Zbawienna przerwa na kawę. Ekspertka: Taka przerwa co dwie godziny powinna być zalecana, a nawet obowiązkowa

Według raportu "Kawa jako element życia zawodowego pracowników małych, średnich i dużych firm" przeciętna przerwa na kawę w pracy trwa około 13 minut. Jednak jak się okazuje, ten niecały kwadrans ma zbawienny wpływ na każdego z nas.

Przerwa na kawę zaspokaja bowiem trzy fundamentalne potrzeby pracowników biurowych. Pierwszy filar związany jest z relaksem i chwilą ciszy, pewnego spokoju. Jak przekonuje Maria Rotkiel, psycholog, terapeutka rodzinna oraz trenerka rozwoju osobistego i zawodowego, taka pauza w pracy pozwala nam walczyć ze stresem. - Daje nam możliwość rozluźnienia się, wstania od biurka, zrobienia kilku kroków. To ważne, bo stres nas "napina". Taka przerwa uspokaja nas, odrywa od tego, co nas trapi. To swoiste antidotum na stres - uważa ekspertka.

Przerwa na kawę pozwala nam także zebrać myśli i skupić się. - Co zrobić, gdy czujemy impas, pustkę w głowie? Najlepiej wyjść z kontekstu. Odejść od stanowiska pracy, pomyśleć o czymś innym. Umysł się przewietrza - wyjaśnia Maria Rotkiel i dodaje, że dzięki temu nasza percepcja szybciej ukierunkuje nas na to, co przyniesie nam rozwiązanie w danej sytuacji zawodowej.

Po trzecie, przerwa na kawę ma wymiar "terapeutyczny". Sytuacja, w której możemy z kimś porozmawiać, pożartować, oderwać się od wszystkiego, co związane jest z pracą, ma na pracownika zbawienny wpływ. - Nabieramy dystansu. Uaktywniamy bardziej kreatywny obszar mózgu. Możemy też zadbać o relacje społeczne w pracy. To wszystko działa na nas terapeutycznie i sprawia, że jesteśmy skuteczniejsi - mówi Maria Rotkiel.

A co, jeśli ktoś nie lubi kawy? Ekspertka uważa, że i w takim przypadku powinno się korzystać z przerwy, ponieważ każdy człowiek - nawet jeśli uważa się za introwertyka i indywidualistę - jest istotą społeczną. - Dbanie o te relacje, poczucie bezpieczeństwa, przynależności do grupy, jest dla nas warunkiem dobrego funkcjonowania - wyjaśnia Rotkiel. Psycholog przypomina, że wiele badań wskazuje, że jeśli dobrze czujemy się w środowisku pracy, to jesteśmy bardziej efektywni. - Wiadomo, że nie musimy się ze współpracownikami przyjaźnić czy nawet kochać, ale ważne jest to poczucie, że możemy liczyć na proste ludzkie odruchy, wsparcie czy uśmiech - wskazuje ekspertka.

Jak dodaje, jej zdaniem przerwy w pracy - choćby na kawę - nawet co 1,5 czy 2 godziny, powinny być obowiązkowe. - Jeżeli pracodawca chce uzyskać większą efektywność, a nawet przychód intelektualny, to powinien zadbać o dobre relacje między pracownikami. To nie jest tylko zadanie wyjazdu integracyjnego, chodzi przede wszystkim o stworzenie na co dzień warunków do tego, żeby ludzie mogli pobyć ze sobą w pracy w mniej zobowiązujący sposób - podsumowuje Maria Rotkiel.

DOSTĘP PREMIUM