Bydgoszcz. Rekrutacja do szkół średnich. "Wszystkie osiągnięcia są weryfikowane, a te budzące wątpliwości w szczególności"

Ponad 4800 miejsc przygotowały na nowy rok szkolny bydgoskie licea, technika i "branżówki". To więcej niż przed rokiem, bo i kandydatów jest więcej. W rekrutacji startuje półtora rocznika. Do tego dzieci uchodźców z Ukrainy.
Zobacz wideo

We wrześniu do pierwszej klasy szkół ponadpodstawowych pójdą dzieci urodzone w 2007 roku, a także spora część tych z 2008. Kiedy obecni nastolatkowie rozpoczynali swoją edukacyjną drogę, do szkół poszły sześciolatki - pierwszy i jedyny raz obowiązkowo. Aby wtedy uniknąć tłoku w szkołach, Ministerstwo Edukacji zdecydowało, że pójdą tylko te urodzone w pierwszym półroczu 2008 roku. Inne sześciolatki mogły iść do pierwszej klasy albo zostać w zerówce.

- Nasza córka urodziła się w październiku. Nie musiała jeszcze iść do szkoły, ale uznaliśmy, że skoro większość jej przedszkolnych koleżanek i kolegów idzie, nasza Ania też sobie poradzi - mówią nam rodzice 13-latki, która właśnie kończy naukę w podstawówce. - Tyle, że teraz o miejsca w szkołach średnich jest trudniej, bo kumulują się dwa roczniki. Córka chce iść do dobrego liceum, ale na wszelki wypadek, w elektronicznej rekrutacji, wpisaliśmy jeszcze dwie inne szkoły. Do którejś na pewno się dostanie - mówią rodzice Ani.

Ruszyła rekrutacja do szkół ponadpodstawowych

Bydgoskie licea, technika i szkoły branżowe przygotowały łącznie ponad 4800 miejsc. - W liceach uruchomionych zostanie 76 oddziałów. O 20 więcej niż w poprzednim roku. Będą to 62 klasy ogólnodostępne, trzy integracyjne, dwie specjalne  i dziewięć mistrzostwa sportowego - informuje Marta Stachowiak z ratusza. - W technikach przygotowano miejsca w 76 oddziałach, przy 53 uruchomionych rok temu. W branżowych szkołach pierwszego stopnia są miejsca w 28 oddziałach ogólnodostępnych. W tym roku szkolnym było ich 14 - dodaje rzeczniczka prezydenta. Nabór odbywa się elektronicznie, z wyjątkiem szkół i oddziałów specjalnych. Link do strony dla kandydata dostępny będzie na www.bydgoszcz.pl, w zakładce Edukacja /nabór do klas pierwszych szkół ponadpodstawowych.

Od poniedziałku (16 maja) kandydaci mogą składać wnioski do 15 bydgoskich liceów ogólnokształcących, 13 techników i 13 branżowych szkół pierwszego stopnia. - Nabór wniosków potrwa do 21 czerwca bieżącego roku, z wyjątkiem szkół ponadpodstawowych dwujęzycznych, oddziałów dwujęzycznych, oddziałów międzynarodowych, oddziałów przygotowania wojskowego, oddziałów wymagających od kandydatów szczególnych indywidualnych predyspozycji oraz do szkół i oddziałów prowadzących szkolenie sportowe w szkołach ponadpodstawowych. Do tych szkół nabór zakończy się już 31 maja - precyzuje Stachowiak.

Po zakończeniu roku szkolnego uczniowie będą mieli czas do 12 lipca, by uzupełnić wnioski i do szkół pierwszego wyboru dostarczyć świadectwa i wyniki egzaminu ósmoklasistów. 25 lipca szkoły ogłoszą ostateczne listy przyjętych. 

Walka o dodatkowe punkty

O tym, czy dziecko dostanie się do danej szkoły decydują punkty. - To oceny ze świadectwa, wynik egzaminu, ale też punkty dodatkowe - mówi TOK FM Rafał Schaffrath, nauczyciel i członek komisji rekrutacyjnej w VI Liceum Ogólnokształcącym w Bydgoszczy. Dodatkowe punkty uczeń zdobywa za świadectwo z paskiem, ale też wolontariat czy konkursy.

- Jeśli chcemy, by sukces naszego dziecka w konkursie czy olimpiadzie przedmiotowej dał mu dodatkowe punkty, musimy pamiętać, że taka informacja musi znaleźć się na świadectwie. Dodatkowo trzeba pamiętać, że nie wszystkie konkursy są przez komisję rekrutacyjną brane pod uwagę - tłumaczy Schaffrath. - To muszą być olimpiady czy konkursy wpisane na listę ministerstwa i kuratorium - dodaje nauczyciel.

- Szkoła, do której dziecko startuje w rekrutacji, może to sprawdzić. Z doświadczenia wiem, że wszystkie osiągnięcia są weryfikowane, a te budzące wątpliwości w szczególności - nadmienia.

Nasz rozmówca dodaje też, że nie warto przykładać zbytniej uwagi do progu punktów z poprzedniej rekrutacji. - To, że rok temu dana szkoła miała próg 140 punktów, nie oznacza, że w tym roku też tak będzie. Może się okazać, że egzamin wypadnie gorzej albo lepiej i w tym roku będziemy rekrutować od 120 albo od 150 punktów - wyjaśnia Schaffrath.

Jak uniknąć rozczarowania?

W szkołach ponadpodstawowych w Bydgoszczy uczą się nie tylko dzieci z miasta. Sporą grupę stanowią też przyjezdni. - W naszej szkole jest młodzież z całego regionu. Uczniowie wybierają ją ze względu na interesujące kierunki - mówi nam nauczycielka Zespołu Szkół Handlowych. Młodzież składa też wnioski o przyjęcie do szkół z regionu, podwajając swoje szanse.

- Syn chce się uczyć w liceum. Mieszkamy w Solcu Kujawskim, więc składamy wnioski i do szkół w Bydgoszczy, i do tych w Toruniu - mówią nam rodzice Michała. - Potem zdecydujemy, gdzie ostatecznie syn będzie się uczył - dodają.

Taka konkurencja sprawia, że dzieci, a jeszcze częściej ich rodzice, obawiając się rozczarowania gdy uczeń nie dostanie się do wymarzonej szkoły, rezygnują z jej wyboru albo wpisują ją dopiero na drugim miejscu.

- Warto jako szkołę pierwszego wyboru wpisać tę wymarzoną przez dziecko, ale na drugim miejscu powinna już znaleźć się szkoła, do której widzimy, że kandydat ma realne szanse się dostać, jest do niej mniej chętnych - podpowiadają nauczyciele zajmujący się rekrutacją. - W dniu ogłoszenia wyników dostaniemy od razu informację, że nasze dziecko nie dostało się do jednej szkoły, ale do drugiej już tak. Jeśli nie wybierzemy „pewnej" szkoły, może się okazać, że przez całe wakacje będziemy szukać dla dziecka miejsca w jakiejkolwiek szkole - uprzedzają.

Elektronik, mundurówka i topowe ogólniaki

W Bydgoszczy od lat najwięcej osób chce się uczyć w Liceum Ogólnokształcącym nr 6 i nr 1. Na szczycie popularności jest też LO nr 4 oraz LO nr 8 - ze względu na klasę wojskową. Wśród techników najwięcej kandydatów zawsze ma Technikum Elektroniczne. Rok temu szkoła miała 224 miejsca, a zgłosiło się do niej ponad 480 chętnych.

DOSTĘP PREMIUM