Lubelskie wypada najgorzej w Rankingu Szkół Przyjaznych LGBT. "Smutno to powiedzieć"

Anna Gmiterek-Zabłocka
Nie ma możliwości zorganizowania Tęczowego Piątku, a uczniowie nie czują się w szkole bezpiecznie. W przypadku młodzieży transpłciowej część nauczycieli nie akceptuje mówienia do ucznia czy uczennicy tak, jak dziecko prosi. Nazywają je tak, jak jest zapisane w dzienniku.
Zobacz wideo

Lubelszczyzna - obok województwa świętokrzyskiego - wypadła najgorzej w Rankingu Szkół Przyjaznych LGBT. Jak mówi Dominik Kuc, jeden z jego twórców, założenie plebiscytu jest takie, by pokazywać szkoły przyjazne tęczowej młodzieży, a nie publikować antyranking. Ale z ankiet widać, że w wielu lubelskich szkołach nie jest dobrze. - Nasz ranking pokazuje postawy młodzieży, nauczycieli i nauczycielek, a także postawy dyrekcji. I to właśnie wartości, które grono pedagogiczne przekazuje młodzieży, są tutaj kluczowe - mówi Kuc.

W skali całej Polski 30 procent ankietowanych uczniów wskazało, że nie czuje się w swojej szkole bezpiecznie. - W województwie lubelskim aż 42 procent młodych osób podało, że nie czuje się w szkole bezpiecznie. Dodatkowo 72 procent ankietowanych napisało, że regularnie widuje w szkole symbole nieprzyjazne dla społeczności LGBTQ, czyli na przykład naklejki z "zakazem pedałowania" czy innymi obraźliwymi hasłami. To daje nam ponad trzy na cztery osoby, które coś takiego w szkole widziały - opisuje nasz rozmówca. 

Jak dodaje, w szkołach niestety wciąż młodzież często nie ma się do kogo zwrócić ze swoimi problemami.  Brakuje wsparcia w dorosłych. Gdy uczniowie chcą zorganizować Tęczowy Piątek, niejednokrotnie słyszą: "Nie ma mowy". Bywa, że niemile widziane są też tęczowe symbole, na przykład torby. Część nauczycieli nie zamierza zwracać się do ucznia czy uczennicy transpłciowej takim imieniem, jakie sobie wybrał bądź wybrała.

- Nie szanują uczuć takiego ucznia czy takiej uczennicy. Smutno mi to powiedzieć, ale naprawdę jest spora grupa pedagogów, która wychodzi z założenia: "Nie będzie mi dziecko mówiło, jak mam je nazywać. Jest wpisane do dziennika jako chłopak i nazywa się Piotr, to nie mam zamiaru mówić do niego Ania". To jest naprawdę wciąż bardzo częste. Zero zrozumienia, zero tolerancji. Choć jednocześnie muszę podkreślić, że część nauczycieli rozumie i akceptuje - mówi nam pani Ewa, nauczycielka z lubelskiej szkoły średniej, która doskonale zna problem, bo często rozmawia o tym ze swoimi uczniami. 

Przyjazny Paderewski

Są też jednak na Lubelszczyźnie szkoły otwarte i tolerancyjne. Tak jak Międzynarodowe Liceum Paderewski, które w Rankingu Szkół Przyjaznych LGBT zajęło drugie miejsce w Polsce. - Mam nadzieję, że jest to jaskółka, która zwiastuje, że na Lubelszczyźnie w kolejnych latach będzie już tylko lepiej - mówi Dominik Kuc. 

- Najważniejsze jest założenie, że każdy z nas jest równy, ma swoją godność i o to musimy dbać. Jesteśmy taką szkołą, w której każdy może wyrażać siebie, jeżeli nie narusza praw czy bezpieczeństwa innych osób. Wielu mamy takich uczniów, którzy odnajdują swoją tożsamość, są zagubieni i bardzo się boją. Z rozmów z nimi wiem, że sami siebie pytają: "Co będzie, jak się szkoła dowie, jak się nauczyciele dowiedzą?". I myślę, że to dla nich ważne, że my podchodzimy do tematu, że jest ok. Po prostu. Nikt nie musi się tłumaczyć, każdy jest akceptowany, uczeń komunikuje, kim jest, i my to przyjmujemy - mówi Izabela Kopik, psycholożka i wicedyrektorka Międzynarodowego Liceum Paderewski w Lublinie.

