Most kosztem zieleni? Coraz bliżej budowy kładki nad Wisłą. 40 drzew ma pójść pod topór

Ruszyły przygotowania do budowy pierwszego w Warszawie mostu pieszo-rowerowego. Wraz z nimi rozpoczęła się też awantura o dewastację zieleni. Aktywiści przekonują, że część wycinanych drzew można uratować, bo nie kolidują z inwestycją. Co na to urzędnicy?
Zobacz wideo

Nowa kładka będzie przeznaczona wyłącznie dla pieszych i rowerzystów. Połączy Śródmieście z Pragą. Jej wyloty znajdą się - z jednej strony - na Bulwarach Wiślanych, na wysokości ulicy Karowej i Wydziału Dziennikarska UW. Z drugiej zaś na wysokości ulicy Okrzei. Konstrukcję będzie wspierać siedem żelbetowych podpór. Na lewym brzegu, przed ostatnim filarem, przeprawa będzie się poszerzać, po czym rozdzieli się na dwie osobne rampy. Te zostaną przerzucone nad bulwarami, na wysokości chodnika Wybrzeża Kościuszkowskiego.

Kładka będzie liczyć 452 metry długości. Jak podkreślają urzędnicy, będzie to jedna z najdłuższych przepraw pieszo-rowerowych na świecie. Jeśli chodzi o szerokość - ta ma być zmienna. W najwęższym punkcie wyniesie 6,9 metra, a nad nurtem rzeki rozszerzy się do 16,3 metra. Piesi spacerem powinni pokonać most mniej więcej w sześć minut, rowerzyści przejadą go w dwie minuty.

Po co ciąć tyle drzew?

Zarząd Dróg Miejskich przekazuje, że ciężki sprzęt wjedzie na plac budowy najwcześniej w marcu. To właśnie wtedy mają rozpocząć się główne prace budowlane. Na razie trwa przygotowanie terenu i już na tym etapie nie brakuje kontrowersji.

Miasto zapowiada, że w związku z inwestycją pod topór musi pójść ponad 40 drzew i 5606 metrów kwadratowych krzewów. Wycinka zieleni budzi sporo emocji wśród mieszkańców i aktywistów.

- Posiadamy wszystkie potrzebne zgody na wycięcie 45 drzew. Inwestycja, przygotowywana przecież od kilku lat, jest związana kilkudziesięcioma uzgodnieniami i pozwoleniami. W tym ze strony instytucji zajmujących się sprawami środowiskowymi - przekonuje Jakub Dybalski, rzecznik ZDM.

Urzędnicy zwracają też uwagę, że budowa kładki pieszo-rowerowej i tak pochłonie mniej drzew niż standardowe mosty przeznaczone głównie dla samochodów. Dla przykładu - na potrzeby budowy mostu Północnego pod topór poszło około 3 tysiące drzew.

Inaczej sprawę ocenia między innymi stowarzyszenie Porozumienie dla Pragi. "Z projektu wynika, że 20 drzew znalazło się w bezpośredniej kolizji z konstrukcją mostu, 7 kolejnych w niedalekiej odległości, a 17 w większej odległości" - komentują w swoich mediach społecznościowych. "Pewne jest, że do miejsca budowy musi dojechać odpowiedni sprzęt, a maszyny budowlane potrzebują pewnego bufora. Tu rodzi się pytanie do projektantów z pracowni Schuessler-Plan i wykonawców z firmy Budimex Polska, czy można prowadzić prace budowlane, ograniczając wycinkę drzew tylko do tych faktycznie koniecznych, tj. kolidujących z przebiegiem kładki? Być może dałoby się uratować kilka lub kilkanaście drzew?" - zastanawiają się aktywiści.

Sprawę w mediach społecznościowych nagłaśnia również praski radny Grzegorz Walkiewicz. "Inwestycji towarzyszy dewastacja przyrody Obszaru Natura 2000. Zanim nasadzenia odtworzą zniszczony ekosystem, miną dziesiątki lat. Dlatego ważne jest ograniczenie ingerencji w przyrodę" - zwraca uwagę.

Ze strony ZDM słyszymy jedynie dość enigmatyczne zapowiedzi, że być może wycinkę uda się trochę  ograniczyć. - Usuniętych drzew będzie nieco mniej niż wynika to z uzyskanych pozwoleń. Wykonawca, już w terenie, na bieżąco weryfikuje zakres wycinki, która jest mu niezbędna. Z projektem związane są oczywiście nasadzenia zastępcze - zaznacza Jakub Dybalski.

Aktywiści podkreślają jednak, że nasadzenia nie zrekompensują dużych drzew. "Owszem, inwestor planuje posadzić 55 drzew, tylko że są to drzewa dość małe, o obwodzie 16-18 cm" - zwracają uwagę działacze z Porozumienia dla Pragi. Przypominają, że przy niedawnej przebudowie Wybrzeża Helskiego udało się namówić urząd i firmę Skanska (wykonawcę) do kompensacji dużo większymi drzewami - o obwodzie do 30, a nawet 60 centymetrów.

Zgodnie z harmonogramem, budowa nowej kładki ma potrwać dwa lata. Koszt inwestycji to nieco ponad 120 mln zł. Wykonawcą inwestycji jest firma Budimex.

DOSTĘP PREMIUM