Skarb znaleziony pod posadzką katedry zostanie pokazany publiczności. Cztery lata na to czekali

W najbliższą sobotę - w Europejską Noc Muzeów - w Bydgoszczy będzie można zobaczyć unikatowy na skalę europejską skarb, znaleziony w 2018 roku pod posadzką tamtejszej katedry. To złote monety i biżuteria z przełomu XV i XVI wieku. Przez kilka lat specjaliści pracowali nad tym, by pokazać je szerokiej publiczności.
Zobacz wideo

Skarb został odkryty przypadkiem w 2018 roku, podczas prac archeologicznych w katedrze św. Marcina i Mikołaja w Bydgoszczy. - To było wielkie i niespotykane wydarzenie! 2 stycznia, czyli w pierwszy dzień pracy w Nowym Roku, podczas badań archeologicznych, pod posadzką, został znaleziony skarb. To było bardzo duże i trudne znalezisko, wymagające od archeologów wiele pracy. Dokumentowanie trwało do późnych godzin nocnych, ale dzięki temu dziś możemy każdą monetę i każdy inny obiekt pokazać, w jaki sposób zalegał w ziemi - opowiada Krzysztof Jarzęcki z pracowni numizmatyki Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy.

Niemal pół tysiąca monet i 200 sztuk biżuterii

Skarb przeleżał w katedrze kilkaset lat, prawdopodobnie od czasów potopu szwedzkiego. Składa się z 486 złotych monet (z okresu od przełomu XV/XVI wieku do roku 1652) oraz około 200 wyrobów, w tym wielu złotych i wysadzanych kamieniami. - Skarb ukryty był w skrzynce zamykanej na zamek zatrzaskowy - wspomina Jarzęcki. - Udało nam się zrekonstruować jej rozmiary. W środku znajdowało się też opakowanie lniane, jakiś worek lub tkanina, w której znajdowała się biżuteria, czyli pierścionki, guziki, łańcuszki i ozdobne rozety, które naszywano na ubrania - wylicza muzealnik.

Zainteresowanie znaleziskiem od początku było ogromne, dlatego po kilku tygodniach od odkrycia Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy przygotowało "na szybko" wystawę. Obiekty można było oglądać w gablocie, w małej salce, jednak wszyscy wiedzieli, że wart miliony dolarów skarb zasługuje na wystawę z prawdziwego zdarzenia. I właśnie taka wystawa zostanie otwarta - już 14 maja, w Europejską Noc Muzeów.

Kilka lat przygotowań do wystawy

Zastępca dyrektora Muzeum Okręgowego Anna Pruss-Świątek cieszy się, że po czterech latach drobiazgowych badań naukowych i po dokładnej konserwacji, skarb bydgoski będzie zaprezentowany mieszkańcom. - Większość obiektów odzyskała już swój blask. Dzięki badaniom możemy opowiedzieć historię tego skarbu. Pragnę podkreślić, że jest to praca sztabu ludzi, konserwatorów, numizmatyków oraz osób z zewnątrz, które nas wspomagały swoją wiedzą merytoryczną - dodaje.

Wystawa szykowana jest w Europejskim Centrum Pieniądza na Wyspie Młyńskiej, gdzie są odpowiednie sale i gabloty do przechowywania drogocennych obiektów. W pierwszym etapie będzie można obejrzeć monety. - Zadziałamy na zmysły wzroku i słuchu. Liczymy, że będzie to duża niespodzianka dla naszych mieszkańców - mówi Krzysztof Jarzęcki.

W zbiorze monet dominują dukaty bite w mennicach Republiki Siedmiu Zjednoczonych Prowincji Niderlandzkich, ale także emitowane przez władców austriackich, węgierskich, szwedzkich, arcybiskupstwa magdeburskie i salzburskie, różne miasta niemieckie oraz przez Gdańsk i Bazyleę. Jest też podwójny dukat Jana Kazimierza z mennicy w Poznaniu oraz dukat Zygmunta III Wazy bity w Toruniu. Muzeum zamierza też udostępnić zwiedzającym drugą część skarbu, czyli biżuterię, jednak - z przyczyn technicznych - nastąpi to najwcześniej pod koniec tego roku.

Ile to wszystko może być warte? Muzealnicy nie podają konkretnej kwoty. Warto jednak przypomnieć, że w styczniu tylko jeden złoty dukat, wybity 400 lat temu w Mennicy Bydgoskiej, został wylicytowany na prestiżowej aukcji w Nowym Jorku za 900 tys. dolarów

Kto ma kluczyk do skrzynki ze skarbem?

Anna Pruss-Świątek liczy, że wystawa przyciągnie do Bydgoszczy tłumy miłośników historii i numizmatyki. - Mamy cichą nadzieję, że ten skarb będzie u nas na dłużej. Liczymy, że przyjadą do nas ludzie z Europy, a nawet z całego świata, bo naprawdę jest to rzecz unikatowa - dodaje.

Jarzęcki zastanawia się z kolei, czy może ktoś ze zwiedzających miałby kluczyk do skrzynki ze skarbem. - Ona ma bardzo dobrze zachowany zamek. Między innymi elementy bębenka tego zamka mają wszystkie części pozwalające zrekonstruować kluczyk, zatem może ktoś ze zwiedzających chciałby przyjść z takim kluczykiem, który w jego rodzinie jest przekazywany z pokolenie na pokolenie? Być może posiada prawo do tego skarbu - śmieje się numizmatyk.

Wernisaż wystawy odbędzie się w sobotę (14 maja) w Europejskim Centrum Pieniądza na Wyspie Młyńskiej. Początek o godz. 19.

Interesują Cię tematy lokalne? Masz już w swoim dorobku publikację tekstów, ale nie jesteś na stałe związany/a z żadną ogólnopolską redakcją? Masz mniej niż 30 lat? Zgłoś się do programu Polska Stories! Weekend.gazeta.pl szuka młodych reportażystów i reportażystek, którzy pod okiem Olgi Gitkiewicz pracować będą nad własnym reportażem. Więcej o projekcie tu.

DOSTĘP PREMIUM