Bielsko-Biała. MOPS ma wspierać opiekunów dzieci z Ukrainy. "Borykamy się z problemem, czy się dogadamy"

Do bielskiego MOPS-u codziennie wpływa po kilka postanowień o ustanowieniu opiekuna tymczasowego nad dzieckiem z Ukrainy. Zostaje nim najczęściej krewny. Opiekunów wspierać mają koordynatorzy pieczy zastępczej. - Borykamy się z problemem, w jaki sposób się z tymi opiekunami dogadamy. Szukamy wolontariuszy, którzy nam w tej kwestii mogliby pomóc - mówią urzędnicy.
Zobacz wideo

Rodzice pracujący w służbie medycznej i wojskowej musieli zostać w Ukrainie. Swoją 13-letnią córkę przywieźli jednak pod granicę polsko-ukraińską. Dziewczynka - pod opieką dorosłej obcej osoby - przedostała się do naszego kraju. Zamieszkała w Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej nr 1 w Bielsku-Białej, a rolę jej tymczasowego opiekuna sprawuje jeden z wychowawców placówki.

- To do tej pory jedyna znana nam sytuacja, kiedy dziecko trafia na nasz teren zupełnie bez opieki osoby krewnej czy znajomej - mówi Beata Zając, zastępca kierownika działu ds. pieczy zastępczej w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Bielsku-Białej. Dziewczynka nie mówiła w ogóle po polsku, więc problem z komunikacją był niemały. Z każdym dniem jest jednak lepiej. - Nastolatka chodzi już do szkoły. Coraz więcej rozumie w naszym języku. Rozmawiamy z nią też trochę po angielsku, używamy translatora, korzystaliśmy z pomocy tłumacza - opowiada Dariusz Staroń, koordynator placówki, w której przebywa dziewczynka.

Opiekun tymczasowy to najczęściej krewny dziecka

Dziecko z Ukrainy, które trafiło do Polski bez rodziców, musi mieć przyznanego opiekuna tymczasowego. Jak słyszymy od urzędników w Bielsku-Białej, o taką opiekę występują najczęściej krewni danego dziecka, którzy z nim przyjechali - babcia, dziadek czy ciocia. Zdarza się też często, że tymczasowym opiekunem zostaje osoba znajoma czy krewna pochodząca z Ukrainy, która mieszka w naszym kraju już od lat.

- Najważniejsze, aby opiekun tymczasowy był bliski dziecku. Aby dziecko go znało. Najlepiej, jeśli jest to krewny - mówi Beata Zając. - W przypadku, kiedy nie ma takiej osoby, mamy 48 godzin na znalezienie opiekuna tymczasowego. Do tej pory nie mieliśmy jednak takiej sytuacji, żeby nasz MOPS musiał wskazać takiego opiekuna - dodaje.

Dziecko, które pozostawałoby bez opieki osoby dorosłej, musiałoby znaleźć miejsce w placówce opiekuńczo-wychowawczej, jednak również w tym przypadku ustanowiony musi zostać dla niego opiekun tymczasowy. Może być to na przykład dyrektor danej placówki, który będzie reprezentował dziecko w sprawach formalnych.

- Codziennie z sądu wpływa do nas około pięć postanowień o ustanowieniu opiekuna tymczasowego. To bardzo dużo - mówi przedstawicielka bielskiego MOPS-u i dodaje, że nadzór nad realizacją praw i obowiązków opiekuna tymczasowego w Bielsku-Białej realizują koordynatorzy działu pieczy zastępczej w MOPS-ie. Mają oni 14 dni na wejście w środowisko dziecka i jego opiekuna. - To dopiero przed nami. Borykamy się z problemem, w jaki sposób się z tymi opiekunami dogadamy. Szukamy wolontariuszy, którzy nam w tej kwestii mogliby pomóc - dodaje Beata Zając.

Wsparcie i nadzór nad tymczasowymi opiekunami zastępczymi

Koordynator ma za zadanie rozeznać się, jakie dziecko ma warunki mieszkaniowe, czy jest zapisane do szkoły bądź przedszkola, jak wygląda jego sytuacja zdrowotna, czy występują np. problemy z pozyskiwaniem świadczeń. Koordynator będzie monitorował środowisko raz na trzy miesiące.

To, że dziecko przyjechało z babcią czy dziadkiem, którzy się nim zajmują, nie wyklucza tego, że musi zaistnieć fakt przejęcia przez nich opieki nad dzieckiem w sposób formalny. Oni także muszą - zgodnie z procedurą - otrzymać wydaną przez sąd decyzję o ustanowieniu tymczasowej opieki nad dzieckiem. Bez takiego postanowienia nie można dla dziecka załatwić żadnych formalnych spraw, prócz uzyskania numeru PESEL. Nie można na przykład zapisać dziecka do szkoły czy przedszkola, załatwić państwowej opieki medycznej czy skorzystać ze świadczeń rodzinnych.

Sąd musi wydać decyzję o ustanowieniu opiekuna tymczasowego w ciągu trzech dni. Postanowienie o opiece tymczasowej także musi uchylić sąd, wtedy dopiero formalnie dziecko przechodzi pod opiekę np. rodzica biologicznego.

DOSTĘP PREMIUM