Smart city nie tylko za granicą. Jak działa inteligentny Wrocław?

Kiedy słyszymy hasło smart city, nasza wyobraźnia od razu podsuwa nam do głowy obrazki z Londynu, Nowego Jorku czy Singapuru. I słusznie - to od lat jedne z najbardziej inteligentnych miast na świecie. Ale rozwiązania typu "smart" z coraz większym powodzeniem wprowadzają też polskie metropolie, na przykład Wrocław.
Zobacz wideo

Niektóre polskie miasta miewają problemy z określeniem tego, czym jest smart city i jakie cechy spełnia. Jak zauważył w jednej ze swojej audycji pt. "Miasta 2.0" w TOK FM Jan Stradowski, miasto czasami "uważa się za inteligentne, kiedy po pierwsze - ma publicznie dostępne wi-fi, a po drugie - monitoring kamer miejskich". - To często uznawane jest za nowoczesność, ale to nie do końca jest ta infrastruktura, o którą chodzi, kiedy mówimy o smart city - zaznaczył.

- Założenia smart city są takie, żeby zwiększyć efektywność wykorzystywania zasobów i sprawność działania miasta, uczynić go bardziej włączającym i przyjaznym do życia dla mieszkańców, uczynić też bardziej oszczędnym i sprawniejszym. Przy wykorzystaniu w tym wszystkim nowych technologii - wyjaśniała w rozmowie ze Stradowskim dr Agata Dembek, socjolożka i badaczka zrównoważonej przedsiębiorczości z Akademii Leona Koźmińskiego.

Polskie miasta coraz częściej starają się wprowadzać pewne pojedyncze elementy "smart", co nie oznacza jednak, że dzięki temu od razu stają się takim organizmem. - Smart city dobrze działa wtedy, jeśli jest to system zintegrowany - wskazywała w TOK FM cytowana już dr Dembek.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

W międzynarodowym rankingu IESE Cities in Motion Index opisujących 100 najbardziej inteligentnych miast świata w 2019 roku znalazły się tylko dwa z Polski. Pierwszym jest Warszawa, która uplasowała się na 69 pozycji, zaliczając spadek o kilka miejsc względem raportu z roku 2017 (w którym miała 54 miejsce). Drugi zaś to Wrocław. Stolica Dolnego Śląska znalazła się na 95 miejscu - podobnie jak dwa lata wcześniej).

Władze Wrocławia chętnie chwaliły się swoją obecnością w setce najbardziej inteligentnych miast świata, choć nie brakowało malkontentów (widocznych zwłaszcza w mediach społecznościowych), którzy twierdzili, że odległym 95. miejscem raczej nie ma się co szczycić. Dyrektor Biura SmartCity i Zarządzania Projektami we Wrocławiu Robert Bednarski przekonywał jednak, że "w rankingach tego typu często liczy się nie tyle pozycja, ale sam fakt znalezienia się w nim".

- Wart podkreślenia jest fakt, że jesteśmy w tym zestawieniu jako jedno z dwóch polskich miast. Zdajemy sobie sprawę, że przed nami dużo wyzwań, ale konsekwentnie staramy się rozwijać Wrocław w aspektach: gospodarczym, środowiskowym, mobilności, transportu i zarządzania publicznego, mając na celu podnoszenie jakości życia mieszkańców i efektywniejsze funkcjonowanie naszego miasta - stwierdzał niedługo po ogłoszeniu wyników raportu Robert Bednarski.

Inteligentne miasto. Czy Wrocław jest "smart"?

