Opole. Położne pomogą ciężarnym Ukrainkom przygotować się do porodu

Położne z opolskiej przychodni Zdrowa Rodzina zaoferowały bezpłatną pomoc ciężarnym kobietom z Ukrainy. Przygotują do porodu i pokażą, jak karmić piersią. Jeśli trzeba będzie przeprowadzić dodatkowe badania - zorganizują je. Wsparcie przyszłym mamom zadeklarowały też pacjentki przychodni.
Zobacz wideo

- To, co w tej chwili możemy zaoferować ciężarnym kobietom z Ukrainy, to wsparcie typowo położnicze. Pomoc w przygotowaniu do porodu, w zorganizowaniu całego życia dla siebie i dla noworodka. Sprawdzenie, czy ciąża przebiega prawidłowo, czy jest konieczność zrobienia dodatkowych badań, a jeśli tak, to skoordynowanie tego - opowiada Ewa Janiuk, położna i szefowa opolskiej przychodni Zdrowa Rodzina, zajmującej się opieką okołoporodową.

Również mamy z malutkimi dziećmi mogą liczyć na zorganizowanie pomocy medycznej. - Na razie mamy tylko pojedyncze panie pod opieką. Patrząc jednak na to, co dzieje się na naszej granicy z Ukrainą, będzie ich z pewnością więcej - przewiduje Janiuk.

Wsparcie od pacjentek

Na Facebooku przychodni położne zamieściły informację o tym, w jaki sposób można skorzystać z oferowanej pomocy. Komunikat jest w języku polskim, ukraińskim i rosyjskim. Informacjami na ten temat dzielą się także między innymi ukraińskie mamy, pacjentki przychodni. - Cudownie nas wspierają w opiece nad swoimi rodaczkami i wspierają kobiety, które z Ukrainy do nas przyjeżdżają. Pomagają w tłumaczeniu tak, by przekazywane przez nas zalecenia były właściwie zrozumiałe - podkreśla Ewa Janiuk.

Położne chcą m.in. przygotować ciężarne do porodu w szpitalu i pokazać, jak sobie poradzić z karmieniem piersią. Dodatkowo pacjentki Zdrowej Rodziny przygotowują wyprawkę do szpitala, aby osoby, które przygarną kobietę w ciąży pod swój dach, nie musiały już dodatkowo o to zabiegać. W takiej wyprawce znajdą się m.in. podkłady, koszula, wkładki do biustonosza czy ubranka dla noworodka. Kiedy będą potrzebne kolejne rzeczy dla mamy i dziecka - typu wózek, łóżeczko, pieluchy czy ubranka - kobiety zapewniają, że też nie będzie problemu.

Pomoc, która nie obraża

- Niesiemy skoordynowaną pomoc. Wiemy, gdzie i czego szukać w razie potrzeby. Jest lista rzeczy, które nasze podopieczne mamy mają u siebie i którymi chętnie się podzielą z potrzebującymi matkami z Ukrainy. Mamy za sobą dwudziestoletnie doświadczenie w pomaganiu potrzebującym kobietom - mówi Ewa Janiuk.

Podkreśla, że przez wiele lat miała okazję obserwować, jak wygląda pomoc i wspieranie kobiet w trudnych sytuacjach życiowych. - Współpracowałam z Domem Matki i Dziecka w Opolu, gdzie trafiały hałdy rzeczy, które mi wstyd było czasami przeglądać przy potrzebujących. Żadna z nas nie chciałaby takich rzeczy mieć w rękach, a co dopiero nałożyć sobie albo swojemu dziecku. Trzeba pomagać w taki sposób, żeby ludzi nie obrazić, nie urazić ich. To ma być przekazanie im miłości i poczucia bezpieczeństwa. Trzeba iść na jakość, nie na ilość - zwraca uwagę nasza rozmówczyni. I podkreśla, że trzeba nieść taką pomoc, której w danym momencie ktoś potrzebuje. - Dostosować się do jego potrzeb i preferencji. Nie chodzi o zarzucenie kogoś niepotrzebnymi rzeczami - podkreśla.

To, co w tej chwili jest artykułem niezwykle pożądanym dla mam z małymi dziećmi, to - jak mówi Janiuk - książeczki w języku ukraińskim. Stąd gorący apel położnej o zgłaszanie gotowości podzielenia się, jeśli ktoś ma do takich dostęp.

Z pomocą do Ukrainy

Położne ze Zdrowej Rodziny i ich podopieczne nie kończą na pomocy w Opolu. - Chcemy pomóc akuszerkom na Ukrainie. Chcemy pomóc też kobietom, którym przyjdzie rodzić może bez akuszerki, dlatego zbieramy informacje, czego im potrzeba tam, na miejscu, w czasie, gdy szpitale położnicze są ewakuowane i zamykane - deklaruje Janiuk. Razem z innymi położnymi z całej Polski, przygotowują zestawy porodowe, które chcą dostarczyć ciężarnym za wschodnią granicą. 

DOSTĘP PREMIUM