Lublin. Prawie jedna trzecia najmłodszych uczniów ma nadwagę. "To straszne wyniki"

Prawie jedna trzecia uczniów z klas I-III z Lublina, przebadanych w ramach programu profilaktyki, ma nadwagę. Część miała problem z wejściem po schodach na czwarte piętro. - To straszne wyniki, szczególnie jeśli chodzi o tak młodą część społeczeństwa - mówi ekspertka.
Zobacz wideo

Uczniowie zostali przebadani w ramach programu "Jedz z głową". To wspólna inicjatywa miasta i Fundacji Medicover, zrealizowana w latach 2019-2021. Dzieci przebadano na początku programu i na koniec, by móc porównać dane. Określano wskaźnik BMI, ciśnienie tętnicze krwi oraz wydolność fizyczną. W tym ostatnim sprawdzano m.in., czy dzieci są w stanie wejść po schodach na czwarte piętro i w jakim tempie. 

W programie wzięło udział 4575 uczniów klas I-III z 37 lubelskich szkół, których opiekunowie wyrazili na to zgodę. Wyniki badań nie pozostawiają złudzeń - jest źle. Nadwagę stwierdzono aż u 1521 dzieci, a otyłość u 435. Ponadto okazało się, że 44 procent badanych, czyli prawie połowa, miała słabą wydolność fizyczną. - To straszne wyniki, szczególnie jeśli chodzi o tak młodą część społeczeństwa, czyli dzieci z klas I-III - mówi dr nauk medycznych Jolanta Karwat, dietetyk, koordynator lokalny projektów Fundacji Medicover.

Przez pandemię brakuje ruchu

- Dane uzyskane dzięki realizacji programu wskazują, że istnieje problem z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. Niewątpliwie ma na to wpływ epidemia, która pociągnęła za sobą konieczność nauki zdalnej i ograniczenia aktywności fizycznej - mówi wiceprezydent Lublina Monika Lipińska. - Wyniki programu "Jedz z głową" wyraźnie pokazują, jak bardzo potrzebne są działania promujące zdrowy styl życia, aktywność fizyczną i racjonalne odżywianie - dodaje.

Zmianę zachowań u dzieci zauważają też rodzice. - Pandemia odebrała im chęć do wychodzenia z domu. Dużo czasu spędzały przed komputerem, na zdalnych lekcjach. Ja starałam się wyciągać syna na spacery, na rower czy na lodowisko, ale nie było to proste. Nie chciało mu się. Ciągle mówił, że nie ma czasu - mówi pani Marianna, mama 10-letniego Tomka. 

Rodzice dzieci, u których wykryto nadwagę lub otyłość, dostali ze szkół informację, że powinni się zgłosić ze swoją pociechą do lekarza.

Specjaliści podkreślają, że potrzebna jest przede wszystkim zmiana diety, ale też ruch. - Problemem jest bardzo mała aktywność fizyczna w czasie pandemii. To trwa już ponad półtora roku. Ta aktywność jest potrzebna, by spalać kalorie i poprawiać wydolność fizyczną - mówi dr Jolanta Karwat. Jak tłumaczy, by zadbać o profilaktykę, w szkołach, które brały udział w programie, odbywały się spotkania on-line dla dzieci - z zagadkami czy konkursami. Chodziło o to, by w sposób atrakcyjny dla maluchów przekazać im wiedzę na temat zdrowego stylu życia, odpowiedniej diety, zabaw na świeżym powietrzu.

Dzieci i ich rodzice mogli usłyszeć też, jak ważna jest dieta. Specjaliści zwracają uwagę, że powinno się spożywać zbilansowane posiłki - pięć razy dziennie. W diecie musi się znaleźć jak najwięcej owoców i warzyw. Kluczowe jest także usunięcie z diety nadmiernej ilości słodyczy czy różnego typu przekąsek.

Program "Jedz z głową" ma być kontynuowany także w latach 2022-2024. Badania i zajęcia promujące zdrowy styl życia obejmą grupę uczniów klas I, która rozpocznie naukę w roku szkolnym 2022/2023.

DOSTĘP PREMIUM