Wrocław prowadzi blisko 60 projektów smart city. Najwięcej (tj. 16) dotyczy transportu. Ich celem, jak podkreślają władze miasta, jest zwiększenie mobilności i umożliwienie mieszkańcom przemieszczania się w sposób wygodny, szybki i bezpieczny, z wykorzystaniem nowych technologii i przy dbałości o środowisko. Przykładem takiego projektu jest miejska wypożyczalnia samochodów elektrycznych Vozilla, działająca od ponad dwóch lat. Aby z niej skorzystać, należy pobrać specjalną aplikację na telefon i zarejestrować się w systemie. Do uruchomienia danego pojazdu nie potrzeba kluczyka - wypożyczenie zaczynamy i kończymy właśnie poprzez aplikację. Auto możemy zostawić gdziekolwiek w strefie miejskiej, na legalnym miejscu postojowym. Płacimy zależnie od strefy - od 1,10 zł do 1,30 zł za minutę jazdy. Za postój natomiast - niezależnie od strefy - płaci się 0,10 zł. Miejska wypożyczalnia ma popularyzować ekologiczny transport i ideę car-sharingu.

Oprócz wypożyczalni samochodów istnieje też m.in. Wrocławski Rower Miejski, którego operatorem jest Nextbike. System działa od 2011 roku, był pierwszym tego typu w Polsce. Jednoślady wypożycza się także za pomocą aplikacji i oddaje na dedykowanych stacjach. Rowery cieszą się we Wrocławiu bardzo dużą popularnością - w tym roku sieć została powiększona do 200 stacji (ze 100), i to z inicjatywy samych mieszkańców, którzy najpierw wnioskowali o to w Budżecie Obywatelskim, a potem - w procesie konsultacji społecznych - zdecydowali o lokalizacji nowych punktów.

Jednym z najprężniej działających narzędzi "smart" w stolicy Dolnego Śląska jest Inteligentny System Transportu (ITS). Obejmuje on liczne rozwiązania technologiczne wykorzystujące narzędzia telekomunikacyjne, informatyczne i pomiarowe, takie jak kamery, czujniki na skrzyżowaniach, tablice przystankowe, systemy łączności i specjalnie dedykowane oprogramowanie. Wszystko to służy do zarządzania oraz podnoszenia jakości i sprawności systemu transportowego Wrocławia. ITS ma przede wszystkim odpowiednio zarządzać płynnością ruchu i poprawą bezpieczeństwa na drogach.

Zbliżeniowa rewolucja

Jeśli chodzi jeszcze o komunikację, szerokim echem - nie tylko we Wrocławiu - odbiła się zmiana systemu biletowego, która miała miejsce w marcu 2018 roku. Od tego momentu mieszkańcy i turyści za przejazdy płacą zbliżeniowo kartą płatniczą, smartfonem lub kartą Urbancard EP - nie otrzymują papierowego biletu. Jak to działa? Na ekranie kasownika należy wybrać rodzaj biletu, który chcemy zakupić i zbliżyć kartę lub smartfon. Kontrola biletów z użyciem mobilnego czytnika polega na sprawdzeniu, czy dana karta ma odpowiadający token w systemie centralnym, czyli czy został nią opłacony przejazd.

Po przeprowadzeniu całej zmiany na blogach poświęconych tematyce smart city można było znaleźć dużo pozytywnych komentarzy na ten temat. Pisano m.in., że "Wrocław uruchomił najnowocześniejszy system biletowy w Polsce, dołączając dzięki temu do światowej czołówki miast wykorzystujących technologie zbliżeniowe w komunikacji miejskiej". Mniej zachwyceni byli sami mieszkańcy, którzy skarżyli się na niedziałające biletomaty i inne problemy techniczne. Ostatecznie, mimo początkowych trudności, system działa coraz lepiej. Został też nagrodzony podczas VII edycji Smart City Forum, a jego wprowadzenie zapowiadają także inne miasta.

Od kilku lat wrocławianie mogą też śledzić pojazdy miejskiej komunikacji na telefonie. Ich punktualność jest dyskusyjna, ale dzięki aplikacji można przynajmniej sprawdzić, ile będzie trwało nasze oczekiwanie na autobus czy tramwaj.

