Warszawa. Mieszkańcy wracają do komunikacji miejskiej. Jest ich prawie tyle samo, co przed pandemią

Liczba pasażerów komunikacji miejskiej w stolicy już prawie wróciła do stanu sprzed pandemii. Obecnie to 86 procent wszystkich pasażerów, którzy korzystali z autobusów, metra czy tramwajów przed marcem 2020. Czy wpływ na ten przyrost ma też inflacja i rosnące ceny paliwa?
Zobacz wideo

Ceny paliwa przekraczające 7 złotych, rosnąca inflacja i rosnące koszty życia zmuszają wiele osób do oszczędności. Do tego również nawiązywać ma nowa kampania Warszawskiego Transportu Miejskiego, która zwraca uwagę na to, że jazda samochodem w okolice centrum miasta może być zwyczajnie nieopłacalna. Miesięczne koszty parkowania w Śródmieściu i okolicach to nawet 630 zł.

Jednocześnie Zarząd Transportu Miejskiego informuje, że liczba pasażerów komunikacji miejskiej zaczęła w końcu rosnąć (po pandemicznym dołku). W marcu tego roku sprzedanych biletów było ponad 7,5 mln. Rok wcześniej o 2,5 mln mniej.

- Inflacja i ceny paliw na pewno też pośrednio wpływają na wzrost liczby pasażerów. Większe znaczenie ma jednak to, co było związane z pandemią koronawirusa. Nakładanie i znoszenie obostrzeń pandemicznych przekładało się na liczbę pasażerów. Teraz, gdy tych obostrzeń już nie ma, liczba pasażerów stale rośnie - mówi Tomasz Kunert, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego.

W ostatnich miesiącach systematycznie zwiększa się też mobilność warszawianek i warszawiaków. - Dzieci w podstawówkach, licealiści i studenci wrócili do zajęć stacjonarnych. Pracodawcy i pracownicy wrócili do firm, dlatego tutaj też widać wzrost liczby pasażerów - potwierdza Kunert.

Prawie wróciliśmy

Zarząd Transportu Miejskiego wylicza, że już prawie wróciliśmy do tego, co było przed pandemią. Przy założeniu, że przed marcem 2020 roku notowaliśmy sto procent pasażerów, teraz ta liczba to 86 procent wszystkich pasażerów, którzy na stałe wrócili do autobusów, tramwajów czy metra. Kilkuprocentowa różnica, według pracowników ZTM, może wynikać też z tego, że wielu pracodawców pozwoliło na pracę zdalną. Zwłaszcza, że spada liczba biletów pracowniczych. Z danych urzędu wynika, że w marcu zeszłego roku takich biletów (w ciągu miesiąca) było 4,6 tys. Obecnie jest ich o 153 mniej. 

Wzrosła za to liczba biletów długookresowych. 90-dniowe bilety w marcu tego roku nabyło 345 tys. osób. Rok wcześniej o ponad 120 tys. mniej. Jest także więcej sprzedanych biletów jednorazowych. W marcu zeszłego roku było ich 1 mln 509 tys., obecnie 2 mln 115 tys. To z kolei przekłada się na pieniądze zarabiane przez Warszawski Transport Publiczny. W okresie pandemii (w marcu 2021) wpływy z biletów przyniosły miastu ponad 45,6 mln zł, teraz to 67,2 mln zł. To różnica 21,5 mln zł.

DOSTĘP PREMIUM