Sztuka dostępna i wystawa, jakiej jeszcze nie było. "W konstytucji jest jasno napisane, że dostęp do dóbr kultury powinien być równy"

W Galerii Labirynt w Lublinie prace współczesnych artystów dostępne są m.in. dla niewidomych, głuchych, ale też migrantów czy osób z niepełnosprawnością intelektualną. - Angażujemy się w obronę konstytucji, a w konstytucji jest jasno napisane, że dostęp do dóbr kultury powinien być równy dla wszystkich - mówi dyrektor galerii Waldemar Tatarczuk.
Zobacz wideo

Na wystawie znajduje się 30 prac współczesnych artystów m.in.: Christo i Jeanne Claude, He Chengyao czy Katarzyny Kozyry. Przygotowano je tak, by były dostępne dla wszystkich - także osób niesłyszących, niewidomych, z niepełnosprawnością intelektualną, w spektrum autyzmu czy dla migrantek i migrantów.

Lubelska Galeria Labirynt - znana ze swoich nietuzinkowych działań, choćby z wystawy powstałej po protestach kobiet "Nigdy nie będziesz szła sama" - teraz idzie dalej. Projekt "Kolekcja Dostępna" ma zwracać uwagę na problem wykluczenia w kulturze osób z niepełnosprawnościami czy migrantów, który dotyka w Polsce tysięcy osób. - Zależało nam na tym, aby osoby, które odwiedzą naszą galerię mogły w swobodny sposób tę wystawę odbierać, niezależnie od sposobów percepcji świata - mówi nam Krystian Kamiński, jeden z kuratorów wystawy.

Nad przygotowaniem wystawy pracowało ponad 70 osób, w tym osoby z niepełnosprawnościami czy pracownicy uczelni specjalizujący się w audiodeskrypcji, napisach filmowych czy - patrząc szerzej - w dostępności. To pierwsze tak szerokie działanie zrealizowane przez publiczną instytucję kultury.

- Co ważne, każda praca jest dostępna w ten sam sposób - tłumaczy Kamiński. - Dla przykładu, pod każdą z nich jest tyflografika, czyli specjalnie przygotowana makieta, która - wraz z audiodeskrypcją - pozwala osobom niewidomym odkrywać pracę. Można jej dotknąć, zobaczyć, gdzie są umiejscowione jej poszczególne elementy, a jednocześnie posłuchać opowieści o danym dziele sztuki - dodaje nasz rozmówca.

Oprócz tyflografik powstało też 30 filmów z tłumaczeniami opisów na polski język migowy, 30 opisów prac w tekście łatwym, 30 podpisów prac w alfabecie Braille’a i 30 opisów prac w czarnodruku. Skala pracy wykonanej w tym projekcie naprawdę robi wrażenie.

- Jako osoba głucha, widząc tę wystawę, poczułam się jak u siebie. Kiedy tu wchodzę, to od razu widzę, że jest tu pełny dostęp do informacji dla mnie. Są kody QR dla głuchych, filmy w języku migowym o każdej pracy. Szkoda, że Galeria Labirynt to jedno z bardzo niewielu, jeśli nie jedyne miejsce, które pomyślało o wszystkich. Sama mogę poznać wystawę - mówi pracująca w galerii Wioletta Stępniak. Wystawę oglądać mogą też migranci i migrantki, bo opisy przygotowano w języku angielskim i ukraińskim.

- Angażujemy się w obronę konstytucji, a w konstytucji jest jasno napisane, że dostęp do dóbr kultury powinien być równy dla wszystkich. Dlatego było dla nas szczególnie istotne, aby wystawa była jak najszerzej dostępna - mówi dyrektor Galerii Labirynt Waldemar Tatarczuk. Jak dodaje, często słyszy głosy, że ktoś na przykład przygotował do filmu napisy w polskim języki migowym, a film zobaczyła tylko jedna osoba. - Gdyby nie było tych napisów, to ta jedna osoba nie byłaby w stanie obejrzeć tego filmu. Każdy z nas ma równe prawa, dlatego warto się starać choćby dla tej jednej osoby - dodaje Tatarczuk.

Projekt "Kolekcja Dostępna" jest dofinansowany ze środków ministra kultury pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. "Odkryj to, co (nie) dostępne" - zachęca Galeria Labirynt w Lublinie, zapraszając na wystawę, która czynna będzie do końca stycznia. - Zainteresowanie jest ogromne. Przychodzą osoby z niepełnosprawnościami, ale również dzieci, które przy okazji uczą się o niepełnosprawnościach i o tym, że nie można nikogo dyskryminować i wykluczać - mówi Krystian Kamiński.

DOSTĘP PREMIUM