Oprócz transportu, Wrocław wprowadza projekty smart także w innych dziedzinach, na przykład w zarządzaniu. Posiada między innymi Wirtualnego Doradcę Mieszkańca, którego zadaniem jest usprawnienie wyszukiwania niezbędnych informacji na stronach Biuletynu Informacji Publicznej miasta. Jest to system dialogowy oparty na czacie, który symuluje rozmowę z prawdziwą osobą i pomaga użytkownikowi znaleźć w BIP interesujące go kwestie. Od kilku lat w urzędzie działa też System Informacji Przestrzennej (SIP), który gromadzi w jednym miejscu dane dotyczące szeroko pojętej przestrzeni. Znaleźć tam można informacje dotyczące danych obiektów przestrzennych, raporty i analizy dotyczące gospodarki przestrzennej.

"SIP jest na bieżąco uzupełniany i aktualizowany, stając się z jednej strony podstawą planowania wszelkich działań związanych z administrowaniem miastem, z drugiej zaś dostarczając osobom zainteresowanym kompletnych i wielowymiarowych danych o przestrzeni miejskiej" - czytamy na stronie głównej SIP.

"Smart" wodociągi

Ciekawym rozwiązaniem funkcjonującym we Wrocławiu jest też narzędzie SmartFlow, opracowane wspólnie z firmą Microsoft, służące do inteligentnego zarządzania siecią wodociągową. System zbiera dane z czujników rozmieszczonych na obszarze miasta, a następnie dane te analizuje i przetwarza, a wszelkie nieprawidłowości wyświetla na mapach w postaci alarmów. Wszystko po to, aby szybciej reagować na nieprawidłowości, zmniejszać straty wody i bardziej ekologicznie zarządzać zasobami wodnymi.

Jedną z podstawowych cech smart city jest powszechny dostęp do informacji o mieście czy planach na jego rozwój. Ważne jest zatem to, aby miasto nie tylko gromadziło wszelkie dane, ale też dzieliło się nimi z mieszkańcami. Wrocław to robi. W specjalnym serwisie Open Data Wrocław znaleźć można otwarte zbiory danych miejskich przeznaczone do użytku mieszkańców. Serwis jest dość przejrzysty, a same dane pogrupowane ze względu na kategorie (np. przestrzeń, edukacja, środowisko) albo organizacje, które odpowiadają za ich gromadzenie.

Inteligentne miasto to aktywni i świadomi mieszkańcy

Inną charakterystyczną cechą smart city jest aktywny udział mieszkańców w ulepszaniu miasta poprzez współpracę z administracją. Przykładem jej realizacji w stolicy Dolnego Śląska jest projekt Wrocław Rozmawia. W jego ramach znajdziemy między innymi specjalny w serwis, gdzie w jednym miejscu gromadzone są informacje o konsultacjach społecznych (prowadzonych aktualnie lub zakończonych), budżecie obywatelskim, grupach dialogu społecznego i wszelkich innych możliwościach aktywności dla mieszkańców - a jest ich całkiem sporo.

W ramach idei Smart City we Wrocławiu powstawały już projekty między innymi montażu atestowanych stacji pogodowych w 16 największych parkach, które miałyby wskazywać poziom zanieczyszczenia powietrza. Stacje wskażą poziom zanieczyszczenia powietrza w parku oraz prognozy na kolejne godziny. Wprowadzane są też projekty mające na celu monitoring (za pomocą aplikacji) dostępnych miejsc parkingowych w określonych częściach miasta.

W czołówce smart city na całym świecie są takie miasta jak: Londyn, Amsterdam czy Nowy Jork (zgodnie z przytaczanym na początku IESE Cities in Motion Index). I choć przed Wrocławiem jeszcze bardzo długa droga, by jakkolwiek się do tych metropolii zbliżyć, to nie da się ukryć, że od kilku lat konsekwentnie wprowadza inteligentne projekty do swojej tkanki miejskiej i stara się być "smart" w coraz większym stopniu.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny