TPN wysyła na polany krokusowe patrole. Mają chronić kwiaty przed turystami

Nawet kilkanaście tysięcy turystów może być jednego dnia w Dolinie Chochołowskiej w Tatrach, gdy kwitną tam krokusy. Przetrwać w starciu z takim tłumem to dla drobnych kwiatów nie lada wyzwanie. Aby je chronić, Tatrzański Park Narodowy wyśle specjalne krokusowe patrole.
Zobacz wideo

Czy w Dolinie Chochołowskiej pojawiły się już krokusy? To pytanie od kilku tygodni coraz częściej pojawia się na górskich grupach w mediach społecznościowych. Kwiaty od lat przyciągają prawdziwe tłumy. Zdarzały się dni, gdy Dolinę Chochołowską odwiedzało kilka tysięcy turystów. - Krokusy są, ale zostały przysypane świeżą warstwą śniegu - mówi nam Marek Kot z działu Edukacji Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Pierwsze krokusy pojawiły się już między innymi w dolnej części Doliny Chochołowskiej i na Kalatówkach. Pojedyncze znaleźć można już jednak na całym Podhalu. - Pogórze Gubałowskie jest pełne krokusów. Czasem jest tam więcej krokusów niż w samych Tatrach, no i stąd jeszcze piękniej widać Tatry - podkreśla Marek Kot.

Krokusowe patrole

Okazuje się jednak, że krokusy na Podhalu nie mają łatwego życia. Wszystko przez człowieka. W poprzednich latach nieraz zdarzało się, że były niszczone, wdeptywane w ziemię przez turystów. Dlatego aby uchronić wiosenne kwiaty, Tatrzański Park Narodowy tworzy specjalne krokusowe patrole. Tworzyć je będą wolontariusze, którzy - po pierwsze - pomogą turystom tak wytyczać szlaki, by krokusów nie deptać. Po drugie - przypomną, że za niszczenie przyrody grozi mandat od straży parku.

Marek Kot podkreśla, że nawet jeśli ktoś chce zrobić krokusom zdjęcia, może to zrobić ze szlaku. Nie musi wchodzić bezpośrednio w kwiaty i niszczyć przy okazji część z nich.

Krokusowe patrole miały w teren wyruszyć już w ten weekend, ale plany popsuła pogoda - kwiaty zostały przysypane śniegiem. Wolontariusze rozpoczną więc swoją pracę prawdopodobnie za tydzień (9-10 kwietnia). Co ciekawe - chętnych do pilnowania krokusów nie brakowało. TPN postanowił zaangażować głównie tych wolontariuszy, którzy już wcześniej angażowali się w działania na rzecz Tatr.

Przedstawiciele parku przypominają jednak, że poszukiwane są osoby chętne również do innych górskich projektów, na przykład sprzątania szlaków. - W wakacje planujemy akcję "Stacja edukacja". Na Kasprowym Wierchu przewodnicy tatrzańscy będą przeprowadzali pogadanki. Wolontariusze będą wtedy pomagać organizacyjnie - zapowiada Dariusz Giś z działu edukacji TPN. Latem z kolei wolontariusze mogą działać też nad Morskim Okiem, gdzie pomagają w utrzymaniu porządku.

DOSTĘP PREMIUM