Zamość: Były podziękowania za "wzorowo przeprowadzoną interwencję". Teraz są też... czynności wyjaśniające

Chodzi o zdarzenia, do którego doszło kilka dni temu w jednej z galerii handlowych w Zamościu. Do sieci trafił filmik, na którym widać policjanta, który podejmuje interwencję wobec mężczyzny, który nie ma na sobie maseczki. Mężczyzna jest agresywny i wulgarny.

31-letnia kobieta i rok starszy mężczyzna weszli do galerii handlowej w Zamościu bez maseczek na twarzy. Uwagę zwrócił im policjant. Na nagraniu, które trafiło do mediów społecznościowych, widać m.in., jak mundurowy używa gazu, ale też paralizatora. Wszystko dlatego, że rodzeństwo jest agresywne. Dochodzi do szarpaniny, padają wyzwiska. Ostatecznie 31-latce i 32-latkowi postawiono zarzut czynnej napaści na policjanta.

Tuż po zajściu zapytaliśmy rzeczniczkę zamojskiej komendy, czy interwencja została przeprowadzona prawidłowo. Chcieliśmy wiedzieć m.in., czy zgodne z prawem jest użycie paralizatora w sytuacji, gdy zatrzymywany mężczyzna już leży na ziemi. Pytaliśmy również o to, czy będzie wszczęte postępowanie wyjaśniające wobec policjanta.

Na odpowiedź czekaliśmy ponad tydzień. Dziś ją dostaliśmy - wynika z niej, że "w celu dokładnego ustalenia przebiegu interwencji, w trybie ustawy o Policji wdrożono czynności wyjaśniające". Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu, dodaje jednak, że "ze wstępnej oceny czynności służbowych, które podjął policjant z funkcjonariuszem Straży Miejskiej, wynika, że były one zgodne z obowiązującymi przepisami, były też adekwatne do sytuacji oraz zachowania się osób, wobec których interweniowano".

Co ciekawe, jeszcze zanim dostaliśmy informację o wszczęciu postępowania wyjaśniającego, policjant oraz strażnik miejski zostali nagrodzeni. Informacja pojawiła się na stronie zamojskiej komendy.

Jak napisano, "komendant wojewódzki policji w Lublinie oraz prezydent miasta Zamość podziękowali policjantowi i strażnikowi miejskiemu za wzorowo przeprowadzoną interwencję, podczas której doszło do ataku na funkcjonariuszy". Komendant miał przy tym wskazać na "determinację, zaangażowanie i spokój podczas interwencji wobec agresywnego mężczyzny, który dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariusza". Jak czytamy, policjant i strażnik - obok gratulacji i słów uznania - za swoją służbę otrzymali także drobne upominki.

DOSTĘP PREMIUM