Gdzie są pieniądze z rządowego programu? Bydgoszcz chce za nie przebudować zajezdnię tramwajową

Bydgoszcz złożyła do rządowego Programu Inwestycji Strategicznych trzy wnioski warte łącznie 100 milionów złotych. Nie wiadomo jednak, kiedy konkurs będzie rozstrzygnięty. Najwięcej, bo 65 milionów, miasto chce dostać na przebudowę ponad 60-letniej zajezdni tramwajowej przy ulicy Toruńskiej.
Zobacz wideo

Jak wyjaśnia wiceprezydent Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz, gminy mogły złożyć wnioski o dofinasowanie trzech inwestycji lokalnych. Nie wiadomo jednak, kiedy rząd rozstrzygnie konkurs i przeleje pieniądze na konta samorządów. - Termin składania wniosków był dwukrotnie przesuwany, natomiast jeśli chodzi o termin ogłoszenia wyników, to takiego nie mamy. Nie jest on nigdzie opublikowany. Być może ma to związek ze wstrzymaniem środków unijnych, które mają do nas dotrzeć na walkę ze skutkami pandemii? - zastanawia się zastępca prezydenta. - Liczymy, że te środki będą u nas jak najszybciej - dodaje.

65 milionów złotych na przebudowę zajezdni przy Toruńskiej

Bydgoscy urzędnicy złożyli m.in. wniosek na przebudowę ponad 60-letniej zajezdni tramwajowej przy ulicy Toruńskiej 278. - Codziennie jest tu obsługiwanych około 100 tramwajów. Dokonywane są przeglądy, naprawiane drobne usterki, ale też prowadzone większe prace naprawcze. Obiekt jest niezwykle ważny, jak cała sieć tramwajowa - podkreśla Kozłowicz.

Zajezdnia przy ulicy Toruńskiej powstała w 1959 roku i dziś nie spełnia wymagań do obsługi nowoczesnych tramwajów. - Priorytetem jest przebudowa torów dla długich 32-metrowych pojazdów - mówi prezes Miejskich Zakładów Komunikacyjnych Andrzej Wadyński. - Niestety nie mieszczą się w łukach. Stoimy przed takim problemem, że pojawiają się nowe tramwaje, a my nie możemy ich odstawiać i serwisować tak, żeby rano mogły wyjechać na ulice miasta - tłumaczy.

Bydgoszcz chce pozyskać na przebudowę zajezdni 65 milionów złotych, a całkowity koszt inwestycji oszacowano na 180 milionów (według cen z II kwartału 2021 roku). W pierwszym etapie, oprócz przebudowy torowisk, mają powstać nowe budynki dla motorniczych, a także gmach ze specjalną podtorową tokarką. - To wielka maszyna, na którą wjeżdżają tramwaje. I jak my zmieniamy w swoich samochodach opony z zimowych na letnie, tak w tramwajach tokarka szlifuje obręcze, by było mniej hałasu w Bydgoszczy - tłumaczy Wadyński.

W planach całkowita automatyzacja zajezdni

Po zrealizowaniu pierwszego etapu Miejskie Zakłady Komunikacyjne będą chciały pozyskać pieniądze także na drugi etap, który pozwoli na pełną automatyzację zajezdni. Hale obsługowo-naprawcze mają być całkowicie zmodernizowane i gotowe do obsługi nowoczesnych składów. - Stare tramwaje typu Konstal, które w większości jeżdżą po bydgoskich torach, obsługiwane są głównie z dołu, ze zwykłych kanałów naprawczych, a z kolei wszystkie pojazdy nowe, niskopodłogowe, całą aparaturę mają na dachu - opowiada Andrzej Wadyński. - Dlatego będziemy budować specjalne pomosty i wydłużać stanowiska do 32 metrów - dodaje.

Powstanie też instalacja do nasypywania piasku do tramwajów, który jest potrzebny do hamowania. - Dziś robimy to ręcznie, jak za króla Ćwieczka, a powinno to być zautomatyzowane - zauważa prezes.  

35 milionów złotych na miejskie kąpieliska i rewitalizację Kanału Bydgoskiego

Do rządowego Programu Inwestycji Strategicznych bydgoscy urzędnicy złożyli też dwa inne wnioski. Pierwszy - opiewający na 30 milionów złotych - obejmuje budowę dwóch miejskich kąpielisk nad Brdą, w rejonie basenu Astoria, a także w Parku Centralnym. Drugi projekt - wart 5 milionów złotych - to remont śluz i brzegów Kanału Bydgoskiego. Obie inwestycje zajęły wysoką pozycję podczas konsultacji społecznych przeprowadzonych wśród bydgoszczan.

- Jeszcze kilka lat temu moglibyśmy je zrealizować samodzielnie, ale przez działania rządu nasza nadwyżka operacyjna zmniejszyła się z 292 milionów złotych w 2019 roku do 12 milionów złotych w tym roku. Z takimi funduszami musimy startować w konkursach - tłumaczy Mirosław Kozłowicz.

W ramach drugiej edycji Program Inwestycji Strategicznych do samorządów w całym kraju ma trafić 20 miliardów złotych.

DOSTĘP PREMIUM