Mazowsze. Ponad 40 lekarzy specjalistów ze szpitala w Otwocku złożyło wypowiedzenia

Ponad 40 specjalistek i specjalistów ortopedii i rehabilitacji ze szpitala w Otwocku zamierza odejść z pracy. Złożyli wypowiedzenia, bo - jak mówią - dyrekcja nie zgadza się na podwyżki płac. Przez trzy najbliższe miesiące jeszcze będą pracować, ale co dalej? Nie wiadomo.
Zobacz wideo

O tym, że zamierzają odejść, powiadomili dyrekcję w ostatnim dniu marca. Większość z nich ma trzymiesięczny okres wypowiedzenia, więc na razie jeszcze normalnie zajmują się pacjentami. Wypowiedzenia to - jak mówią - efekt bezskutecznej, kilkuletniej walki o podwyżki. 

Lekarze z Otwocka to jedni z najbardziej cenionych specjalistów w kraju. Rocznie wykonują ponad 8 tysięcy operacji. Leczą chorych z całej Polski. Działa tu m.in. jedyny w kraju oddział zapaleń kości i stawów, który leczy powikłania po zabiegach operacyjnych. 

Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. Adama Grucy w Otwocku to także jedyny na Mazowszu ośrodek replantacyjny pełniący dyżur dla całego kraju - przeprowadza się tu zabiegi operacyjne polegające na przyszyciu odciętych kończyn czy palców. Co ważne, to właśnie w Otwocku kształcą się też przyszli ortopedzi z różnych szpitali w Polsce. Odbywa się tu ogromna liczba kursów dla lekarzy w trakcie specjalizacji (szkolenia obowiązkowe) oraz po specjalizacji (szkolenia dodatkowe).

Walka o podwyżki

Jak mówi nam szef Związku Zawodowego Lekarzy dr Filip Kucharczyk, lekarze o podwyżkę płac walczyli jeszcze przed pandemią. Potem pojawił się COVID-19 i uznali, że to nie czas na protesty. Tak jak medycy w całej Polsce, włączyli się w walkę z koronawirusem. W międzyczasie próbowali też rozmawiać z dyrekcją przy udziale mediatora. Bezskutecznie, stąd decyzja o wypowiedzeniach. 

- My nie chcemy odchodzić z tego szpitala, bo cenimy pracę tutaj, ale nie mamy wyjścia - mówi nam jeden z lekarzy (prosi o anonimowość). - Bez problemu znajdziemy pracę gdzie indziej, bo lekarzy - jak wiadomo - brakuje. Ale czy o to chodzi? By zamknąć ten szpital? - pyta nasz rozmówca. 

"Prosiliśmy decydentów o zwrócenie uwagi i podjęcie działań w kierunku likwidacji powiększających się dysproporcji w wynagrodzeniach pomiędzy nami i naszymi kolegami z innych szpitali na Mazowszu oraz dysproporcji w wynagrodzeniach między nami a anestezjologami na korzyść tych drugich. Oczywistym skutkiem takiego stanu było niezadowolenie, frustracja z braku zrozumienia i często poszukiwanie innego zatrudnienia" - piszą lekarze w swoim stanowisku. 

Jak słyszymy, specjalista na kontrakcie w Warszawie i okolicach za godzinę pracy dostaje ok. 120 złotych - u nich w szpitalu niewiele ponad 40 złotych. Jak wyliczają nasi rozmówcy, daje to nieco ponad 6 tysięcy złotych "gołej" pensji, bez dodatków, w miesiącu. - Jak słyszymy, ile zarabiają ortopedzi na przykład w Radomiu, to łapiemy się za głowę i mówimy "aha". To odczuwalna dla nas różnica - przyznają lekarze.

Wypowiedzenia złożyło 44 z 57 etatowych specjalistów, wśród nich praktycznie wszyscy z największej w kraju Kliniki Chirurgii Urazowej Narządu Ruchu, którą tworzą trzy oddziały z blisko setką łóżek. "Zarobki nieodzwierciedlające ilości, jakości i skomplikowania pracy wykonywanej na najwyższym poziomie medycznym powinny natychmiast ulec zmianie. Zarabiamy znacząco mniej, bo średnio o połowę mniej od kolegów z innych szpitali z okolic Warszawy oraz z Polski" - wskazują lekarze.

Wysłaliśmy pytania do dyrektora szpitala w Otwocku prof. Jarosława Czubaka. Pytaliśmy m.in., jak widzi przyszłość szpitala, jeśli wypowiedzenia nie zostaną cofnięte i dlaczego - mimo negocjacji - nie udało się wypracować porozumienia. Odpowiedź przyszła już po publikacji tego artykułu. 

"Poziom wynagrodzeń w publicznym podmiocie leczniczym jest pochodną przychodów pochodzących ze środków publicznych. Wzrost wynagrodzeń indywidualnych może być efektem: - wzrostu wyceny świadczeń opieki zdrowotnej; - regulacji płacowych ze środków publicznych (np. w wyniku ustaleń Ministra Zdrowia i Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia); - zwiększenia efektywności i zmniejszenia zatrudnienia (restrukturyzacji)" - przekazała nam Kancelaria SPSK im. Prof. A. Grucy (nikt nie podpisał się imieniem i nazwiskiem. 

W odpowiedzi wskazano również, że w sporze zbiorowym są dwie organizacje - związek zawodowy lekarzy i związek zawodowy fizjoterapeutów i że obie "zrzeszają 84 osoby z 812-osobowej załogi szpitala". 

Jednocześnie w mailu, który dostaliśmy, szpital przyznaje: "W dniu 31 marca 2022 roku 43 z 66 zatrudnionych w szpitalu lekarzy specjalistów ortopedów złożyło wypowiedzenia umów o pracę z zachowaniem ustawowego okresu wypowiedzenia kończącego się w dniu 30 czerwca 2022 roku". 

- Nie dostaliśmy żadnych propozycji podwyżek płac. Mimo że w rozmowach z dyrekcją brał udział mediator. Nie będziemy dłużej czekać, gdy traktuje się nas jak podwładnych, a nie jak partnerów do rozmowy. Dodam, że naszym dyrektorem jest konsultant krajowy w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu. Zaskakujące, że nie rozumie naszych argumentów - mówi nam jeden z lekarzy z Otwocka. 

DOSTĘP PREMIUM