki przeciw wirusowi ospy małpiej, wskazał, że ta już jest. - (Wirus ospy małpiej) to ortopoxwirus spokrewniony z krowianką, czyli szczepionką, która była używana praktycznie do 80 roku. Z tym, że ta szczepionka jest szczepionką dość ryzykowną. U małych dzieci jest dość dobrze tolerowana, u starszych - niebezpieczna - mówił

U dorosłych z kolei, jak przekonywał, "przyniosłoby gorsze skutki niż to, z czym miałaby walczyć". Dlatego, w ocenie eksperta, lepsze będzie leczenie objawów choroby tak, jak w większości chorób wirusowych. - Leków swoistych nie ma - skwitował.

DOSTĘP PREMIUM