"Zero tolerancji dla śmiecenia". Bydgoszcz kupi 50 fotopułapek i będzie wyłapywać wandali

Władze Bydgoszczy mówią "stop" zaśmiecaniu lasów i parków. Od 1 lipca 50 kamer - fotopułapek będzie wyłapywać wandali, którzy zaśmiecają tereny zielone. Za podrzucanie odpadów grozi mandat do 500 złotych, a gdy sprawa trafi do sądu, kara może wzrosnąć do 5 tysięcy złotych.
Zobacz wideo

Nowe, przenośne kamery mają być batem na wandali. - Będą działać 24 godziny na dobę - zapowiada wiceprezydent Bydgoszczy Michał Sztybel. - Już od wakacji 50 fotopułapek zamontowanych na terenie całego miasta pozwoli nam na wyłapywanie osób, które podrzucają odpady. Lokalizacji nie będziemy na bieżąco podawali, by zmylić przeciwnika - dodaje. Miasto prowadziło już pilotaż i dwie przenośne kamery okazały się skuteczne, bo na gorącym uczynku wpadło dwóch wandali podrzucających śmieci do lasu.

200 tysięcy złotych rocznie na usuwanie dzikich wysypisk

A problem z nielegalnymi odpadami jest w Bydgoszczy bardzo poważny. W ubiegłym roku miasto uprzątnęło aż 344 dzikie wysypiska, o łącznej masie 1 082,2 kg. Jak informuje urząd miasta, od początku tego roku to już 138. Na usunięcie nielegalnych odpadów Bydgoszcz wydaje około 200 tysięcy złotych rocznie.

Fotopułapki zawisną tam, gdzie dzikie wysypiska pojawiają się najczęściej. - W pierwszej kolejności kamery zostaną zawieszone w miejscach, gdzie te wysypiska się powtarzają, czyli pomimo uprzątnięcia przez nas odpadów raz, drugi, trzeci, są ponownie w bardzo dużych ilościach - wyjaśnia dyrektorka Biura Zarządzania Gospodarką Odpadami Komunalnymi Klaudia Subotkiewicz. - Będziemy nimi rotować, by objąć jak największy obszar miasta. Jest to ważne, bo dzikie wysypiska mocno zaburzają estetykę i nasze otocznie. Przy parkach, lasach czy blisko domostw musimy to szybko sprzątać - dodaje urzędniczka.

500 złotych mandatu, chyba że delikwent sam posprząta…

Straż Miejska w Bydgoszczy przyjmuje rocznie ponad 1000 zgłoszeń od mieszkańców w sprawie dzikich wysypisk na terenach publicznych. - Można znaleźć wszystko, czyli odpady budowlane, poremontowe, opony, ale też zwykłe śmieci komunalne - wymienia komendant Jacek Anhalt.

Strażnicy liczą, że wszyscy wandale przyłapani przez nowe fotopułapki, zostaną ukarani. - Za taki czyn grozi mandat do 500 złotych - informuje Anhalt. - W przypadku skierowania sprawy do sądu, kara może wzrosnąć do 5 tysięcy złotych. Zakładamy, że ci ze sprawców wykroczeń, którzy posprzątają teren, który zanieczyścili, mogą liczyć na nieco łagodniejsze traktowanie i niezgłaszanie sprawy do sądu - dodaje komendant.

Michał Sztybel przypomina z kolei, że surowa kara będzie czekać też tych, którzy porzucają odpady niebezpieczne. - To są przestępstwa przeciwko środowisku, które mogą być zagrożone nawet karą więzienia. Mówimy o sytuacjach, gdyby odpady są porzucane przy ujęciach wody i są to na przykład farby, lakiery itd. - tłumaczy wiceprezydent.

Miasto ogłosiło już przetarg na zakup 50 kamer. Fotopułapki pojawią się w bydgoskich lasach i parkach na początku lipca.

DOSTĘP PREMIUM