Częstochowa. Czekając na jerzyki, ratują psy i koty z Ukrainy. "Gdyby nie nasza pomoc, na pewno by się nie ewakuowały"

Miał być remont starej siedziby stowarzyszenia, ale za uzbierane na niego środki aktywiści z Częstochowy zdecydowali się kupić ambulans, którym przewożą zwierzęta z Ukrainy. Na środę szykują kolejny transport i apelują o wsparcie - rzeczowe i finansowe.
Zobacz wideo

Mowa o Stowarzyszeniu Częstochowa Przyjazna Jerzykom - Jerzyk w dzielnicy Stradom. Działa w mieście od lat i skupia się przede wszystkim, jak zresztą wskazuje nazwa, na pomocy jerzykom. Dzięki staraniom organizacji w mieście powstało około 10 tysięcy miejsc gniazdowych. Jednak nie tylko ptaki mogą liczyć na pomoc aktywistów. Stowarzyszenie zapewnia transport i pomoc m.in. czworonogom po wypadkach komunikacyjnych albo opiekunom, którzy muszą zawieźć psa do lecznicy, a nie mają jak. Między innymi w tym celu działacze zakupili nowy ambulans dla zwierząt. - Do tej pory musieliśmy korzystać z prywatnych samochodów - mówi szef organizacji Jacek Tomasz Suchomel.

Pomoc Ukrainie

Karetka została już wykorzystana. Aktywiści w trybie pilnym zorganizowali wyjazd do Ukrainy, by pomóc tamtejszym czworonogom. Zawieźli m.in. lekarstwa, koce i śpiwory. Przywieźli z kolei ludzi i zwierzęta. - W małych przygranicznych miejscowościach [w Ukrainie - red.] nie ma typowych schronisk dla zwierząt. Czworonogami opiekują się prywatne osoby, które najpierw chcą zapewnić bezpieczeństwo swoim podopiecznym, a dopiero później myślą o sobie. Gdyby nie nasza pomoc, na pewno by się nie ewakuowały - mówi Tomasz Suchomel.

Podczas transportu z Ukrainy zwierzęta umieszczane były w klatkach, a następnie przywiezione na polską stronę granicy. Stąd trafiły do stowarzyszeń i fundacji, które się nimi zajmują. Ambulans częstochowskiego stowarzyszenia - w ciągu jednego dnia - wywiózł z Ukrainy około 60 zwierząt, głównie psów i kotów. Na pomoc czekają kolejne. Najbliższy wyjazd aktywiści planują już na środę (23 marca). Apelują o wsparcie. Potrzebna jest karma i nieduże kocyki do owijania czworonogów. Rzeczy te można przynosić do szkół znajdujących się w dzielnicy Stradom, które współpracują ze stowarzyszeniem.

Prowadzona jest również finansowa zbiórka na jednym z portali internetowych. Działacze proszą o finansowe wsparcie, ponieważ - jak podają - chcąc kupić ambulans, zdecydowali się przesunąć środki zaplanowane wcześniej na remont siedziby. 

Nowa karetka częstochowskiej organizacji wyposażona jest m.in. w nosze, instalację tlenową, ssaki i różnego rodzaju opatrunki. Zostanie też specjalnie oznakowana, żeby się odróżniać od karetek ratownictwa medycznego.

Jerzyki - uchodźcy

Do pracy przy jerzykach aktywiści wrócą na początku maja, kiedy ptaki przylecą do Polski. - Znów będzie dużo pracy z odchowywaniem młodych - mówi Suchomel. Tym bardziej, że ptaków w tym roku będzie prawdopodobnie więcej. Aktywiści spodziewają się, że do Polski przylecą jerzyki - uchodźcy z Ukrainy, których gniazda zostały zniszczone podczas bombardowań. - Zachęcam do wieszania budek oraz do informowania nas, czy jakiś budynek w okresie lęgowym nie jest termomodernizowany, a tym samym czy gniazda jerzyków nie są zagrożone - podaje prezes.

DOSTĘP PREMIUM