Singapur, czyli smart naród w mikropaństwie

Singapur to miasto-państwo w południowej Azji. I choć zajmuje zaledwie 716 kilometrów kwadratowych, czyli jest nieco większy od Warszawy, to na świecie jest określany jako jeden z liderów innowacyjności.

Singapur znalazł się na siódmym miejscu w Międzynarodowym Rankingu IESE Cities in Motion Index 2019. W zestawieniu przeanalizowano 174 miasta z 80 krajów. Raport uwzględnia czynniki wpływające na jakość życia w danej miejscowości i uznawany jest za zestawienie najbardziej inteligentnych miast. - Singapur jest chyba jedynym tak otwartym i gotowym na inteligentne rozwiązania narodem przez to, że żyjemy na dość niewielkiej przestrzeni. Chociaż ostatnio odwiedziłem dwa chińskie miasta, Hangzhou i Szanghaj, które wyprzedzają nas w kwestii wdrożenia sieci 5G - przyznaje profesor Luke Peh Lu Chang z singapurskiego Uniwersytetu Nauk Społecznych (SUSS).

Smart od początku

Singapur daje się poznać jako "smart city" w zasadzie już od samego przylotu na tamtejsze lotnisko. Jeśli nie wiemy, gdzie iść, to o drogę możemy zapytać robota pomocnika, który przy okazji... działa też jako odkurzacz. Obsługę paszportową - na razie tylko mieszkańców i rezydentów, którzy wracają z podróży - również usprawniono. Zamiast stać w kolejce do celnika, Singapurczycy mogą skorzystać z automatycznych bramek, które zeskanują ich paszport i pozwolą udać się dalej. Warto zaznaczyć, że to rozwiązanie pojawiło się też na stołecznym lotnisku Chopina.

Wracając do samego portu lotniczego Changi, to niewątpliwe jest on ogromny. Cztery terminale obsługują rocznie ponad 55 milionów pasażerów. A żeby nie tracić czasu na przemieszczanie się po ogromnych halach, między nimi kursuje automatyczny pociąg. To niewątpliwie atrakcja, bo część jego trasy przebiega tuż obok opadającego z dachu 40-metrowego wodospadu, wokół którego rozciągają się ogrody. Ta część lotniska nazywa się Jewel, czyli klejnot.

Z lotniska w zasadzie do każdego punktu miasta można dojechać pociągiem MRT - naziemnym lub podziemnym. Poruszanie się po stacjach jest niezwykle intuicyjne, a punkty przesiadkowe są bardzo dobrze oznakowane - napisy umieszczono w czterech urzędowych językach, co też jest pewnym świadectwem otwartości i innowacyjności miasta.

Miasto podpięte do sieci

Miasto-państwo stara się aktywnie walczyć z korkami. Aplikacje pokazujące zapełnienie parkingów w biurowcach to standard. A same miejsca postojowe? Często znajdują się na piętrze i można do nich wjeżdżać windą, żeby auta nie "zaśmiecały" ulic.

Na terenie całego miasta znajduje się 10 tysięcy hotspotów, dzięki czemu Singapurczycy mogą być "online" niemal cały czas. Sama sieć jest też jedną z najszybszych na świecie. Władze starają się też, żeby spora część spraw administracyjnych była do załatwienia elektronicznie, bez stania w kolejkach w urzędach.

Mieszkańcy Singapuru miłują się w komórkach - według badań na 100 mieszkańców przypada 150 smartfonów. Co ciekawe, władze starają się uczyć starszych mieszkańców korzystania z nowoczesnych urządzeń mobilnych. Ale to nie wszystko. - Bo te aplikacje mogą pomagać starszym bez ich wychodzenia z domu. To na przykład usługi zdalnej opieki medycznej, fizjoterapii czy nawet sygnalizowanie, czy osoba starsza się porusza lub nie, na wypadek np. upadku czy zasłabnięcia - wskazuje profesor Luke Peh Lu Chang z singapurskiego Uniwersytetu Nauk Społecznych (SUSS).

Co więcej, w jednym z singapurskich szpitali rolę pielęgniarki przejęły... roboty. Codziennie kursują po placówce i rozwożą pacjentom leki czy pojemniczki na próbki do badań. Przemieszczają się w trybie autonomicznym z uwzględnieniem łóżek czy nawet ruchu pacjentów i pracowników. Wszystko dzięki specjalnym czujnikom.

Wiele nowych osiedli w Singapurze jest "inteligentnych". Domy czy mieszkania wyposaża się w czujniki, które potrafią przygaszać oświetlenie w pomieszczeniach, gdzie rzadziej się przebywa. Mogą też monitorować na bieżąco zużycie wody i informować właściciela przez aplikację o zwiększonym jej poborze, co może być efektem jakiegoś wycieku.

Inteligenta ekologia

Inteligentne rozwiązania Singapur stosuje też w ekologii. Miasto posiada jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie systemów zarządzania gospodarką wodną, włączając w to system do zbierana wody deszczowej (w Singapurze ze względu na równikowy klimat intensywne opady przez kilka godzin w ciągu dnia są codziennością), przetwarzania wody szarej oraz odsalania.

Singapur zachęca też samych mieszkańców, by jak najczęściej rezygnowali z własnych samochodów - samo ich posiadanie jest zarezerwowane raczej dla najbogatszych, ze względu na podatki - na rzecz komunikacji miejskiej. Służą temu między innymi opłaty za wjazd do centrum miasta, które każdorazowo wyliczane są na podstawie poziomu natężenia ruchu. A zapłacić można oczywiście aplikacją na telefonie. - Istnieją też aplikacje, są w stanie podać nam na bieżąco stan jakości powietrza w miejscu, w którym się znajdujemy albo do którego chcemy się wybrać - dodaje profesor Luke Peh Lu Chang.

Singapur to także zieleń. Władze miasta-państwa nie zapominają o rekreacji, która także musi być "smart". Można tu wymienić "Gardens by the Bay", czyli zespół parków i ogrodów botanicznych. Charakterystyczne i już w zasadzie symboliczne dla Singapuru są "solarne drzewa", które imitują palmy. W ciągu dnia można się dzięki nim schronić się przed słońcem, a już po zmroku świecą dzięki energii zebranej przez baterie słoneczne. Przy okazji to wielka atrakcja dla turystów i mieszkańców, bo odbywają się tam barwne pokazy łączące muzykę i światło.

- Inteligentne rozwiązania w naszym mieście stają się coraz bardziej powszechne i Singapurczycy, zarówno ci młodzi, jak i starsi są na nie otwarci i chętnie z nich korzystają - podsumowuje profesor Luke Peh Lu Chang z singapurskiego Uniwersytetu Nauk Społecznych (SUSS).

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie: 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM