Wojewoda likwiduje szpital tymczasowy w hali Expo w Łodzi. Co ze sprzętem medycznym?

Koniec szpitala tymczasowego w hali Expo w Łodzi. Ostatni pacjent opuścił to miejsce 20 marca i od tego momentu nowe osoby nie są przyjmowane. Jak podaje wojewoda, całe wyposażenie szpitala jest obecnie demontowane. Gdzie zostanie przekazane?
Zobacz wideo

Jeszcze półtora miesiąca temu w województwie łódzkim zabezpieczonych było około 2 500 miejsc dla pacjentów chorych na COVID-19. Teraz tych łóżek jest 1 217, a spośród nich zajętych przez osoby z potwierdzonym zakażeniem jest 457. Zmniejsza się też liczba miejsc respiratorowych. Obecnie w województwie łódzkim jest ich 194. Jeszcze niedawno było ich powyżej 250. Zajętych jest zaledwie 38, czyli około 20 proc.

Koniec szpitala tymczasowego. Co ze sprzętem?

Z tego powodu wojewoda Tobiasz Bocheński podjął decyzję o likwidacji szpitala tymczasowego w hali Expo w Łodzi. Ostatni pacjent opuścił to miejsce 20 marca. - Od tego momentu trwają prace demontażowe w szpitalu. Nowi pacjenci nie są przyjmowani, a szpital oficjalnie zakończył swoją działalność - poinformowała Dagmara Zalewska, rzeczniczka wojewody łódzkiego.

Sprzęt medyczny, który był wykorzystywany na potrzeby szpitala tymczasowego, jest własnością Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. - Zostanie on przekazany do szpitali najbardziej zaangażowanych w walkę z COVID-19 w naszym województwie - informuje wojewoda Bocheński.

Szpital tymczasowy był tzw. oddziałem zamiejscowym Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Biegańskiego w Łodzi. Od początku wybuchu epidemii ta placówka koordynowała działania epidemiczne w regionie i była centrum walki z COVID-19. Szpital tymczasowy powstał w łódzkiej hali Expo. Koszt jego budowy wyniósł około 15 mln złotych. Uruchomiono go 22 marca 2021. Działał niecałe trzy miesiące, bo 10 czerwca opuścili go ostatni pacjenci.

Placówka nie została jednak zlikwidowana. Była traktowana jako rezerwa w razie kolejnych fal epidemii. Te nadeszły. Szpital uruchomiono ponownie 1 grudnia 2021 roku i działał do 27 marca 2022 roku.

W szpitalu były 272 łóżka obserwacyjno-zakaźne, w tym 100 łóżek respiratorowych. Przez cały okres działania leżało w nim łącznie 864 pacjentów. - Sprawdził się jako doskonale wyposażony, nowoczesny obiekt, w którym najlepsi specjaliści z województwa leczyli osoby zakażone koronawirusem - podsumował Bocheński.

W łódzkich szpitalu tymczasowym pracowało około 100 lekarzy i ponad 130 pielęgniarek. - Część z nich była zatrudniona wcześniej w innych instytucjach medycznych i szpitalach. Niektórzy sami zgłaszali się do walki z pandemią - wyjaśnia Dagmara Zalewska. 

Od 25 stycznia 2021 roku w tym miejscu funkcjonował też punkt szczepień przeciw COVID-19, w którym zaszczepiono 16 tysięcy osób.

Likwidują też punkty mobilne

Od 1 kwietnia zmniejszy się liczba punktów testowania się w kierunku COVID-19. - Zgodnie z rekomendacjami ekspertów zmienia się filozofia testowania. Teraz nie będziemy mogli sobie zlecić sami testu, a będzie to mógł zrobić jedynie lekarz. Odchodzimy od masowego testowania, a koronawirusa zaczynamy traktować jak grypę i w taki też sposób choroba będzie leczona przez lekarzy - mówi Anna Leder z łódzkiego oddziału NFZ.

Od 1 kwietnia NFZ, tak jak to zalecił minister zdrowia, przestaje finansować testy. Dlatego większość punktów mobilnych przestanie istnieć. Będą działały punkty wykonujące testy prywatnie. - Niektóre placówki medyczne czy przychodnie z pewnością utrzymają punkty testowania na własne potrzeby - dodaje Anna Leder.

Jeśli ktoś sam będzie chciał zrobić sobie test na obecność koronawirusa, będzie musiał za niego zapłacić.

DOSTĘP PREMIUM