"Trzeba mieć empatię i sobie pomagać". Oddali i wyremontowali mieszkanie dla pani Mariny z Ukrainy

Uczniowie z elektryka przykręcili kontakty, z budowlanki zrobili gładzie. Pracowali w pocie czoła, by urządzić mieszkanie dla pani Mariny z Ukrainy i jej dzieci. - Trzeba mieć empatię i sobie pomagać. Dziadkowie byliby zadowoleni - mówi pan Maciej, właściciel lokalu.
Zobacz wideo

Mieszkanie na Szwederowie w Bydgoszczy, w niewielkiej kamienicy przy ulicy Lenartowicza, użyczył pan Maciej. Żyli tu jego dziadkowie, którzy walczyli o wolną Polskę. - Dziadek był żołnierzem września 1939 roku. Babcia była działaczką mikołajczykowskiego PSL-u. Była szykanowana, a w ciąży siedziała w więzieniu - opowiada nasz rozmówca. - Historia zatoczyła koło i dzisiaj pani Marina, jako uchodźca, tu zamieszkała. Trzeba mieć empatię i sobie pomagać. Dziadkowie byliby zadowoleni - dodaje poruszony.

Pani Marina przyjechała do Polski ze Słowiańska w obwodzie Donieckim, razem z 5-letnią córką i 11-letnim synem. Na początku marca zatrzymała się u jednej z bydgoszczanek, teraz będzie mieć swój kąt. - Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc - mówi wzruszona. Kobieta jest stomatologiem i wkrótce zacznie pracę jako pomoc dentystyczna.

Stowarzyszenie zaangażowało bydgoskich uczniów

Przygotowanie lokum nie było łatwe. Pokój, łazienka oraz kuchnia nie nadawały się do zamieszkania, dlatego potrzebny był kompleksowy remont. Pan Maciej poprosił o pomoc Stowarzyszenie "Dzięki Wam", które od wielu lat wspiera potrzebujących bydgoszczan. - To już nasz 27 remont - mówi Adam Jaworski, przedstawiciel organizacji. - Przygody i trudności, które były po drodze, trochę nas zaskoczyły. Pierwotnie zakładaliśmy, że uda się to zrobić w trzy tygodnie, wyszło w półtora miesiąca - opowiada.

Swój prywatny czas na remont poświęcił m.in. Sławomir Gill. - Zakres prac był bardzo duży. W pokoju zrobiliśmy podwieszany sufit. W kuchni trzeba było zrobić gładzie, bo nie szło pomalować ścian. W łazience są nowe płytki i cała instalacja sanitarna. Satysfakcja jest zawsze, wystarczy popatrzeć na uśmiechy dzieci - dodaje.

Stowarzyszenie zawsze angażuje do pomocy uczniów szkół branżowych. Jak przyznaje Adam Jaworski, za każdym razem odzew jest ogromny. - Jednego dnia przyszła młodzież z Zespołu Szkół Elektrycznych. Uzupełnili brakujące gniazdka, instalację elektryczną w kuchni, przygotowali ściany pod remont. Muszę też powiedzieć, że dużo serca zostawił młody uczeń z Zespołu Szkół Budowlanych, który sam położył gładź w całej łazience - opowiada.

Na Szwederowie będzie mieszkanie interwencyjne

- Po zakończeniu wojny i powrocie pani Mariny do Ukrainy, lokal będzie służył jako mieszkanie interwencyjne - zapowiada pan Maciej. - 23 lata byłem społecznym kuratorem sądowym. Miałem dozorowanych mężów, gdzie w domach była przemoc fizyczna i psychiczna. Współpracowałem również z domem samotnej matki, więc wiem, że takie mieszkania interwencyjne są potrzebne - wyjaśnia nasz rozmówca.

DOSTĘP PREMIUM