Ponad 2 mln zł ma kosztować wyjazd lubelskiej delegacji na EXPO w Dubaju, w szczycie V fali. Nie wszystkim się to podoba

Lubelszczyzna ma się promować w Dubaju na EXPO 2020 w dniach od 10 do 16 lutego. Delegacja jest dość liczna. Koszt wyjazdu to nieco ponad 2,1 mln zł. - Mamy szczyt pandemii. Taki wyjazd tak dużej grupy to niepotrzebne narażanie na ryzyko - twierdzi jedna z radnych.
Zobacz wideo

Jak podaje rzecznik marszałka, koszt wyprawy jest prawie w całości realizowany w ramach projektu "Marketing Gospodarczy Województwa Lubelskiego II" z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego 2014-2020". Wyniesie nieco ponad 2,1 mln zł. To mniej niż pierwotnie planowano, bo w ofercie przetargowej była mowa o ponad 3 mln zł między innymi na usługi hotelarskie, restauracyjne i transportowe, a także przygotowanie imprez w ramach EXPO. - Wybrano najtańszą ofertę spośród pięciu, które wpłynęły - informuje nas rzecznik Remigiusz Małecki

Lubelszczyzna ma się promować hasłem "Województwo Lubelskie - Spichlerzem Polski". Zaplanowano pokazy i spotkania pokazujące Lubelszczyznę jako region ekologiczny, z potencjałem turystycznym. - Pokażemy piękną naturę, ekologię w postaci nowoczesnego rolnictwa, które produkuje zdrową żywność. Przedstawimy się jako województwo, które ma także tereny inwestycyjne oraz wykształconą kadrę młodych, bardzo kreatywnych ludzi - stwierdza marszałek województwa Jarosław Stawiarski.

Jego rzecznik dodaje, że chodzi o wypromowanie rodzimych produktów i usług na nowych rynkach Bliskiego Wschodu. - W osiągnięciu tego celu pomogą prezentacje ofert eksportowych między innymi z zakresu gospodarki, kultury, medycyny oraz ofert przedstawiających nasz region jako atrakcyjne miejsce do inwestowania - przekonuje Małecki.

Część osób nie kryje zdziwienia

- Wystawa EXPO to na pewno wydarzenie prestiżowe, które przyciąga inwestorów. Ale moim zdaniem, po pierwsze, lubelski wyjazd jest nieprzygotowany. Brakuje spójnej koncepcji, motywu przewodniego. A po drugie, mamy szczyt pandemii. Taki wyjazd tak dużej grupy to niepotrzebne narażanie na ryzyko większej liczby zakażeń - mówi radna sejmiku województwa lubelskiego Bożena Lisowska.

- Dla mnie to jest po prostu głupota. Za dwa tygodnie będzie szczyt zachorowań, takie są prognozy. A urzędnicy z Lublina i inne osoby z delegacji pokazują, że się nie boją i lecą do Dubaju - mówi nam lekarz z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Prosi o anonimowość ze względu na skład delegacji (są w niej m.in. przedstawiciele jego uczelni).

Rzecznik marszałka zapewnia nas, że wszystkie zasady sanitarne są wyśrubowane i będą spełnione. - Zgodnie z wymogami EXPO, wszyscy uczestnicy muszą posiadać wyniki testu wykonanego co najmniej 48 godzin przed pojawieniem się w pawilonie, licząc od daty i godziny otrzymania wyniku. Są to zasady, których jesteśmy zobowiązani przestrzegać i które mają na celu ochronę zarówno pracowników, gości odwiedzających pawilon i uczestniczących w wydarzeniach, jak i samych członków delegacji - podkreśla Małecki.

Jak dodaje, każdy uczestnik lubelskiej delegacji ma zapewnione ubezpieczenie zdrowotne obejmujące koszty leczenia i ubezpieczenia oraz ubezpieczenia KW (kwarantanna). - Po powrocie do kraju delegacja będzie postępowała zgodnie z polskimi przepisami sanitarnymi - dodaje rzecznik marszałka.

Kto leci do Dubaju?

W delegacji - jak potwierdza nam Małecki - jest między innymi ekipa TVP Lublin. Zgodnie z zawartą z marszałkiem umową, stacja ta ma codziennie dawać relacje z Dubaju. 

Delegacja to także: marszałek Jarosław Stawiarski, wicemarszałek Zbigniew Wojciechowski i członek zarządu województwa Zdzisław Szwed. Jest też kilku dyrektorów z Urzędu Marszałkowskiego, dyrektor szpitala przy alei Kraśnickiej, jak również przewodniczący sejmiku i kilku radnych.

W Dubaju będą też przedstawiciele instytucji kultury i organizacji pozarządowych. Za warsztaty w tzw. strefie dla dzieci na EXPO odpowiada Muzeum Wsi Lubelskiej. Placówka ma tam pokazać ludowe stroje krzczonowskie. Zaplanowała też warsztaty robienia kwiatów z bibuły czy przygotowywania świec z pszczelego wosku.

W składzie delegacji, która leci do Dubaju są też medycy z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, na czele z prorektorami - prof. Robertem Rejdakiem i prof. Krzysztofem Giannopoulosem. Jak informują urzędnicy marszałka, w Dubaju uczelnia pokaże m.in. zasady cyfryzacji w badaniach okulistycznych oraz akademicki szpital symulacyjny.

Do Dubaju lecą również osoby związane z Academy Spice Gears Poland, czyli z pierwszą w Polsce drużyną FIRST Robotics Competition, stworzoną w 2015 roku w Kraśniku (z Kraśnika wywodzi się marszałek Lubelszczyzny). Na EXPO chcą pokazać między innymi budowanie robotów.

W delegacji pojawią się też lubelscy sztukmistrze - chodzi o grupę znaną z pokazów cyrkowych. Zaprezentują specjalnie przygotowany spektakl "Lubelskie be collective". Obok nich zaprezentuje się też 12-letni uczeń z Lublina Miłosz Bachonko, akordeonista, który zdobył Grand Prix International Music Talent Competition Spring 2020. Młody muzyk będzie dawał na EXPO krótkie recitale dla gości.

Oprócz tego w delegacji są prelegenci - przedstawiciele kilku przedsiębiorców (m.in. Cukierni Staropolskiej czy Pieczarkarni TOMSTAREK). 

DOSTĘP PREMIUM