Skończy się dramat mieszkańców Skierniewic? Nowy wiadukt nad torami otwarty przed terminem

Lata czekali na tę inwestycję i się doczekali. - Mieszkańcy Skierniewic wiedzą, jaki tu był problem. To jedna z najbardziej obleganych linii kolejowych w Polsce i czasami na przejazd przez tory czekało się kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt minut - mówił podczas otwarcia prezydent Skierniewic Krzysztof Jażdżyk.
Zobacz wideo

Obiekt zastąpił przejazd kolejowo-drogowy w ciągu ulic Zwierzynieckiej i Piłsudskiego. Teraz kierowcy nie będą musieli przejeżdżać przez linię kolejową Warszawa Zachodnia - Katowice oraz Skierniewice - Łowicz. Pojadą górą. Wielu z nich odetchnie z ulgą.

- To był dramat! Bywało, że stałem na rogatkach nawet kilkanaście minut - mówi kierowca, który jeździ tą trasą każdego dnia. Rogatki były tutaj opuszczane nawet na 40 minut w ciągu godziny. Rzadko który kierujący przejeżdżał bez oczekiwania na podniesienie szlabanu. Nie ma się co dziwić. Dziennie w tym miejscu kursuje ponad 100 pociągów. - Jeśli się udało przejechać od razu, to był fart - dodaje inny kierujący.

Nowy wiadukt ma zapewnić bezpieczny przejazd i jednocześnie usprawnić komunikację drogową w mieście. - Przede wszystkim poprawi bezpieczeństwo, zwiększy możliwość przepustowości na drogach dla ruchu kołowego i kierowcy nie będą już musieli oczekiwać na otwarcie rogatek - mówi Daniel Boruchalski z PKP Polskie Linie Kolejowe. - Jeśli chodzi o ruch pociągów, to nie ma to większego znaczenia, bo będą jeździły z tą samą prędkością. Najważniejsza jest poprawa bezpieczeństwa związana z tym, że wyeliminowana zostanie możliwość dojścia do kolizji między pociągiem, a samochodem - dodaje.

Bezkolizyjne skrzyżowanie ułatwi też dotarcie do potrzebujących np. jadącej na sygnale karetce czy straży pożarnej.

Udało się wcześniej!

Nowy przejazd ma około 145 metrów długości. To sześcioprzęsłowy wiadukt z jezdnią, chodnikami i drogą dla rowerów. Powstał też nowy układ drogowy z dwoma rondami. Po wiadukcie mogą poruszać się pojazdy o masie do 50 ton. Za budowę inwestycji odpowiadała firma Skanska, a otwierał ją w poniedziałek minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, który nie omieszkał podkreślić, że "została oddana do użytku pięć miesięcy przed terminem".

Całość pochłonęła 37 mln złotych. 17 mln pochodziło z rezerwy budżetu państwa, a 2,6 mln dołożyło PKP PLK. Większość środków pochodziła jednak z Unii Europejskiej - z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Budowa wiaduktu drogowego nad torami w Skierniewicach to część szerszego projektu realizowanego przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. W kraju ma być zbudowanych jeszcze 12 tego typu wiaduktów. Na ten cel jest ponad 312 milionów zł. W województwie łódzkim w ramach tego projektu powstanie wiadukt kolejowy w Gałkowie i wiadukt kolejowy w Andrespolu.

DOSTĘP PREMIUM