W Łodzi wraca temat odkrywki w Złoczewie. "Nie zostaje nic innego, jak rozłożenie rąk"

W związku z wojną w Ukrainie politycy coraz częściej wracają do tematu uruchomienia odkrywki w Złoczewie. Zaskoczenia takimi deklaracjami nie kryją łódzcy radni. - W momencie, gdy słyszymy o otwarciu niedaleko Łodzi kolejnej kopalni, nie zostaje nic innego, jak rozłożenie rąk - mówią.
Zobacz wideo

W Łodzi nie milkną echa po wizycie, którą w regionie złożył pod koniec marca europoseł Adam Bielan, prezes Partii Republikańskiej wchodzącej w skład Zjednoczonej Prawicy. Przyjechał do Bełchatowa razem z Włodzimierzem Tomaszewskim, byłym wiceprezydentem Łodzi, obecnie posłem PiS. - Cała Unia Europejska musi przemyśleć swoją dotychczasową politykę energetyczną - mówił europoseł Bielan.

Podkreślał, że za bardzo uzależniliśmy się od dostaw surowców energetycznych z Rosji, że konieczne jest embargo na import rosyjskich surowców i że "kopalnia i elektrownia Bełchatów może nam zapewnić taką niezależność na jeszcze wiele lat".

W kontekście wojny w Ukrainie powróciły pytania o możliwość uruchomienia odkrywki Złoczew. Adam Bielan mówił, że szczególnie powinniśmy dbać o nasze rodzime złoża i je wykorzystywać. Podobnie sprawę komentował Włodzimierz Tomaszewski oraz posłanka Małgorzata Jankowska. - Jestem zwolennikiem odkrywki w Złoczewie. Najpierw jednak musimy udowodnić, że bezemisyjnie możemy przetwarzać węgiel - mówił Tomaszewski.

- Trudno mi określić, czy rząd podejmie decyzję o odkrywce Złoczew. Walczę o to, żeby te rozmowy były prowadzone na szali ministerialnej i żeby takie decyzje były podejmowane w najbliższej przyszłości - zapewniała posłanka Janowska.

Komu to się nie podoba?

Budowa odkrywki w Złoczewie miała ruszyć w 2020 roku. Pomysł budził jednak ogromny sprzeciw ekologów, a także mieszkańców. Inwestycja wiązała się z koniecznością wysiedlenia 33 okolicznych wsi. Ostatecznie, we wrześniu ubiegłego roku, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uchyliła wydaną w pierwszej instancji decyzję środowiskową dla planowanej kopalni oraz odmówiła określenia środowiskowych uwarunkowań dla inwestycji. Wydawało się, że sprawa jest zamknięta. Ale wojna w Ukrainie sprawiła, że temat wrócił.

Im częściej mówi się, że odkrywka w Złoczewie ma szansę na powstanie, tym głośniej w tej sprawie wypowiadają się radni Rady Miejskiej w Łodzi. Apelują, aby nie opierać uniezależniania Polski od energii z Rosji na węglu. Według nich to tylko wzmocni problem smogu w mieście i pustynnienia regionu łódzkiego. Warto dodać, że to najmniej zalesiony region kraju. Lesistość wynosi tutaj zaledwie 21,4 proc. Dla porównania województwo lubuskie zalesione jest na poziomie 49,3 proc. To jeden z głównych powodów, przez który województwo łódzkie jest narażone na negatywne skutki zmian klimatycznych i większe zanieczyszczenie powietrza.

- W Polsce z powodu smogu przedwcześnie umiera około 50 tysięcy Polaków rocznie. Zapewnienia o tym, że będziemy dalej inwestować w węgiel, są więc dla nas szokujące - mówi Antonina Majchrzak, radna KO i przewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska w radzie miasta. - Myślę, że panie i panowie politycy zapomnieli o tym, że nie kto inny, jak pani premier Beata Szydło podpisała porozumienie paryskie, zobowiązujące Polskę do tego, by ograniczyć emisję gazów cieplarnianych do 2030 roku - dodała.

"Nie wracajmy do węglowej przeszłości"

Łódzcy radni mówią, że lepiej byłoby, aby odwiedzający Łódź i region politycy z Prawa i Sprawiedliwości edukowali społeczeństwo proekologicznie. - W momencie, gdy słyszymy o otwarciu niedaleko Łodzi kolejnej kopalni, nie zostaje nic innego, jak rozłożenie rąk - komentuje Majchrzak. - Mamy nadzieję, że politycy rządzącej koalicji zastanowią się nad tym i zrozumieją, że w koszyczku wielkanocnym powinny znajdować się pisanki, a nie węgiel. Mieszkańcy Łodzi w prezencie chcą normalnych cen i zrównoważonej polityki energetycznej, a nie kolejnej kopalni - dodaje.

- Łódź to miasto bezpośrednio dotknięte między innymi pustynnieniem. Deklaracje związane z rozwijaniem się kopalni w Bełchatowie są niesamowicie nie na miejscu. Myśląc o transformacji energetycznej, apelujemy, by politycy pomyśleli w takim kierunku, który będzie służył łodzianom i nie będzie źle wpływał na nasze zdrowie oraz klimat - przekonuje z kolei radny Damian Raczkowski z KO.

DOSTĘP PREMIUM