Lublin. Lawinowo rośnie liczba zakażeń koronawirusem. Województwo szykuje się na najgorsze

Dwie strategie na to, co może się wydarzyć w ochronie zdrowia w związku z piątą falą pandemii - to efekt obrad sztabu kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie. Oba dotyczą liczby miejsc w szpitalach. Lubelszczyzna to jeden ze słabiej wyszczepionych regionów w Polsce.
Zobacz wideo

Scenariusze są dwa. Ten optymistyczny zakłada sytuację, w której dobowa liczba nowych zakażeń w całym kraju dojdzie do 40 tysięcy - co stało się dziś. Wówczas władze planują poszerzenie bazy łóżek covidowych do blisko 2300 miejsc. Jeśli zaś liczba zakażeń wzrośnie do 60 tysięcy w skali kraju, województwo jest w stanie wygospodarować ponad 3300 miejsc. W tej liczbie jest niemal czterysta łóżek wyposażonych w respiratory.

- Ze względu na dramatycznie zwiększającą się liczbę nowych zachorowań wstrzymaliśmy odmrażanie miejsc covidowych w placówkach regionu - powiedział wojewoda lubelski Lech Sprawka. To zamrożenie polega na zarezerwowaniu łóżek, na przykład na innych oddziałach, pod ewentualną konieczność wykorzystania ich dla pacjentów z koronawirusem

Od poniedziałku do czwartku liczba pozytywnych testów wzrosła pięciokrotnie - do blisko półtora tysiąca. Efekty widać w szkołach - z dnia na dzień coraz więcej placówek działa w trybie hybrydowym. Jeszcze w środę było to 330 szkół, w czwartek już o 80 więcej. Całkowicie na naukę zdalną przeszło 14.

Omikron roznosi się szybciej

Jak mówi wojewoda, to wstęp do piątej fali koronawirusa. - To może być efekt pojawienia się w regionie nowej odmiany choroby - wariantu omikron. Ale dotychczas potwierdzonych przypadków tego typu jest 21 - mówił Sprawka. I przyznawał, że te dane dotyczą sytuacji sprzed dwóch tygodni. Skąd ta różnica? Tyle trwa analiza próbek pod kątem nowego wariantu koronawirusa w laboratoriach, więc dane napływają z opóźnieniem. I - jak dodawał - teraz ten odsetek z pewnością jest większy.

Wojewoda przyznał, że jest zdecydowana różnica w tym, jak rosną liczby nowych zachorowań w przypadku omikrona. Widać, że jest znacznie bardziej zaraźliwy, bo nowych chorych przybywa zdecydowanie szybciej, niż było to w czasie, gdy na Lubelszczyznę dotarł wariant delta.

Jednocześnie Lubelszczyzna jest w ogonie stawki, jeżeli chodzi o liczbę zaszczepionych mieszkańców. - Wciąż więcej niż co drugi obywatel jest u nas niezaszczepiony - ubolewa wojewoda. Podwójną dawkę szczepionki przyjęło w regionie niespełna 42 proc. ludności. Największy odsetek zaszczepionych jest w stolicy regionu. W Lublinie ten wskaźnik wynosi 59 proc., wysoko stoją też powiat puławski, miasto Chełm oraz Biała Podlaska. Na drugim końcu tabeli, z liczbą zaszczepionych poniżej 42 proc., są powiaty: radzyński, lubartowski, biłgorajski, łukowski i janowski.

DOSTĘP PREMIUM