"Trzeba odejść od kultury 'bogów'". Lekarka o mobbingu w środowisku medyków. "System poddańczy"

Składane skargi na mobbing nie odzwierciedlają skali problemu w środowisku medycznym - mówiła w TOK FM chirurżka Małgorzata Nowosad. Prezeska Fundacji "Kobiety w Chirurgii" wskazywała na systemowe źródła problemów. - Od studiów ludzie na medycynie są traktowani w sposób hierarchiczny i poddańczy - podkreślała lekarka.
Zobacz wideo

Państwowa Inspekcja Pracy otrzymała w tym roku 30 skarg na mobbing, które dotyczyły środowiska medycznego. Jak mówiła w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u Małgorzata Nowosad, chirurżka i prezeska Fundacji "Kobiety w Chirurgii", zupełnie nie odzwierciedla to skali problemu, który występuje w polskiej ochronie zdrowia. 

Rozmówczyni Piotra Maślaka podała, że z badań przeprowadzonych przez "Kobiety w Chirurgii" wynika, że prawie 90 proc. ankietowanych pracownic medycznych doświadczyło jakiejś formy przemocy - molestowania czy mobbingu. 

Jak wyjaśniła, o problemie zaczyna się powoli mówić otwarcie, ale przyznała, że służba zdrowia jest "specyficznym środowiskiem".

- Myślę, że problem jest taki, że od czasu studiów ludzie na medycynie są traktowani w sposób hierarchiczny i poddańczy - oceniła Nowosad. Relacjonowała, że często studenci są obrażani i odczłowieczani. Jak wskazała, to system, z którego potem trudno wyjść. - Oni tkwią w nim co najmniej 6-7 lat. A potem jak to ma się zmienić, skoro osoby zarządzające zespołami w ochronie zdrowia nie mają zwykle żadnych kompetencji w kwestii zarządzania zespołami. I tego się nie sprawdza. Jedyną rzeczą, która jest sprawdzana, jest to, czy formalnie mogą oni piastować to stanowisko - podkreśliła lekarka. I dodała, że po latach takiego traktowania niestety staje się ono normą, więc nikt nie składa tych skarg. 

"Trzeba odejść od kultury bogów"

Gościni TOK FM odniosła się także bezpośrednio do swojej specjalizacji - chirurgii. - Oczywiście bardzo miło ogląda się wszystkie filmy o "bogach" w XX wieku. Natomiast dzisiaj trzeba dążyć do tego, żebyśmy odeszli od tej kultury "bogów". Bo ona sama w sobie powoduje system poddańczy - apelowała Nowosad, nawiązując oczywiście do nagradzanego filmu "Bogowie" Łukasza Palkowskiego, z Tomaszem Kotem w roli głównej,.

Lekarka podkreśliła, że w centrum zawsze powinien być nie lekarz, a pacjent. A w polskiej medycynie niekoniecznie tak jest. - Dobrze działające zespoły to nie są zespoły, w których jest jeden "bóg" i cała reszta poddańczej świty - podsumowała prezeska Fundacji "Kobiety w Chirurgii".

DOSTĘP PREMIUM