Podaje przykład uczennicy, która jest w procesie zmiany płci. - My to wiedzieliśmy, oddolnie. Gdy ja z nią rozmawiałam, była przestraszona. Powiedziałam jej, że ja o wszystkim wiem, to była zaskoczona i zaczęła się trząść z pytaniem, co będzie, jak się inni nauczyciele dowiedzą. Odpowiedziałam, że większość już wie, szanuje to i akceptuje - opowiada dalej psycholożka.

Podkreśla, że młodzież musi czuć się bezpieczna i w szkole, i w domu. Musi mieć zrozumienie wśród najbliższych. - Kiedyś miałam rozmowę z mamą chłopca, który powiedział jej, że jest gejem. I mama poprosiła mnie, abym to ja z nim porozmawiała o jego seksualności, bo ona się boi. Także takie sytuacje też są, że również rodzice mają w sobie jakieś lęki i obawy - mówi Izabela Kopik. 

Międzynarodowe Liceum Paderewski - II miejsce w Polsce w Rankingu Szkół Przyjaznych LGBTMiędzynarodowe Liceum Paderewski - II miejsce w Polsce w Rankingu Szkół Przyjaznych LGBT Dominik Kuc/ Facebook

Inga Sobólska - rzeczniczka do spraw równości przy Młodzieżowej Radzie Miasta Lublin - mówi nam, że większość szkół w Lublinie i regionie wypada homofobicznie. - Dlatego bardzo się cieszę, że Paderewski zajął drugie miejsce w Polsce. Jest to cudowna wiadomość. To szkoła, która dba o bezpieczeństwo i komfort uczniów, każdy może wyglądać tak, jak chce albo przyjść na studniówkę z kim chce - tłumaczy Sobólska.

- Homofobia czy transfobia wynika głównie z tego, jak osoby są wychowywane w domach. Niestety, na tzw. ścianie wschodniej szkoły wypadają raczej słabo w Rankingu Szkół Przyjaznych LGBT - dodaje rzeczniczka. Wśród szkół, które znalazły się w rankingu, choć daleko w tyle za Paderewskim, znalazło się też kilka szkół w samym Lublinie, w tym m.in. VIII LO, III LO im. Unii Lubelskiej, Liceum Plastyczne im. Cypriana Kamila Norwida, IV LO i XXIX LO. 

Europejska Stolica Młodzieży

W 2023 roku Lublin będzie Europejską Stolicą Młodzieży. To oznacza m.in., że szczególnie ważna jest tolerancja i walka z dyskryminacją. - W Lublinie i w całym województwie jest duża rozbieżność. Są szkoły otwarte, ale są też takie, w których jest zupełnie inaczej. I niestety nie udaje się zburzyć tej starej ściany, związanej z nietolerancją. Ale my - jako Młodzieżowa Rada, jako Europejska Stolica Młodzieży - chcemy z tym walczyć. Chcemy budować społeczeństwo otwarte, w którym dominuje równość i wzajemna tolerancja - mówi Kamil Konieczny, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta, jednocześnie ambasador Europejskiej Stolicy Młodzieży 2023 Lublin. 

Jak dodaje, równość i brak dyskryminacji były jednymi z najważniejszych aspektów przy aplikowaniu o tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży. - Wszystkie wydarzenia, które organizujemy, wspieramy, dajemy swoje oznaczenie - muszą być dostępne dla każdego. Nie tylko dla osób o innej tożsamości płciowej czy orientacji seksualnej, ale też dla osób z niepełnosprawnościami i dla wszystkich, spotykających się z innymi wykluczeniami. To niesamowicie ważne, by każdy mógł korzystać z wszelkich form rozrywki czy aktywności społecznej - podsumowuje Kamil. 

>> Czytaj także: Poznańskie liceum najbardziej tolerancyjną szkołą w Polsce. "Nie musimy ukrywać się ze swoją odmiennością"

DOSTĘP PREMIUM